Jak poderwać baletnicę?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

Ostatnie pół roku spędziłem na analizie teoretyczno - praktyczno - poznawczej, i muszę stwierdzić z całą stanowczością:

baletnice > reszta świata
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

I do jakich konkretnie doszedłeś wniosków?
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

Do najbardziej oczywistych. Baletnicę najłatwiej rozpoznać po tym że przychodzi do studia tańca na lekcje baletu. I tam też zaprowadziła mnie moja natura łowcy.

Uznałem że nie mam czasu na analizę anatomii, długości szyi, stopnia arogancji i stylu koczka z włosów, i zamiast łowić ryby na Saharze, pojechałem nad jezioro.

A u was co ciekawego?
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

Ach ta polska zawiść. Jak nie miałem dostępu do baletnic to każdy tutaj pluł jadem, krytykował, wyzywał, i na wszelki wypadek starał się wybić mi ten pomysł z głowy, a teraz gdy tak sobie zaprojektowałem życie, że poznaję przynajmniej jedną nową tygodniowo (z których przytłaczająca większość to singielki), to udawanie że nie ma tematu? Gdzie wasza empatia i umiejętność cieszenia się szczęściem bliźnich?
Spidi
Posty: 153
Rejestracja: czw paź 27, 2011 8:30 am

Post autor: Spidi »

nie wiem czy przemowi przezemnie empatia czy babska ciekawosc, ale : prosze,opowiedz cos o tych baletnicach. chyba poznajesz je juz od jakiegos czasu,wiec pewnie troche sie uzbieralo.
czy masz plan stworzenia sobie baletowego haremu ekhm zespolu,z podzialem na solistki, corps de ballet ? jakimi kryteriami bedziesz sie kierowal? czas spedzacie na cwiczeniach czy moze na zajeciach niezwiazanych nijak z baletem badz gimnastyka ciala? to ciekawe!
martini_rosso
Posty: 236
Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm

Post autor: martini_rosso »

Spidi, obawiam się, że mamy tu do czynienia z konfiguracją co najmniej na miarę pas de trois albo lepiej pas de six. niemniej, cieszę się szczęściem bliźnich, zwłaszcza że od pięciu dni nie ćwiczyłam i point na nogach nie miałam, dzierżę za to pouczające książki w rękach, od mądrości których zasypiam. niech przynajmniej innym się wiedzie !
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

[quoted9="Spidi"]nie wiem czy przemowi przezemnie empatia czy babska ciekawosc, ale : prosze,opowiedz cos o tych baletnicach. chyba poznajesz je juz od jakiegos czasu,wiec pewnie troche sie uzbieralo.
czy masz plan stworzenia sobie baletowego haremu ekhm zespolu,z podzialem na solistki, corps de ballet ? jakimi kryteriami bedziesz sie kierowal?[/quoted9]

Haha, dobry post. Ale dziewczyno, nie przesadzaj z tym haremem. Częstą fantazją mężczyzn jest mieć wiele kobiet, ale nie wiele JEDNOCZEŚNIE. Wbrew temu co wciskają wam 'naukowe' artykuły z cosmo, mężczyźni angażują się emocjonalnie często dużo bardziej i dużo wcześniej niż kobiety (i zarazem na krócej, ale to inna bajka).

Póki co czas spędzam na budowaniu relacji towarzyskich, taki baletowy facebook ale z komunikacją twarzą w twarz. Problem zacznie się, gdy spośród tych wszystkich piękności na widok których kliknąłem 'lubię to!', trzeba będzie się zdecydować na jedną konkretną. Duży problem, bo wszystkie piękne i wszystkie tak od siebie różne, że jest się nad czym głowić.



[quoted9="Spidi"] czas spedzacie na cwiczeniach czy moze na zajeciach niezwiazanych nijak z baletem badz gimnastyka ciala? to ciekawe![/quoted9]

Forumowa cenzura nie pozwoli mi zaspokoić twojej ciekawości, obawiam się.
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

[quotecf="martini_rosso"]Spidi, obawiam się, że mamy tu do czynienia z konfiguracją co najmniej na miarę pas de trois albo lepiej pas de six. niemniej, cieszę się szczęściem bliźnich, zwłaszcza że od pięciu dni nie ćwiczyłam i point na nogach nie miałam, dzierżę za to pouczające książki w rękach, od mądrości których zasypiam. niech przynajmniej innym się wiedzie ![/quotecf]

Powiem ci na pocieszenie, że największą radość z nauki czerpie się po ukończeniu studiów - wtedy i książki są fajniejszym językiem pisane, i wybór literatury po którą siegamy pozostaje naszym. Jeśli jesteś jedną z niewielu która podała prawdziwy wiek w profilu, to jesteś już prawie 'w domu'.
martini_rosso
Posty: 236
Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm

Post autor: martini_rosso »

Oj nie, jestem w trakcie drugiego roku studiów i to znacznie mniej przyjemnych niż poprzednie. Jak dobrze pójdzie, to może je skończę i nie zwariuję przy tym. Sądzę, że gdybym była mężczyzną, też bym wolała podrywać baletnice.

P.S. Wiek oczywiście prawdziwy, niestety. Teraz mogę zostać co najwyżej geriatryczną baletnicą ;)
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

[quote09="martini_rosso"]Oj nie, jestem w trakcie drugiego roku studiów i to znacznie mniej przyjemnych niż poprzednie. Jak dobrze pójdzie, to może je skończę i nie zwariuję przy tym. Sądzę, że gdybym była mężczyzną, też bym wolała podrywać baletnice.

P.S. Wiek oczywiście prawdziwy, niestety. Teraz mogę zostać co najwyżej geriatryczną baletnicą ;)[/quote09]

Racja, 25 lat to już jesień życia, jeszcze tylko 40 lat i emeryturka, szybko zleci.

Zdaję sobie sprawę że widząc te świetnie technicznie 16-latki można mieć chwile zwątpienia, ale chyba mimo wszystko dramatyzujesz. No chyba że miałaś ambicje podbić Bolshoi i La Scalę
ODPOWIEDZ