Strona 3 z 3

: ndz sie 14, 2005 8:01 pm
autor: sfra
Tak mi sie tez wydaje z logicznego punktu widzenia. Ale cos dziwnie to powiedziala. Jeszcze sprawdze, gdyz nie chce wprowadzac w blad.

: pn sie 15, 2005 6:02 pm
autor: Joanna Bednarczyk
Jeżeli to dla was istotne i rozjasni bardziej tamto zdanie to znalazłam w czasopiśmie "Danser"z pażdziernika 2004 w wywiadzie z Jerome Belem i Veronique Doisneau taką wypowiedz [...] j'avais une malformation discale de naissance [...] un jour, le dos a casse. Miałam wrodzone wadliwe ukształtowanie dysków, pewnego dnia moje plecy "pękły''.

: wt sie 16, 2005 11:39 am
autor: sfra
Dziękuje Joanno, w taki razie nasze przypuszczenia się zgadzały.
Oto co mówi tancerka:

Nazywam się Veronique Doisneau. Jestem mężatką i mam 2 dzieci. Uwielbiałam tańczyć dzieła Petipy, Balanchine'a, Nurejewa i Robinsa. Zaś to, czego najbardziej nie lubiłam interpretowac to, to dzieła Bejarta i Petita. Zaprezentuję wam kawałek choreografii POINTS IN SPACE.

Zostałam zmożona chorobą kręgosłupa. Trzeba było mi wyciąc wszystkie chore dyski. Musiałam zaprzestać tańczyć. Ale moim marzeniem było zatańczyć Giselle. Lubię słyszeć publicznośc i się jej kłaniać na przykład tak (brawa).

: pt lut 09, 2007 9:46 am
autor: Joanna Bednarczyk
jutro w sobotę 10 lutego o godzinie 10.45 na kanale mezzo można zobaczyć wyżej omawiany spektal czyl "Veronique Doisneau" J. Bela
polecam, bardzo mi sie podobał, i jest dobrą ilustracją do dyskusji o ruch w tańcu współczesnym.

: śr maja 28, 2008 6:07 pm
autor: Tranquility
tegoroczna edycja festiwalu
http://www.e-teatr.pl/pl/festiwale/902,edycja.html