Strona 3 z 8
: śr mar 15, 2006 9:05 pm
autor: Bajaderka
ja ćwiczę dotąd, dopóki nie padne...
: śr kwie 12, 2006 1:49 pm
autor: Monia
Ja cwicze codziennie ok...1,5h (to jeszcze zalezy ale tak gdzies kolo tego) i jeszcze gdziekolwiek stojac robie male plie, naciagam stopy itp :wink: ale to tak odruchowo :D
: ndz lut 04, 2007 8:06 pm
autor: ~ balerinka ~
Ja najczęściej chodze i po prostu tańcze... :D i jak mi coś nie wychodzi to staram się to dopracować, tak, żeby było dobrze. Ostatno np. chodze i cały czas kręce piruety :) (ale coś mi nie wychodzą)
: ndz lut 04, 2007 8:49 pm
autor: Chat Gatto
ja np. stojac przy szafkach nieświadomie robie fondu, a po domu zamiast normalnego chodzenia - skaczę.
: czw lut 08, 2007 11:03 am
autor: Nati
ja mieszkam na 2 piętrze i też nie mogę sobie pozwolić na szaleństwa, i pointy tez często odpadają :(
: czw lut 08, 2007 5:32 pm
autor: karolinkaaa
Ja zawsze coś ćwiczę w domu.Czasem poprostu tak strasznie amatorsko czasem ćwiczę aż nie dojdę do skutku,też mieszkam w wieżowcu,ale większych problemów nie mam.
: sob lut 10, 2007 9:49 pm
autor: aankaa_baletnica=)
A mnie tylko czasami rodzice mowią żebym się nie trzaskała, bo mieszkam w domu. Zreszta też już sie przyzwyczaili... :D
A ogólnie często ćwicze. Rozciągam się, robie jakieś arabeski, atitit, albo nawet czsto nie świadomie np. chodze sobie na palcach, albo robie jakieś ćwiczenia.
: ndz lut 11, 2007 8:11 am
autor: Iris
Mimo iż trzymamy się ćwiczeń w domu to ja kiedyś odruchowo na lekcji w szkole(na historii a nudy że hej) naciągałam paluszki i podnosiłam nóżkę pod ławką. No i tak odruchowo się zamachnęłam, że cała ławka się zatrzęsła, nabiłam sobie siniaka, nauczycielka patrzyła się na mnie jak na jakąś wariatkę a cała klasa była w smiechu.. :) Czyli morał taki: czasami trzeba się kontrolować ;)
P.S A co do ćwiczeń w domku to zawsze jak się uczę to siadam na łóżku przed sobą mam książeczkę i robię skłony (no i powiedzmy się edukuję :twisted: ) ;)
: wt lut 13, 2007 2:11 pm
autor: ja_moniaa
Hehe ja też prawie caly czas cwicze w domu. schylajac sie robie arabesqe(jak zle napisalam to mnie poprawcie ;) )sklony, przyciaganie nogi to twarzy jak siedze i takie inne. prezmieszczam sie po domu skokami lub piruetami :P ostatnio zaczelam sie uczyc lepszych i wyzszych skokow. chce skoczyc podwojnego "na sucho" i moi sasiedzi codziennie wieczorem przed spaniem maja fajne efekty dzwiekowe ;) ale jak narazie sie nie buntuja i chwala im za to :D
P.S. tez mieszkam na drugim pietrze ;)
: wt mar 20, 2007 12:54 pm
autor: magda170c
Ja mam tylko niedziele wolne od szkoły baletowej, więc wtedy tylko powtarzam kombinacje i pracuję nad siłą nóg (czyli wszelkiego rodzaju podnoszenia nóg itp.) Zdażyło mi się, że z kuzynką ćwiczyłyśmy 7 godzin w pewną niedzielę, albo 1 godzinę przed północą w sylwestra zrobiłyśmy sobie lekcję na pointach. :D