Tanic współczesny, a taniec klasyczny
Jak to ktoś tutaj już ładnie na tym forum napisał. Im bardziej się "zagłębiam" w kalsykę tym bardziej doceniam współczesny.
Pod względam technicznym są one do siebie podobnie (wiele elementów z baletu wykorzystuje sie we współczesnym), ale jeśli chodzi o wykonanie to współczesny jest o wiele bardziej ekspresyjny, a jednocześnie przystępny dla widza.
Pod względam technicznym są one do siebie podobnie (wiele elementów z baletu wykorzystuje sie we współczesnym), ale jeśli chodzi o wykonanie to współczesny jest o wiele bardziej ekspresyjny, a jednocześnie przystępny dla widza.
[quote:40af5b8d02="sisi"]nie umiem wybrac miedzy klasycznym, neoklasyka i tancem wspolczesnym...[/quote:40af5b8d02]
Ja też...
klasyka ma w sobie coś....tradycyjnego(?!)
A współczesny i neoklasyka to jakby przybliżenie do współczesności....
Ja osobiście w różnych rzeczach(?) jestem za tradycją ale tutaj współczesny bardzo mi się podoba;p
Ja też...
klasyka ma w sobie coś....tradycyjnego(?!)
A współczesny i neoklasyka to jakby przybliżenie do współczesności....
Ja osobiście w różnych rzeczach(?) jestem za tradycją ale tutaj współczesny bardzo mi się podoba;p
Neoklasyka niespecjalnie... Moze sie wydawac podobna do starszych wersji modernu, ale jednak to klasyka...
Chociaz z drugiej strony dzisiaj sie juz tak czasem laczy ze soba, i czerpie z roznych technik, ze te granice zaczynaja sie zacierac - wiele zalezy od danego zespolu, choreografa, jakim on stylem ruchowym sie posluguje, z jaka baza, i co na tej podstawie tworzy - bo moze na bazie ruchu np. dosc klasycznej, tworzyc spektakle niekoniecznie w scislym rozumieniu slowa 'balet'.
Chociaz z drugiej strony dzisiaj sie juz tak czasem laczy ze soba, i czerpie z roznych technik, ze te granice zaczynaja sie zacierac - wiele zalezy od danego zespolu, choreografa, jakim on stylem ruchowym sie posluguje, z jaka baza, i co na tej podstawie tworzy - bo moze na bazie ruchu np. dosc klasycznej, tworzyc spektakle niekoniecznie w scislym rozumieniu slowa 'balet'.
[quote:c7c814ff70="Kasia G"]
Neoklasyka pozwala sobie łączyć klsyczne pas, używanie point itd. z odświerzającymi elementami jak inne układy rąk, większa gietkośc tułowia, elementy akrobatyki w podnoszeniach. To taka klasyka "uwolniona" - tu nie musi być tak jak w klayce, ze po danym pas "musi" nastąpić inne, okreslone pas. Ojcem neoklasyki był George Balanchine, dziś elementy neoklasyki używają i Kylian, i Ejfman, ale równiez np. Dauto - kto widział ostatnio wystepy Compania Nacional de Danza - ten widział neoklasykę[/quote:c7c814ff70]
Jak zwykle kochane google odesłalo mnie do portalu balet.pl i jak zwykle można się ciekawych rzeczy od Ciebie Kasiu dowiedzieć. "Walczę" właśnie z moja praca dyplomową o tańcu i szukając dodatkowych informacjii o balecie współczesnym trafiłam tutaj.
Mam pytanie - a co z Fokinem? Czy to nie od jego reform zaczyna się nowa epoka? Balanchine pojawił sie trochę później, a to przecież reformy Fokina miały wpływ na wyciągniecie baletu z kryzysu, później byl jeszcze Nizyński, a za twórcę neoklasyki uznaje sie również Serge Lifara.
Jest dla mnie oczywista róznica między tańcem wspołczesnym a baletem wspólczesnym, zastanawiam się jednak czy określeń [i:c7c814ff70]neoklasyka[/i:c7c814ff70] i [i:c7c814ff70]balet współczesny[/i:c7c814ff70] można stosować zamiennie.
Neoklasyka pozwala sobie łączyć klsyczne pas, używanie point itd. z odświerzającymi elementami jak inne układy rąk, większa gietkośc tułowia, elementy akrobatyki w podnoszeniach. To taka klasyka "uwolniona" - tu nie musi być tak jak w klayce, ze po danym pas "musi" nastąpić inne, okreslone pas. Ojcem neoklasyki był George Balanchine, dziś elementy neoklasyki używają i Kylian, i Ejfman, ale równiez np. Dauto - kto widział ostatnio wystepy Compania Nacional de Danza - ten widział neoklasykę[/quote:c7c814ff70]
Jak zwykle kochane google odesłalo mnie do portalu balet.pl i jak zwykle można się ciekawych rzeczy od Ciebie Kasiu dowiedzieć. "Walczę" właśnie z moja praca dyplomową o tańcu i szukając dodatkowych informacjii o balecie współczesnym trafiłam tutaj.
Mam pytanie - a co z Fokinem? Czy to nie od jego reform zaczyna się nowa epoka? Balanchine pojawił sie trochę później, a to przecież reformy Fokina miały wpływ na wyciągniecie baletu z kryzysu, później byl jeszcze Nizyński, a za twórcę neoklasyki uznaje sie również Serge Lifara.
Jest dla mnie oczywista róznica między tańcem wspołczesnym a baletem wspólczesnym, zastanawiam się jednak czy określeń [i:c7c814ff70]neoklasyka[/i:c7c814ff70] i [i:c7c814ff70]balet współczesny[/i:c7c814ff70] można stosować zamiennie.
Fokina trudno wrzucić do jednego worka np. z napisem neoklasyka, bo jego tworczośc byla bardzo różnorodna neoklasyką mozemy ew. nazwać Karnawał, Ducha rozy, czy Sylfidy, choć to raczej po prostu klasyka tylko już trochę "mniej klasycznie" użyta (kostium, symfoniczna muzyka). Spektaklami bliższymi baletowi współczesnemu byłby Pietruszka (wykorzystanie stylizowanych tańców charakterystycznych) czy Szecherezada. To jednak dopiero pierwociny reformy jesli chodzi o sam warsztat, o ruch - w refrmach Fokina wazniejsza była jednos i przejzystośc akcji, dobór muzyki i kostiumu tak, aby tworzyły jedną całość z treścią i tańcem.
Niżyńskiego prędzej nazwałabym prekursorem tańca współczesneo bo własnie odrzucenie baletowych pas, ustawień ciała i calego kanonu baetowego charakteryzowało jego balety: Popołudnie Fauna, Świeto wiosny i Gry.
Dobrymi przykładami na neoklasykę, czyli klasykę odnowioną, ożywioną, są Lifar i Balanchine, przedstawiciele młodszego pokolenia tancerzy i horeogafów Baletów Diagilewa.
Nie stawiałabym w żadnym razie znaku równosci miedzy neoklasyką a baletem wsółczesnym - balet współczesny to raczej choregrafie typu Ejfman, czerpiące z baletu klasyczego, ale takze modernu, tanca charakterystycznego, towarzyskiego i akrobatyki. Neoklasyka pozostaje bardziej "klasyczna " w fomie - odrzuca wprawdzie klasyczne sztywne port de bras i jedyne możliwe wykonanie i wykończnie każdego pa, dodaje pewne pozy i ustawenia ciała, ale nadal konentruje się na linii i formie ciała w ruchu, mniej na emocjach (moze u Balanchine'a będa to ew. emocje muzyki, jej odzwierciedlenie ruchem). Neoklasyka to w każdym razie termin dokłądniejszy, ostrzejszy i węższy.
Niżyńskiego prędzej nazwałabym prekursorem tańca współczesneo bo własnie odrzucenie baletowych pas, ustawień ciała i calego kanonu baetowego charakteryzowało jego balety: Popołudnie Fauna, Świeto wiosny i Gry.
Dobrymi przykładami na neoklasykę, czyli klasykę odnowioną, ożywioną, są Lifar i Balanchine, przedstawiciele młodszego pokolenia tancerzy i horeogafów Baletów Diagilewa.
Nie stawiałabym w żadnym razie znaku równosci miedzy neoklasyką a baletem wsółczesnym - balet współczesny to raczej choregrafie typu Ejfman, czerpiące z baletu klasyczego, ale takze modernu, tanca charakterystycznego, towarzyskiego i akrobatyki. Neoklasyka pozostaje bardziej "klasyczna " w fomie - odrzuca wprawdzie klasyczne sztywne port de bras i jedyne możliwe wykonanie i wykończnie każdego pa, dodaje pewne pozy i ustawenia ciała, ale nadal konentruje się na linii i formie ciała w ruchu, mniej na emocjach (moze u Balanchine'a będa to ew. emocje muzyki, jej odzwierciedlenie ruchem). Neoklasyka to w każdym razie termin dokłądniejszy, ostrzejszy i węższy.
Hmm, to miałoby sens. Właśnie nie chciałam się przy tym upierać, bo coś mi zgrzytało i w swojej pracy, do połowy XX wieku nie używam określenia balet współczesny. Korzystam głównie z opracowań hiszpańskich i moje wątpliwości są najczęściej natury językowej. Tak na przykład ballet moderno odnosi się do neoklasyki i nie bardzo wiedziałam jak to ugryźć, (skoro danza moderna to taniec współczesny). Dzięki twoim spostrzeżeniom rozumiem to teraz raczej jako balet zmodernizowany, nowy, nowożytny, i wtedy contemporaneo, to właśnie balet współczesny.
[quote:347d684a4d]Niżyńskiego prędzej nazwałabym prekursorem tańca współczesneo[/quote:347d684a4d]
Domyślam sie, że chodzi o balet współczesny? Bo w sumie i tak odzieliłyśmy sie w tym momencie od tańca współczesnego w ogóle, jednak co do całości wątku, jakby się uprzeć, to może i by można to obronić ;)
podrawiam i dziękuję za odzew :)
[quote:347d684a4d]Niżyńskiego prędzej nazwałabym prekursorem tańca współczesneo[/quote:347d684a4d]
Domyślam sie, że chodzi o balet współczesny? Bo w sumie i tak odzieliłyśmy sie w tym momencie od tańca współczesnego w ogóle, jednak co do całości wątku, jakby się uprzeć, to może i by można to obronić ;)
podrawiam i dziękuję za odzew :)