pstrykajacy kręgosłup, biodra i inne części ciała

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Rany, gdyby tancerze z każdym bólem lecieli do lekarza, to ortopedzi zarabialiby koksy :D
Pamiętajmy, że ból czasem wynika tylko i wyłącznie z tego, ze ciało pracuje w sposób inny, niz jest przyzwyczajone. Wszyscy zdajemy sobie przecież sprawę, że ruchy w tańcu odbiegają od naturalnej motoryki.
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

Oczywiście ,że odbiegają, a czasami odbiegaja nawet od normalnej motoryki tancerza zawodowego - jak np: przyjedzie choreograf i tworzy choreografie według swoich wizji i jak to my tancerze czesto mówimy - nie pod nogę - oooooooo i tyle 8)

[color=violet:f8f770acfc]Tanc, nie musisz cytować, jeśli odpowiadasz na post zaraz nad Twoim. :wink: Cz. [/color:f8f770acfc]
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:269ae2eb3b]Pamiętajmy, że ból czasem wynika tylko i wyłącznie z tego, ze ciało pracuje w sposób inny, niz jest przyzwyczajone. Wszyscy zdajemy sobie przecież sprawę, że ruchy w tańcu odbiegają od naturalnej motoryki[/quote:269ae2eb3b]

To prawda, ale przy odrobinie wprawy każdy umie odróżnić ból 'zwykły', którego nie da się uniknąć ćwicząc; od bólu, którym należy się niepokoić.
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

racja! nie z każdym bolącym mięśniem będziemy lecieli do lekarza... logiczne...
czasem jednak może wydawać się, że jest ok lub że ból minie... a nie mija...
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

[quote:983e44c046]wygrzebuję stare śmieci, bo chcę coś napisać...

no więc moje ciało coraz dziwniej się zachowuje jak nie prawe biodro strzela jak nienormlane [co nieumożliwia mi wykonywanie niektórych ćwiczeń przy drążku - szkoda że nikt nie odpisał mi na post w temacie o trzaskającym biodrze...], to teraz ramiona walą jak z karabinu... gdy jeszcze baletowe śnieżynki nam za oknem fruwały, mi zaczeły jakoś dziwnie w ramionach strzelać - oba, chociaż zdaje mi się że lewe bardziej - np. jak robiłam obroty ramionami to mi strzelało i zanim nie zrobiłam kilku wymachów było takie zablokowane, jednakże po pewnym czasie już było ok, ale od paru miesięcy to już w ogóle musze przeginać łokieć [tzn tak zeby zgięty z przodu, a ręka się opierała na biodrze] do przodu by mi ramię przeskoczyło w stawie i mogło normalnie funkcjonować... zawsze tak się dzieje po obudzeniu. raczej kwestia że krzywego spania odpada, bo staram się nigdy nie spać na boku, bym się nie obudziła z wybitym ze stawu lub też wbitym w staw ramieniem, albo się nie obudziła rano ze skurczem lub z niedokrwioną ręką... i niestety teraz jak robię obroty lewą ręką że ta wędruje górą do tyłu to mi strzela strzela i odstrzelać nie może - nic nie pomaga, tak samo zresztą jak z biodrem...
mam pytanie... wie ktoś czym to może być wywołane? może brakiem "śluzu" w stawach? bo przyznam się brak mi wiele składników mineralnych i witamin... czytałam ostatnio że strzelanie w biodrze jeżeli się nie pogarsza [bo się nie pogarsza, tylko inne stawy idą w ślady] to operacja nie jest potrzebna i całe strzelanie mogą zniwelować ćwiczenia rehabilitacyjne, na rotację, rozciąganie oraz mięśnie które mają za zadanie podtrzymywać staw podczas ruchu [bo mi to biodro strzela w ruchu - i owszem, przyznam sie, że moje nogi są jak flaki i raczej mogłyby nie amortyzować stawu], ale problem jest taki że ja się rozciągam i ćwiczę mięśnie, wyłamuję coraz bardziej stawy ale nadal mam coś blokowane w biodrach no i teraz jeszcze w ramionach które są chyba jednymi z najbardziej elastycznych stawów w moim ciele... pomyślałam że może to wina tego śluzu w stawach, że jest go po prostu a mało i staw strzela i przeskakuje bo się ściera... co o tym myślicie? generalnie moje wygięcia we wszystkich stawach na niczym nie straciły tyle że to coraz bardziej mi to wszystko strzela i co gorsza czasem naprawne jak trzaśnie to tylko paść na podłogę z bólu... [/quote:983e44c046]

(post princess maron z tematu hipermobilnosc)

No więc ;) Samo trzaskanie/przeskakiwanie/pstrykanie, czy jak to tam sobie każdy określa jest rzeczą normalną wśród tancerzy i osób pasjonujących się sportem. Tak reagują nasze stawy na wszelkie deformacje(a, jak wiadomo, z medycznego punktu widzenia taniec jest nienaturalnym wykrzywianiem stawów). Tak więc nie ma się czym martwić-wiele osób ma taki problem.
Gorsza sprawa, gdy strzelaniu zaczyna towarzyszyć ból. Jeżeli pojawia się on raz na jakiś dłuższy czas, to jeszcze można zrozumieć-bo człowiek źle stanie, źle się przekręci... ale jeżeli ten ból odczuwamy bardzo często, wręcz za każdym razem-jest to reakcja obronna naszego organizmu. Informuje on nas, że coś jest nie tak jak być powinno i trzeba się tym zająć, póki nie jest za późno. W takiej sytuacji najlepiej jest wybrać się do ortopedy SPORTOWEGO, który nie powie ci słynnej regułki, że "jak nie przestaniesz tańczyć to za 4 lata wylądujesz na wózku".
;)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Princess, z calym szacunkiem, ale PRZESADZASZ. Bardziej Ci dolega hipochondria niz cokolwiek innego. Poza tym gmatwasz. Podajewsz mnostwo nieistotnych szczegolowo, typu 'jak sypiasz' - kogo to obchodzi i jaki ma zwiazek? A 'zasmieca' tylko obraz, przez co trudniej jest znalezc faktyczny problem.
Cos tam niby wiesz, ale to jest raczej 'wiesz ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele'. Po prostu nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich nieslusznych domyslow typu 'czy brakuje mi mazi w stawach, bo ostatnio slabo sie odzywiam'.
Dziecko, pare razy strzyknelo Ci w biodrze, a Ty masz juz mysli o operacji?? :?

Kasia dobrze pisze.
Btw, wielu osobom strzykaja stawy (mocno), i sie blokuja, to normalne przy pewnym trybie cwiczenia, kiedy sie pracuje na duzych zakresach, itd. Moja rada jest: jesli masz z czyms problemy, to zmien sposob cwiczenia tej czesci ciala, widocznie teraz cos Ci nie sluzy. Musisz sama wiedziec, na co mozesz sobie pozwolic, tancerze tez w ciagu nauki zdobywaja to wyczucie. A 'zmienic' to np. dac wiecej cwiczen wzmacniajacych, jesli masz duze zakresy w stawach naturanie, bo jak je bardziej rozciagasz, to potem nie ma co ich trzymac, i mozesz miec z nimi problemy. Ale to tylko sugestia, sama musisz wyprobowac, co Ci sluzy. Jesli nie pomoze, to udaj sie do dobrego lekarza.
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Mialam a w sumie nadal mam takie objawy o ktorych pisze Princess. Strzelanie w ramionach, czasami w lokciach i biodrach. Jest to spowodowane faktem, ze mam mala ruchomosc tych stawow, dodatkowo przykurce ktore musze rozruszac, rozciwiczyc i powoli pracowac nad rozwartoscia. Jest to calkiem normalne jesli probujesz nad tym pracowac.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Powodem 'strzelania' zazwyczaj jest jednak nadmierna mobilnosc w stawie. Oczywiscie, jak widac u Aggi, powody moga byc u kazdego niejednakowe. Ale z tego co pisze Princess, nie ma ona problemow z powodu zbyt malej ruchomosci.

Zreszta, rozroznijmy samo strzelanie, od strzelania z blokowaniem sie i/ lub dyskomfortem czy wrecz bolem. Tzn jesli pojawia sie blokowanie i bol, nalezy sie tym zainteresowac, i uwazniej przypatrzec sie swojemu cwiczeniu i ewentualnie cos zmienic. Wielu tancerzy tak ma, i sobie z tym radzi samodzielnie, bo nie jest to cos niezwyklego. W przadku wiekszych problemow (uciazliwego bolu, itd.) wydaje mi sie, ze wypadaloby wybrac sie lekarza.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

[quote:040a46b54c="Joanna"]Princess, z calym szacunkiem, ale PRZESADZASZ. Bardziej Ci dolega hipochondria niz cokolwiek innego. Poza tym gmatwasz. Podajewsz mnostwo nieistotnych szczegolowo, typu 'jak sypiasz' - kogo to obchodzi i jaki ma zwiazek? A 'zasmieca' tylko obraz, przez co trudniej jest znalezc faktyczny problem.[/quote:040a46b54c]
wiesz piszac o tym ze mnie to zwykle lapie rano zaznaczylam fakt ze raczej kwestia krzywego spania odpada... bo juz poruszalam na innym w ogole forum, sportowym ta kwestie ale mi wyskoczyli z tekstem ze krzywo spie :roll:
[quote:040a46b54c]Cos tam niby wiesz, ale to jest raczej 'wiesz ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele'. Po prostu nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich nieslusznych domyslow typu 'czy brakuje mi mazi w stawach, bo ostatnio slabo sie odzywiam'.
Dziecko, pare razy strzyknelo Ci w biodrze, a Ty masz juz mysli o operacji?? :?[/quote:040a46b54c]
tyle że mi biodro strzela już od dawna za czasow jeszcze jezdzenia na deskorolce [nie wykluczone ze to moglo sie zrobic przez upadanie na beton, chociaz nie zdarzylo mi sie uderzyc w to biodro jakos bardzo mocno czy pod dziwnym katem] i raz w ogole nie zaboli, a tak zaboli ze z nog zwala...
pozatym stawy mi jeszcze bardziej strzelaja niz wczesniej - generalnie staram sie lewe ramie osczedzac w jakimkolwiek rozciaganiu ze wzgledu na niegdys przebyta operacje w pasze, no ale jak robie takie banalne cwiczenia jak robienie kolek ramionami... kiedys biodro mnie tez nie bolalo przy strzelaniu, teraz boli i zastanawiam się czy z ramieniem bedzie tak samo...

mysl operacji przewinela mi sie w glowie jednakze mysle ze po cwiczeniach i jakichs tabletach powinno przejsc, zreszta pare razy to tez juz mowilam ze moze wtedy przejdzie... w koncu nie mam problemow z chodzeniem ani bieganiem jak to niektorzy...

[quote:040a46b54c]Kasia dobrze pisze.
Btw, wielu osobom strzykaja stawy (mocno), i sie blokuja, to normalne przy pewnym trybie cwiczenia, kiedy sie pracuje na duzych zakresach, itd. Moja rada jest: jesli masz z czyms problemy, to zmien sposob cwiczenia tej czesci ciala, widocznie teraz cos Ci nie sluzy. Musisz sama wiedziec, na co mozesz sobie pozwolic, tancerze tez w ciagu nauki zdobywaja to wyczucie. A 'zmienic' to np. dac wiecej cwiczen wzmacniajacych, jesli masz duze zakresy w stawach naturanie, bo jak je bardziej rozciagasz, to potem nie ma co ich trzymac, i mozesz miec z nimi problemy. Ale to tylko sugestia, sama musisz wyprobowac, co Ci sluzy. Jesli nie pomoze, to udaj sie do dobrego lekarza.[/quote:040a46b54c]
no wlasnie raz rozmawialam z Kasia i mysle tez ze dobrze mowi, ze to wina slabych miesni. pozyjemy zobaczymy narazie staram sie nie przemeczac tych stawow, jednak w przypadku szpagatow to rozciagac sie trzeba...
Kelly
Posty: 12
Rejestracja: pn lip 23, 2007 10:50 pm

Post autor: Kelly »

Strzykanie w różnych miejscach, czasem nie jest złe. Byle nie bolesne. Więcej, kilka technik masażu na tym polega.
Yumeiho taiso, na przykład, prostuje tak kręgosłup, umieszczając kości w odpowiednich miejscach. I wtedy słyszymy charakterystyczny trzask. I to tylko dlatego, że przemieszcza nam się powietrze między koścmi, a nie sama kość.

Nawet "proste" spanie może powodować pewne (negatywne) przemieszczenia. Tak samo jak siadanie na jednej pięcie, czy stanie z wypiętym biodrem.

Jeśli staw się blokuje, strzykanie boli lub powoduje widoczne (albo niewidoczne) przesunięcie się jakiejś kości, należy zgłosić się do specjalisty (ortopedy lub masażysty sportowego).
ODPOWIEDZ