Halluksy, płaskostopie a taniec
Oczywiście, że nie namawiam nikogo do rezygnacji z tańca :)
Ale osoby mające problemy ze stopami chcąc uniknąć lub zminimalizować ewentualne późniejsze dolegliwośći powinny tym częściom ciałą poświęcić nieco więcej czasu i uwagi niż osoby mające zdrowe stopy (a tak nawiasem mówiąc to niektórzy nawet nie wiedzą, czy mają zdrowe stopy). Jak zauważułam (nawet na niektórych zamieszczonych tu zdjęciach - szczególnie dotyczy osób uważających że mają niskie podbicie) problemem może być również płaskostopie podłużne, które pojawia sie ostatnio coraz częściej. Także w tym wypadku konieczna odpowiednia profilaktyka aby zapobiec większym problemom (np z kręgosłupem). Jeśli ktoś ma jakieś pytania zapraszam też do kontaktów drogą mailową.
Pozdrawiam
Ale osoby mające problemy ze stopami chcąc uniknąć lub zminimalizować ewentualne późniejsze dolegliwośći powinny tym częściom ciałą poświęcić nieco więcej czasu i uwagi niż osoby mające zdrowe stopy (a tak nawiasem mówiąc to niektórzy nawet nie wiedzą, czy mają zdrowe stopy). Jak zauważułam (nawet na niektórych zamieszczonych tu zdjęciach - szczególnie dotyczy osób uważających że mają niskie podbicie) problemem może być również płaskostopie podłużne, które pojawia sie ostatnio coraz częściej. Także w tym wypadku konieczna odpowiednia profilaktyka aby zapobiec większym problemom (np z kręgosłupem). Jeśli ktoś ma jakieś pytania zapraszam też do kontaktów drogą mailową.
Pozdrawiam
Ja mam halluksy, ale nie przeszkadzają mi one w tańcu... :roll: Tylko z doborem butów jest mały problem ;) Ale da się z tym żyć - ja halluksy mam od urodzenia, przez całe życie nic nie robiłam by "zapobiec" ich rzekomemu dalszemu rozwojowi i nigdy nie przeszkadzały mi jakoś specjalnie... Nie jestem nimi zaniepokojona (choć np. niektórzy znajomi są zadziwieni). Po prostu się nimi nie przejmuję.
[size=9:1076326f43][url]http://img115.imageshack.us/my.php?image=img65052ri.jpg[/url][/size:1076326f43]
[size=9:1076326f43][url]http://img115.imageshack.us/my.php?image=img65052ri.jpg[/url][/size:1076326f43]
[quote:51b57079ff="Czajori"]sisi, dobrym sposobem na halluksy jest ''ustawianie dużego palca w pionie" :P Znajomy lekarz polecił wkładanie na noc między duży palec a drugi palec...drewnianych szpulek po niciach :) W aptekach można dostać gumowe kliny, działające w ten sam sposób (np. Dr Scholl).
woow, większośc tancerzy ma zdeformowane stopy, tak jak większość tenisistów ma problemy z aktywnym łokciem. Całkiem dobrze sobie radzą, więc wydaje mi sie, że nazywanie tego problemem zdrowotnym wymagającym leczenia jest lekką przesadą. Nie sądzę, żeby ktokolwiek, kto traktuje taniec jako zawód przyszły lub obecny, zrezygnował ze skoków czy nie daj Boże z point dlatego, że teoretycznie płaskostopie poprzeczne to odchylenie od tak zwanych norm zdrowotnych.[/quote:51b57079ff]
Na noc? Zazwyczaj nie zaleca się stosowania podobnych wkładek między palce na noc, ze względu na to, że krew wtedy tak nie krąży, jak w ciagu dnia, kiedy cały czas się chodzi, itd.
Sisi - dokładnie to własnie stanie na półpalcach (czy palcach) wpływa hamujaco na jeden rodzaj płaskostopia, a sprzyjająco na drugi (ale nie wiem na który, bo one zawsze mi się mylą ;) ), ponadto b. częstą przypadłością są tzw. palce młoteczkowate (kiedy stopa nie jest aż tak silna, i stojąc na releve podpiera się jeszcze palcach)
woow, większośc tancerzy ma zdeformowane stopy, tak jak większość tenisistów ma problemy z aktywnym łokciem. Całkiem dobrze sobie radzą, więc wydaje mi sie, że nazywanie tego problemem zdrowotnym wymagającym leczenia jest lekką przesadą. Nie sądzę, żeby ktokolwiek, kto traktuje taniec jako zawód przyszły lub obecny, zrezygnował ze skoków czy nie daj Boże z point dlatego, że teoretycznie płaskostopie poprzeczne to odchylenie od tak zwanych norm zdrowotnych.[/quote:51b57079ff]
Na noc? Zazwyczaj nie zaleca się stosowania podobnych wkładek między palce na noc, ze względu na to, że krew wtedy tak nie krąży, jak w ciagu dnia, kiedy cały czas się chodzi, itd.
Sisi - dokładnie to własnie stanie na półpalcach (czy palcach) wpływa hamujaco na jeden rodzaj płaskostopia, a sprzyjająco na drugi (ale nie wiem na który, bo one zawsze mi się mylą ;) ), ponadto b. częstą przypadłością są tzw. palce młoteczkowate (kiedy stopa nie jest aż tak silna, i stojąc na releve podpiera się jeszcze palcach)
wygląda tak, jakby palce były podkurczone; stawy są na stałe zgięte
palce młoteczkowate - zniekształcenie polega na kątowym zgięciu stawu międzypaliczkowego
[img:1bcc29e7c6]http://www.clpo.com.pl/images/mlotecz.gif[/img:1bcc29e7c6]
[size=9:1bcc29e7c6]z http://www.clpo.com.pl/wrazliwe.html[/size:1bcc29e7c6]
palce młoteczkowate - zniekształcenie polega na kątowym zgięciu stawu międzypaliczkowego
[img:1bcc29e7c6]http://www.clpo.com.pl/images/mlotecz.gif[/img:1bcc29e7c6]
[size=9:1bcc29e7c6]z http://www.clpo.com.pl/wrazliwe.html[/size:1bcc29e7c6]
Mi też się czasem zdaje, że mam początki halluxów--> jak rozluźnię stopę, końce kciuków (u nogi, oczywiście) dotykają końców palców wskazujących (też u nogi :D )... ale myślę, że tak mają wszyscy tancerze-- w końcu to chodzenie na półpalcach musi czymś zaowocować...
(poza tym ja mam genetyczne predyspozycje do halluxów)
(poza tym ja mam genetyczne predyspozycje do halluxów)