Strona 3 z 5
: ndz wrz 18, 2005 1:42 pm
autor: sisi
wprawdzie to nie o kolanach, ale...
kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy.
: ndz wrz 18, 2005 1:45 pm
autor: makova_panienka
od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh :cry:
ps. to mój 300. post!!
: ndz wrz 18, 2005 6:30 pm
autor: Czajori
Lupusie, jeździłeś konno?
Ty naprawdę jestes wspaniałym facetem :lol:
Wybaczcie offtop, amazonka we mnie czasem się głośno odzywa :)
: ndz wrz 18, 2005 6:32 pm
autor: aniaka
Lupusie coraz bardziej mnie zadziwiasz :) Hmmm...
: ndz wrz 18, 2005 6:45 pm
autor: Joanna
[quote:045e463f82="makowa_panienka"]od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh :cry:[/quote:045e463f82]
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam :)
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
[quote:045e463f82]kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy[/quote:045e463f82]
Współczuję. Kiedyś miałam lekkie zapalenie ścięgna Achillesa, i już to mi nieźle dało "w kość", naderwania to sobie nawet nie wyobrażam :?
: ndz wrz 18, 2005 7:03 pm
autor: Gość
Naderwanie achillesa -skaś to znam. I nikomu nie życzę. Teraz męczy mnie ból przyczepów rzeczonego (lekarz mówił mi jak to sie nazywa, ale moja skleroza robi swoje). Joanno, znasz jakieś metody pozbycia się go (bo jak dotychczas dowiedziałam sie, że jest jedna, świetna metoda - przestac ćwiczyć. a to mi sie za bardzo nie usmiecha)?
BTW Z postu o kolnach zrobiła nam się zdrowotna książka życzeń i zażaleń
: ndz wrz 18, 2005 7:07 pm
autor: makova_panienka
[quote:3289b6e8db="Joanna"][quote:3289b6e8db="makowa_panienka"]od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh :cry:[/quote:3289b6e8db]
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam :)
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
[/quote:3289b6e8db]
a mi tak właśnie lekarz powiedział, że kulszowy staw...chyba :P
: ndz wrz 18, 2005 7:22 pm
autor: Joanna
[quote:79e3347c20="Gość"]Naderwanie achillesa -skaś to znam. I nikomu nie życzę. Teraz męczy mnie ból przyczepów rzeczonego (lekarz mówił mi jak to sie nazywa, ale moja skleroza robi swoje). Joanno, znasz jakieś metody pozbycia się go (bo jak dotychczas dowiedziałam sie, że jest jedna, świetna metoda - przestac ćwiczyć. a to mi sie za bardzo nie usmiecha)?
BTW Z postu o kolnach zrobiła nam się zdrowotna książka życzeń i zażaleń[/quote:79e3347c20]
Naderwanie Achillesa leczy się różnymi sposobami, od operacyjnych (wycięcie blizny, która się robi tam gdzie ścięgno się naderwało), wsadzania w gips, do wstrzykiwania czegoś tam zmiejszającego obrzęk, i zaleca się właśnie przerwę w ćwiczeniach. No w sumie to mało możliwe, ale ważne są przerwy w ćwiczeniach, aby organizm miał czas na regeneracje.
W ogóle to sprawa jest o tyle nieciekawa, że raz naderwany, albo co gorzej - zerwany całkowicie - właścwie zawsze już będzie coś tam miał. Blizna, która się tworzy po naderwaniu ścięgna, jest wyjątkowo podatna na stany zapalne, z drugiej strony zapalenie ścięga osłabia go, i robi sie takie kółko.
Notabene wysokie podbicie ponoć sprzyja nadrywaniu się tego ścięgna (obok paru innych czynników).
~.~.~.
makowa panienko - po konsultacji ze specjalistami ( 8) ) mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy! Jest co prawda kość kulszowa, ale jej właściwie też nie ma, heh, bo wraz z dwoma innymi tworzy kość miedniczną, i zostaje nam po prostu tzw. guz kulszowy. Jeszcze jest coś takiego jak rwa kulszowa, ale jest to związane już z kręgami lędźwiowymi (coś o tym wiem z autopsji :? )
~.~.~.
Heh, niedługo ja wam się będę skarzyć, bo coś mi się dzieje z jednym kolanem (tak a propos tematu), i to zupełnie nie wiem od czego:/ i kto mi tu pomoże, co? ;)
: ndz wrz 18, 2005 7:39 pm
autor: makova_panienka
dobra, cośtam mi się naderwało, i to chyba było jakieś ścięgno przyczepione do rzeczonej kości kulszowej w takim razie...
wybacz niewiedzę mą, lecz nie uważałam na biologii najwyraźniej :wink: :wink:
: ndz wrz 18, 2005 8:02 pm
autor: Nefretete
[quote:419f32c1dd="Joanna"] i kto mi tu pomoże, co? ;)[/quote:419f32c1dd]
będziemy Cie wspierać całym sercem (a raczej sercami), niestety fachową wiedzą nie ;)