kanal kultura
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Kasiu, gratuluje opanowania przed kamerą. 8) (to oczywiscie jesteś ty)
Rozmowa bardzo mi się podobała, tym razem była tak bardziej naturalna i na luzie, a jednoczesnie merytorycznie sprawna.
co mnie najbardziej zastanowiło to, ze kiedy bohaterem poprzedniej rozmowy był Ejfman wyczuwało się większe zróznicowanie w recepcji jego twórczosci, a tu taka jednomyslnośc. To własnie jest dla mnie fenomen Eka, który operujac takimi skrajnosciami estetycznymi, psychologicznymi, itd. potrafi osiągnąc spójność przekazu i na poziomie wizualnym, intelektualnym i emocjonalnym.
Moje pierwsze zetkniecie z Ekiem to tez był pozytywny szok- to było japońskie "Swięto wiosny" chyba ten balet miała na myśli pani Rudnicka wspominając Julia/ gejsza. Choć Ek uwaza , ze to podejscie mu nie wyszło, na mnie ta interpretacja zrobiła duże wrażenie. A potem Giselle na żywo....... i innne balety.
To co ja najbardziej lubię u Eka to liryzm połączony z groteską
Podobały mi sie te przemycenia o Bejarcie pani Rudnickiej :)
No to ciekawe kto następny i kiedy :roll:
Rozmowa bardzo mi się podobała, tym razem była tak bardziej naturalna i na luzie, a jednoczesnie merytorycznie sprawna.
co mnie najbardziej zastanowiło to, ze kiedy bohaterem poprzedniej rozmowy był Ejfman wyczuwało się większe zróznicowanie w recepcji jego twórczosci, a tu taka jednomyslnośc. To własnie jest dla mnie fenomen Eka, który operujac takimi skrajnosciami estetycznymi, psychologicznymi, itd. potrafi osiągnąc spójność przekazu i na poziomie wizualnym, intelektualnym i emocjonalnym.
Moje pierwsze zetkniecie z Ekiem to tez był pozytywny szok- to było japońskie "Swięto wiosny" chyba ten balet miała na myśli pani Rudnicka wspominając Julia/ gejsza. Choć Ek uwaza , ze to podejscie mu nie wyszło, na mnie ta interpretacja zrobiła duże wrażenie. A potem Giselle na żywo....... i innne balety.
To co ja najbardziej lubię u Eka to liryzm połączony z groteską
Podobały mi sie te przemycenia o Bejarcie pani Rudnickiej :)
No to ciekawe kto następny i kiedy :roll:
dzięki za miłe słowa - no tak, nie da sie ukryc ze to cos z loczkami to byłam ja :lol:
Dyskkuskja była żywsza, bo oprócz p. Elwiry Piorun, która ma za to dryg do wystąpień publicznych, wszyscy bilismy juz na luzie, nieco obyci z sytuacją i w znajomym gronie. Myslę, że tym razem nikt nie dobierał rozmówców pod kątem lubienia/nielubienia bohatera rozmowy, wiec wszyscy raczej dzielili się spostrzeżeniami a ni starali się kogos o czyms przekonac. No i więcej pola do popisu mieli praktycy czyli panie, które tańczyły w klasycznej Giselle czy Jacek Przybyłowicz który ma tak wiele doswiadczenia w tańcu wspólczesnym. A ja tak tylko do towarzystwa... ;)
Szkoda ze nie udało się zaprosić żadnego z tancerzy, którzy w TW - ON pracowali z Ekiem, ale niestety mieli w tym czasie próbe.
Kto i co nastepne? Nie wiadomo, taniec na TV Kultura to nadal "od przypadku do przypadku" - podrzuciliśmy pare propozycji...
Dyskkuskja była żywsza, bo oprócz p. Elwiry Piorun, która ma za to dryg do wystąpień publicznych, wszyscy bilismy juz na luzie, nieco obyci z sytuacją i w znajomym gronie. Myslę, że tym razem nikt nie dobierał rozmówców pod kątem lubienia/nielubienia bohatera rozmowy, wiec wszyscy raczej dzielili się spostrzeżeniami a ni starali się kogos o czyms przekonac. No i więcej pola do popisu mieli praktycy czyli panie, które tańczyły w klasycznej Giselle czy Jacek Przybyłowicz który ma tak wiele doswiadczenia w tańcu wspólczesnym. A ja tak tylko do towarzystwa... ;)
Szkoda ze nie udało się zaprosić żadnego z tancerzy, którzy w TW - ON pracowali z Ekiem, ale niestety mieli w tym czasie próbe.
Kto i co nastepne? Nie wiadomo, taniec na TV Kultura to nadal "od przypadku do przypadku" - podrzuciliśmy pare propozycji...