Jak poderwać baletnicę?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Do najbardziej oczywistych. Baletnicę najłatwiej rozpoznać po tym że przychodzi do studia tańca na lekcje baletu. I tam też zaprowadziła mnie moja natura łowcy.
Uznałem że nie mam czasu na analizę anatomii, długości szyi, stopnia arogancji i stylu koczka z włosów, i zamiast łowić ryby na Saharze, pojechałem nad jezioro.
A u was co ciekawego?
Uznałem że nie mam czasu na analizę anatomii, długości szyi, stopnia arogancji i stylu koczka z włosów, i zamiast łowić ryby na Saharze, pojechałem nad jezioro.
A u was co ciekawego?
Ach ta polska zawiść. Jak nie miałem dostępu do baletnic to każdy tutaj pluł jadem, krytykował, wyzywał, i na wszelki wypadek starał się wybić mi ten pomysł z głowy, a teraz gdy tak sobie zaprojektowałem życie, że poznaję przynajmniej jedną nową tygodniowo (z których przytłaczająca większość to singielki), to udawanie że nie ma tematu? Gdzie wasza empatia i umiejętność cieszenia się szczęściem bliźnich?
nie wiem czy przemowi przezemnie empatia czy babska ciekawosc, ale : prosze,opowiedz cos o tych baletnicach. chyba poznajesz je juz od jakiegos czasu,wiec pewnie troche sie uzbieralo.
czy masz plan stworzenia sobie baletowego haremu ekhm zespolu,z podzialem na solistki, corps de ballet ? jakimi kryteriami bedziesz sie kierowal? czas spedzacie na cwiczeniach czy moze na zajeciach niezwiazanych nijak z baletem badz gimnastyka ciala? to ciekawe!
czy masz plan stworzenia sobie baletowego haremu ekhm zespolu,z podzialem na solistki, corps de ballet ? jakimi kryteriami bedziesz sie kierowal? czas spedzacie na cwiczeniach czy moze na zajeciach niezwiazanych nijak z baletem badz gimnastyka ciala? to ciekawe!
-
martini_rosso
- Posty: 236
- Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm
Spidi, obawiam się, że mamy tu do czynienia z konfiguracją co najmniej na miarę pas de trois albo lepiej pas de six. niemniej, cieszę się szczęściem bliźnich, zwłaszcza że od pięciu dni nie ćwiczyłam i point na nogach nie miałam, dzierżę za to pouczające książki w rękach, od mądrości których zasypiam. niech przynajmniej innym się wiedzie !
[quoted9="Spidi"]nie wiem czy przemowi przezemnie empatia czy babska ciekawosc, ale : prosze,opowiedz cos o tych baletnicach. chyba poznajesz je juz od jakiegos czasu,wiec pewnie troche sie uzbieralo.
czy masz plan stworzenia sobie baletowego haremu ekhm zespolu,z podzialem na solistki, corps de ballet ? jakimi kryteriami bedziesz sie kierowal?[/quoted9]
Haha, dobry post. Ale dziewczyno, nie przesadzaj z tym haremem. Częstą fantazją mężczyzn jest mieć wiele kobiet, ale nie wiele JEDNOCZEŚNIE. Wbrew temu co wciskają wam 'naukowe' artykuły z cosmo, mężczyźni angażują się emocjonalnie często dużo bardziej i dużo wcześniej niż kobiety (i zarazem na krócej, ale to inna bajka).
Póki co czas spędzam na budowaniu relacji towarzyskich, taki baletowy facebook ale z komunikacją twarzą w twarz. Problem zacznie się, gdy spośród tych wszystkich piękności na widok których kliknąłem 'lubię to!', trzeba będzie się zdecydować na jedną konkretną. Duży problem, bo wszystkie piękne i wszystkie tak od siebie różne, że jest się nad czym głowić.
[quoted9="Spidi"] czas spedzacie na cwiczeniach czy moze na zajeciach niezwiazanych nijak z baletem badz gimnastyka ciala? to ciekawe![/quoted9]
Forumowa cenzura nie pozwoli mi zaspokoić twojej ciekawości, obawiam się.
czy masz plan stworzenia sobie baletowego haremu ekhm zespolu,z podzialem na solistki, corps de ballet ? jakimi kryteriami bedziesz sie kierowal?[/quoted9]
Haha, dobry post. Ale dziewczyno, nie przesadzaj z tym haremem. Częstą fantazją mężczyzn jest mieć wiele kobiet, ale nie wiele JEDNOCZEŚNIE. Wbrew temu co wciskają wam 'naukowe' artykuły z cosmo, mężczyźni angażują się emocjonalnie często dużo bardziej i dużo wcześniej niż kobiety (i zarazem na krócej, ale to inna bajka).
Póki co czas spędzam na budowaniu relacji towarzyskich, taki baletowy facebook ale z komunikacją twarzą w twarz. Problem zacznie się, gdy spośród tych wszystkich piękności na widok których kliknąłem 'lubię to!', trzeba będzie się zdecydować na jedną konkretną. Duży problem, bo wszystkie piękne i wszystkie tak od siebie różne, że jest się nad czym głowić.
[quoted9="Spidi"] czas spedzacie na cwiczeniach czy moze na zajeciach niezwiazanych nijak z baletem badz gimnastyka ciala? to ciekawe![/quoted9]
Forumowa cenzura nie pozwoli mi zaspokoić twojej ciekawości, obawiam się.
[quotecf="martini_rosso"]Spidi, obawiam się, że mamy tu do czynienia z konfiguracją co najmniej na miarę pas de trois albo lepiej pas de six. niemniej, cieszę się szczęściem bliźnich, zwłaszcza że od pięciu dni nie ćwiczyłam i point na nogach nie miałam, dzierżę za to pouczające książki w rękach, od mądrości których zasypiam. niech przynajmniej innym się wiedzie ![/quotecf]
Powiem ci na pocieszenie, że największą radość z nauki czerpie się po ukończeniu studiów - wtedy i książki są fajniejszym językiem pisane, i wybór literatury po którą siegamy pozostaje naszym. Jeśli jesteś jedną z niewielu która podała prawdziwy wiek w profilu, to jesteś już prawie 'w domu'.
Powiem ci na pocieszenie, że największą radość z nauki czerpie się po ukończeniu studiów - wtedy i książki są fajniejszym językiem pisane, i wybór literatury po którą siegamy pozostaje naszym. Jeśli jesteś jedną z niewielu która podała prawdziwy wiek w profilu, to jesteś już prawie 'w domu'.
-
martini_rosso
- Posty: 236
- Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm
Oj nie, jestem w trakcie drugiego roku studiów i to znacznie mniej przyjemnych niż poprzednie. Jak dobrze pójdzie, to może je skończę i nie zwariuję przy tym. Sądzę, że gdybym była mężczyzną, też bym wolała podrywać baletnice.
P.S. Wiek oczywiście prawdziwy, niestety. Teraz mogę zostać co najwyżej geriatryczną baletnicą
P.S. Wiek oczywiście prawdziwy, niestety. Teraz mogę zostać co najwyżej geriatryczną baletnicą
[quote09="martini_rosso"]Oj nie, jestem w trakcie drugiego roku studiów i to znacznie mniej przyjemnych niż poprzednie. Jak dobrze pójdzie, to może je skończę i nie zwariuję przy tym. Sądzę, że gdybym była mężczyzną, też bym wolała podrywać baletnice.
P.S. Wiek oczywiście prawdziwy, niestety. Teraz mogę zostać co najwyżej geriatryczną baletnicą
[/quote09]
Racja, 25 lat to już jesień życia, jeszcze tylko 40 lat i emeryturka, szybko zleci.
Zdaję sobie sprawę że widząc te świetnie technicznie 16-latki można mieć chwile zwątpienia, ale chyba mimo wszystko dramatyzujesz. No chyba że miałaś ambicje podbić Bolshoi i La Scalę
P.S. Wiek oczywiście prawdziwy, niestety. Teraz mogę zostać co najwyżej geriatryczną baletnicą
Racja, 25 lat to już jesień życia, jeszcze tylko 40 lat i emeryturka, szybko zleci.
Zdaję sobie sprawę że widząc te świetnie technicznie 16-latki można mieć chwile zwątpienia, ale chyba mimo wszystko dramatyzujesz. No chyba że miałaś ambicje podbić Bolshoi i La Scalę