pstrykajacy kręgosłup, biodra i inne części ciała
Oczywiście ,że odbiegają, a czasami odbiegaja nawet od normalnej motoryki tancerza zawodowego - jak np: przyjedzie choreograf i tworzy choreografie według swoich wizji i jak to my tancerze czesto mówimy - nie pod nogę - oooooooo i tyle 8)
[color=violet:f8f770acfc]Tanc, nie musisz cytować, jeśli odpowiadasz na post zaraz nad Twoim. :wink: Cz. [/color:f8f770acfc]
[color=violet:f8f770acfc]Tanc, nie musisz cytować, jeśli odpowiadasz na post zaraz nad Twoim. :wink: Cz. [/color:f8f770acfc]
[quote:269ae2eb3b]Pamiętajmy, że ból czasem wynika tylko i wyłącznie z tego, ze ciało pracuje w sposób inny, niz jest przyzwyczajone. Wszyscy zdajemy sobie przecież sprawę, że ruchy w tańcu odbiegają od naturalnej motoryki[/quote:269ae2eb3b]
To prawda, ale przy odrobinie wprawy każdy umie odróżnić ból 'zwykły', którego nie da się uniknąć ćwicząc; od bólu, którym należy się niepokoić.
To prawda, ale przy odrobinie wprawy każdy umie odróżnić ból 'zwykły', którego nie da się uniknąć ćwicząc; od bólu, którym należy się niepokoić.
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:983e44c046]wygrzebuję stare śmieci, bo chcę coś napisać...
no więc moje ciało coraz dziwniej się zachowuje jak nie prawe biodro strzela jak nienormlane [co nieumożliwia mi wykonywanie niektórych ćwiczeń przy drążku - szkoda że nikt nie odpisał mi na post w temacie o trzaskającym biodrze...], to teraz ramiona walą jak z karabinu... gdy jeszcze baletowe śnieżynki nam za oknem fruwały, mi zaczeły jakoś dziwnie w ramionach strzelać - oba, chociaż zdaje mi się że lewe bardziej - np. jak robiłam obroty ramionami to mi strzelało i zanim nie zrobiłam kilku wymachów było takie zablokowane, jednakże po pewnym czasie już było ok, ale od paru miesięcy to już w ogóle musze przeginać łokieć [tzn tak zeby zgięty z przodu, a ręka się opierała na biodrze] do przodu by mi ramię przeskoczyło w stawie i mogło normalnie funkcjonować... zawsze tak się dzieje po obudzeniu. raczej kwestia że krzywego spania odpada, bo staram się nigdy nie spać na boku, bym się nie obudziła z wybitym ze stawu lub też wbitym w staw ramieniem, albo się nie obudziła rano ze skurczem lub z niedokrwioną ręką... i niestety teraz jak robię obroty lewą ręką że ta wędruje górą do tyłu to mi strzela strzela i odstrzelać nie może - nic nie pomaga, tak samo zresztą jak z biodrem...
mam pytanie... wie ktoś czym to może być wywołane? może brakiem "śluzu" w stawach? bo przyznam się brak mi wiele składników mineralnych i witamin... czytałam ostatnio że strzelanie w biodrze jeżeli się nie pogarsza [bo się nie pogarsza, tylko inne stawy idą w ślady] to operacja nie jest potrzebna i całe strzelanie mogą zniwelować ćwiczenia rehabilitacyjne, na rotację, rozciąganie oraz mięśnie które mają za zadanie podtrzymywać staw podczas ruchu [bo mi to biodro strzela w ruchu - i owszem, przyznam sie, że moje nogi są jak flaki i raczej mogłyby nie amortyzować stawu], ale problem jest taki że ja się rozciągam i ćwiczę mięśnie, wyłamuję coraz bardziej stawy ale nadal mam coś blokowane w biodrach no i teraz jeszcze w ramionach które są chyba jednymi z najbardziej elastycznych stawów w moim ciele... pomyślałam że może to wina tego śluzu w stawach, że jest go po prostu a mało i staw strzela i przeskakuje bo się ściera... co o tym myślicie? generalnie moje wygięcia we wszystkich stawach na niczym nie straciły tyle że to coraz bardziej mi to wszystko strzela i co gorsza czasem naprawne jak trzaśnie to tylko paść na podłogę z bólu... [/quote:983e44c046]
(post princess maron z tematu hipermobilnosc)
No więc ;) Samo trzaskanie/przeskakiwanie/pstrykanie, czy jak to tam sobie każdy określa jest rzeczą normalną wśród tancerzy i osób pasjonujących się sportem. Tak reagują nasze stawy na wszelkie deformacje(a, jak wiadomo, z medycznego punktu widzenia taniec jest nienaturalnym wykrzywianiem stawów). Tak więc nie ma się czym martwić-wiele osób ma taki problem.
Gorsza sprawa, gdy strzelaniu zaczyna towarzyszyć ból. Jeżeli pojawia się on raz na jakiś dłuższy czas, to jeszcze można zrozumieć-bo człowiek źle stanie, źle się przekręci... ale jeżeli ten ból odczuwamy bardzo często, wręcz za każdym razem-jest to reakcja obronna naszego organizmu. Informuje on nas, że coś jest nie tak jak być powinno i trzeba się tym zająć, póki nie jest za późno. W takiej sytuacji najlepiej jest wybrać się do ortopedy SPORTOWEGO, który nie powie ci słynnej regułki, że "jak nie przestaniesz tańczyć to za 4 lata wylądujesz na wózku".
;)
no więc moje ciało coraz dziwniej się zachowuje jak nie prawe biodro strzela jak nienormlane [co nieumożliwia mi wykonywanie niektórych ćwiczeń przy drążku - szkoda że nikt nie odpisał mi na post w temacie o trzaskającym biodrze...], to teraz ramiona walą jak z karabinu... gdy jeszcze baletowe śnieżynki nam za oknem fruwały, mi zaczeły jakoś dziwnie w ramionach strzelać - oba, chociaż zdaje mi się że lewe bardziej - np. jak robiłam obroty ramionami to mi strzelało i zanim nie zrobiłam kilku wymachów było takie zablokowane, jednakże po pewnym czasie już było ok, ale od paru miesięcy to już w ogóle musze przeginać łokieć [tzn tak zeby zgięty z przodu, a ręka się opierała na biodrze] do przodu by mi ramię przeskoczyło w stawie i mogło normalnie funkcjonować... zawsze tak się dzieje po obudzeniu. raczej kwestia że krzywego spania odpada, bo staram się nigdy nie spać na boku, bym się nie obudziła z wybitym ze stawu lub też wbitym w staw ramieniem, albo się nie obudziła rano ze skurczem lub z niedokrwioną ręką... i niestety teraz jak robię obroty lewą ręką że ta wędruje górą do tyłu to mi strzela strzela i odstrzelać nie może - nic nie pomaga, tak samo zresztą jak z biodrem...
mam pytanie... wie ktoś czym to może być wywołane? może brakiem "śluzu" w stawach? bo przyznam się brak mi wiele składników mineralnych i witamin... czytałam ostatnio że strzelanie w biodrze jeżeli się nie pogarsza [bo się nie pogarsza, tylko inne stawy idą w ślady] to operacja nie jest potrzebna i całe strzelanie mogą zniwelować ćwiczenia rehabilitacyjne, na rotację, rozciąganie oraz mięśnie które mają za zadanie podtrzymywać staw podczas ruchu [bo mi to biodro strzela w ruchu - i owszem, przyznam sie, że moje nogi są jak flaki i raczej mogłyby nie amortyzować stawu], ale problem jest taki że ja się rozciągam i ćwiczę mięśnie, wyłamuję coraz bardziej stawy ale nadal mam coś blokowane w biodrach no i teraz jeszcze w ramionach które są chyba jednymi z najbardziej elastycznych stawów w moim ciele... pomyślałam że może to wina tego śluzu w stawach, że jest go po prostu a mało i staw strzela i przeskakuje bo się ściera... co o tym myślicie? generalnie moje wygięcia we wszystkich stawach na niczym nie straciły tyle że to coraz bardziej mi to wszystko strzela i co gorsza czasem naprawne jak trzaśnie to tylko paść na podłogę z bólu... [/quote:983e44c046]
(post princess maron z tematu hipermobilnosc)
No więc ;) Samo trzaskanie/przeskakiwanie/pstrykanie, czy jak to tam sobie każdy określa jest rzeczą normalną wśród tancerzy i osób pasjonujących się sportem. Tak reagują nasze stawy na wszelkie deformacje(a, jak wiadomo, z medycznego punktu widzenia taniec jest nienaturalnym wykrzywianiem stawów). Tak więc nie ma się czym martwić-wiele osób ma taki problem.
Gorsza sprawa, gdy strzelaniu zaczyna towarzyszyć ból. Jeżeli pojawia się on raz na jakiś dłuższy czas, to jeszcze można zrozumieć-bo człowiek źle stanie, źle się przekręci... ale jeżeli ten ból odczuwamy bardzo często, wręcz za każdym razem-jest to reakcja obronna naszego organizmu. Informuje on nas, że coś jest nie tak jak być powinno i trzeba się tym zająć, póki nie jest za późno. W takiej sytuacji najlepiej jest wybrać się do ortopedy SPORTOWEGO, który nie powie ci słynnej regułki, że "jak nie przestaniesz tańczyć to za 4 lata wylądujesz na wózku".
;)
Princess, z calym szacunkiem, ale PRZESADZASZ. Bardziej Ci dolega hipochondria niz cokolwiek innego. Poza tym gmatwasz. Podajewsz mnostwo nieistotnych szczegolowo, typu 'jak sypiasz' - kogo to obchodzi i jaki ma zwiazek? A 'zasmieca' tylko obraz, przez co trudniej jest znalezc faktyczny problem.
Cos tam niby wiesz, ale to jest raczej 'wiesz ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele'. Po prostu nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich nieslusznych domyslow typu 'czy brakuje mi mazi w stawach, bo ostatnio slabo sie odzywiam'.
Dziecko, pare razy strzyknelo Ci w biodrze, a Ty masz juz mysli o operacji?? :?
Kasia dobrze pisze.
Btw, wielu osobom strzykaja stawy (mocno), i sie blokuja, to normalne przy pewnym trybie cwiczenia, kiedy sie pracuje na duzych zakresach, itd. Moja rada jest: jesli masz z czyms problemy, to zmien sposob cwiczenia tej czesci ciala, widocznie teraz cos Ci nie sluzy. Musisz sama wiedziec, na co mozesz sobie pozwolic, tancerze tez w ciagu nauki zdobywaja to wyczucie. A 'zmienic' to np. dac wiecej cwiczen wzmacniajacych, jesli masz duze zakresy w stawach naturanie, bo jak je bardziej rozciagasz, to potem nie ma co ich trzymac, i mozesz miec z nimi problemy. Ale to tylko sugestia, sama musisz wyprobowac, co Ci sluzy. Jesli nie pomoze, to udaj sie do dobrego lekarza.
Cos tam niby wiesz, ale to jest raczej 'wiesz ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele'. Po prostu nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich nieslusznych domyslow typu 'czy brakuje mi mazi w stawach, bo ostatnio slabo sie odzywiam'.
Dziecko, pare razy strzyknelo Ci w biodrze, a Ty masz juz mysli o operacji?? :?
Kasia dobrze pisze.
Btw, wielu osobom strzykaja stawy (mocno), i sie blokuja, to normalne przy pewnym trybie cwiczenia, kiedy sie pracuje na duzych zakresach, itd. Moja rada jest: jesli masz z czyms problemy, to zmien sposob cwiczenia tej czesci ciala, widocznie teraz cos Ci nie sluzy. Musisz sama wiedziec, na co mozesz sobie pozwolic, tancerze tez w ciagu nauki zdobywaja to wyczucie. A 'zmienic' to np. dac wiecej cwiczen wzmacniajacych, jesli masz duze zakresy w stawach naturanie, bo jak je bardziej rozciagasz, to potem nie ma co ich trzymac, i mozesz miec z nimi problemy. Ale to tylko sugestia, sama musisz wyprobowac, co Ci sluzy. Jesli nie pomoze, to udaj sie do dobrego lekarza.
Mialam a w sumie nadal mam takie objawy o ktorych pisze Princess. Strzelanie w ramionach, czasami w lokciach i biodrach. Jest to spowodowane faktem, ze mam mala ruchomosc tych stawow, dodatkowo przykurce ktore musze rozruszac, rozciwiczyc i powoli pracowac nad rozwartoscia. Jest to calkiem normalne jesli probujesz nad tym pracowac.
Powodem 'strzelania' zazwyczaj jest jednak nadmierna mobilnosc w stawie. Oczywiscie, jak widac u Aggi, powody moga byc u kazdego niejednakowe. Ale z tego co pisze Princess, nie ma ona problemow z powodu zbyt malej ruchomosci.
Zreszta, rozroznijmy samo strzelanie, od strzelania z blokowaniem sie i/ lub dyskomfortem czy wrecz bolem. Tzn jesli pojawia sie blokowanie i bol, nalezy sie tym zainteresowac, i uwazniej przypatrzec sie swojemu cwiczeniu i ewentualnie cos zmienic. Wielu tancerzy tak ma, i sobie z tym radzi samodzielnie, bo nie jest to cos niezwyklego. W przadku wiekszych problemow (uciazliwego bolu, itd.) wydaje mi sie, ze wypadaloby wybrac sie lekarza.
Zreszta, rozroznijmy samo strzelanie, od strzelania z blokowaniem sie i/ lub dyskomfortem czy wrecz bolem. Tzn jesli pojawia sie blokowanie i bol, nalezy sie tym zainteresowac, i uwazniej przypatrzec sie swojemu cwiczeniu i ewentualnie cos zmienic. Wielu tancerzy tak ma, i sobie z tym radzi samodzielnie, bo nie jest to cos niezwyklego. W przadku wiekszych problemow (uciazliwego bolu, itd.) wydaje mi sie, ze wypadaloby wybrac sie lekarza.
[quote:040a46b54c="Joanna"]Princess, z calym szacunkiem, ale PRZESADZASZ. Bardziej Ci dolega hipochondria niz cokolwiek innego. Poza tym gmatwasz. Podajewsz mnostwo nieistotnych szczegolowo, typu 'jak sypiasz' - kogo to obchodzi i jaki ma zwiazek? A 'zasmieca' tylko obraz, przez co trudniej jest znalezc faktyczny problem.[/quote:040a46b54c]
wiesz piszac o tym ze mnie to zwykle lapie rano zaznaczylam fakt ze raczej kwestia krzywego spania odpada... bo juz poruszalam na innym w ogole forum, sportowym ta kwestie ale mi wyskoczyli z tekstem ze krzywo spie :roll:
[quote:040a46b54c]Cos tam niby wiesz, ale to jest raczej 'wiesz ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele'. Po prostu nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich nieslusznych domyslow typu 'czy brakuje mi mazi w stawach, bo ostatnio slabo sie odzywiam'.
Dziecko, pare razy strzyknelo Ci w biodrze, a Ty masz juz mysli o operacji?? :?[/quote:040a46b54c]
tyle że mi biodro strzela już od dawna za czasow jeszcze jezdzenia na deskorolce [nie wykluczone ze to moglo sie zrobic przez upadanie na beton, chociaz nie zdarzylo mi sie uderzyc w to biodro jakos bardzo mocno czy pod dziwnym katem] i raz w ogole nie zaboli, a tak zaboli ze z nog zwala...
pozatym stawy mi jeszcze bardziej strzelaja niz wczesniej - generalnie staram sie lewe ramie osczedzac w jakimkolwiek rozciaganiu ze wzgledu na niegdys przebyta operacje w pasze, no ale jak robie takie banalne cwiczenia jak robienie kolek ramionami... kiedys biodro mnie tez nie bolalo przy strzelaniu, teraz boli i zastanawiam się czy z ramieniem bedzie tak samo...
mysl operacji przewinela mi sie w glowie jednakze mysle ze po cwiczeniach i jakichs tabletach powinno przejsc, zreszta pare razy to tez juz mowilam ze moze wtedy przejdzie... w koncu nie mam problemow z chodzeniem ani bieganiem jak to niektorzy...
[quote:040a46b54c]Kasia dobrze pisze.
Btw, wielu osobom strzykaja stawy (mocno), i sie blokuja, to normalne przy pewnym trybie cwiczenia, kiedy sie pracuje na duzych zakresach, itd. Moja rada jest: jesli masz z czyms problemy, to zmien sposob cwiczenia tej czesci ciala, widocznie teraz cos Ci nie sluzy. Musisz sama wiedziec, na co mozesz sobie pozwolic, tancerze tez w ciagu nauki zdobywaja to wyczucie. A 'zmienic' to np. dac wiecej cwiczen wzmacniajacych, jesli masz duze zakresy w stawach naturanie, bo jak je bardziej rozciagasz, to potem nie ma co ich trzymac, i mozesz miec z nimi problemy. Ale to tylko sugestia, sama musisz wyprobowac, co Ci sluzy. Jesli nie pomoze, to udaj sie do dobrego lekarza.[/quote:040a46b54c]
no wlasnie raz rozmawialam z Kasia i mysle tez ze dobrze mowi, ze to wina slabych miesni. pozyjemy zobaczymy narazie staram sie nie przemeczac tych stawow, jednak w przypadku szpagatow to rozciagac sie trzeba...
wiesz piszac o tym ze mnie to zwykle lapie rano zaznaczylam fakt ze raczej kwestia krzywego spania odpada... bo juz poruszalam na innym w ogole forum, sportowym ta kwestie ale mi wyskoczyli z tekstem ze krzywo spie :roll:
[quote:040a46b54c]Cos tam niby wiesz, ale to jest raczej 'wiesz ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele'. Po prostu nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich nieslusznych domyslow typu 'czy brakuje mi mazi w stawach, bo ostatnio slabo sie odzywiam'.
Dziecko, pare razy strzyknelo Ci w biodrze, a Ty masz juz mysli o operacji?? :?[/quote:040a46b54c]
tyle że mi biodro strzela już od dawna za czasow jeszcze jezdzenia na deskorolce [nie wykluczone ze to moglo sie zrobic przez upadanie na beton, chociaz nie zdarzylo mi sie uderzyc w to biodro jakos bardzo mocno czy pod dziwnym katem] i raz w ogole nie zaboli, a tak zaboli ze z nog zwala...
pozatym stawy mi jeszcze bardziej strzelaja niz wczesniej - generalnie staram sie lewe ramie osczedzac w jakimkolwiek rozciaganiu ze wzgledu na niegdys przebyta operacje w pasze, no ale jak robie takie banalne cwiczenia jak robienie kolek ramionami... kiedys biodro mnie tez nie bolalo przy strzelaniu, teraz boli i zastanawiam się czy z ramieniem bedzie tak samo...
mysl operacji przewinela mi sie w glowie jednakze mysle ze po cwiczeniach i jakichs tabletach powinno przejsc, zreszta pare razy to tez juz mowilam ze moze wtedy przejdzie... w koncu nie mam problemow z chodzeniem ani bieganiem jak to niektorzy...
[quote:040a46b54c]Kasia dobrze pisze.
Btw, wielu osobom strzykaja stawy (mocno), i sie blokuja, to normalne przy pewnym trybie cwiczenia, kiedy sie pracuje na duzych zakresach, itd. Moja rada jest: jesli masz z czyms problemy, to zmien sposob cwiczenia tej czesci ciala, widocznie teraz cos Ci nie sluzy. Musisz sama wiedziec, na co mozesz sobie pozwolic, tancerze tez w ciagu nauki zdobywaja to wyczucie. A 'zmienic' to np. dac wiecej cwiczen wzmacniajacych, jesli masz duze zakresy w stawach naturanie, bo jak je bardziej rozciagasz, to potem nie ma co ich trzymac, i mozesz miec z nimi problemy. Ale to tylko sugestia, sama musisz wyprobowac, co Ci sluzy. Jesli nie pomoze, to udaj sie do dobrego lekarza.[/quote:040a46b54c]
no wlasnie raz rozmawialam z Kasia i mysle tez ze dobrze mowi, ze to wina slabych miesni. pozyjemy zobaczymy narazie staram sie nie przemeczac tych stawow, jednak w przypadku szpagatow to rozciagac sie trzeba...
Strzykanie w różnych miejscach, czasem nie jest złe. Byle nie bolesne. Więcej, kilka technik masażu na tym polega.
Yumeiho taiso, na przykład, prostuje tak kręgosłup, umieszczając kości w odpowiednich miejscach. I wtedy słyszymy charakterystyczny trzask. I to tylko dlatego, że przemieszcza nam się powietrze między koścmi, a nie sama kość.
Nawet "proste" spanie może powodować pewne (negatywne) przemieszczenia. Tak samo jak siadanie na jednej pięcie, czy stanie z wypiętym biodrem.
Jeśli staw się blokuje, strzykanie boli lub powoduje widoczne (albo niewidoczne) przesunięcie się jakiejś kości, należy zgłosić się do specjalisty (ortopedy lub masażysty sportowego).
Yumeiho taiso, na przykład, prostuje tak kręgosłup, umieszczając kości w odpowiednich miejscach. I wtedy słyszymy charakterystyczny trzask. I to tylko dlatego, że przemieszcza nam się powietrze między koścmi, a nie sama kość.
Nawet "proste" spanie może powodować pewne (negatywne) przemieszczenia. Tak samo jak siadanie na jednej pięcie, czy stanie z wypiętym biodrem.
Jeśli staw się blokuje, strzykanie boli lub powoduje widoczne (albo niewidoczne) przesunięcie się jakiejś kości, należy zgłosić się do specjalisty (ortopedy lub masażysty sportowego).