Strona 3 z 32

: śr gru 07, 2005 12:43 pm
autor: patrychaa21
tak!!!miałam wkładki i jak w domu sobie ćwicze to tez ich uzywam,bo bez to chyba bym umarła... :wink: :(

: śr gru 07, 2005 12:44 pm
autor: amira
W naszej szkole nie było jeszcze wkładek do point. Używałyśmy waty lub bandaży. Ból był nie z tej ziemi! Ale nauczycieli to nic nie obchodziło... trzeba było dojść całą przekątną i tyle! To ciekawe doświadczenie, nieźle hartuje. Do tego można się przyzwyczaić, ale teraz jest tyle wynalazków dzięki którym chyba się już bólu tak nie odczuwa i to jest pocieszające. Poza tym satysfakcja z pas na pointach przesłania i ten ból i te poranione palce...

: śr gru 07, 2005 3:05 pm
autor: aankaa_baletnica=)
a ja jakoś nie pamiętam, żeby mnie w ogóle bolały stopy czy tam palce od point..... nie wiem czemy tak jest.....
Tylko niekiedy mnie boli podbicie jak długo cwiczę bez przery czyli jak jest jakieś cwiczenie, które jest długie i trzeba cały czas wchodzic i schodzic z point. Ale to po chwilce przechodzi :D

: śr gru 07, 2005 7:38 pm
autor: Paula
A ma ktoś jakiś domowy albo i nie sposób na "fioletowe paznokcie" czyli po prostu siniaki pod paznokciami. Bo wizja zrywania nie jest dla mnie zbyt optymistyczna bo to zawsze oznacza wyłączenia z zajęć na jakiś czas... Może przynajmniej jakieś doraźne sposoby :|

: śr gru 07, 2005 7:40 pm
autor: sfra
Jeżeli wyleje Ci sie krew pod paznokciem to niezwłocznie zrób w nim dziurkę tak by się wylała na zewnątrz :-)

: śr gru 07, 2005 7:42 pm
autor: Paula
Optymistyczna wersja :P

: czw gru 08, 2005 5:48 pm
autor: uleczka
sa fioletowe ale to zejdzie samo po jakims czasie, odrastaja powoli zdrowe, a ja na pierwszej lekcji nie miałam nic zabezpieczajacego bo nie chciałam, chcialam byc twarda i udało sie, rajstopy+pointy, coprawda potem rajstopy odklejałam od ranek ale... warto było

: czw gru 08, 2005 7:53 pm
autor: Czajori
Właśnie, wkładki naprawdę działają cuda, zdecydowanie mniej bolą paluchy :) A to, że nie możesz w pointach zwyczajnie chodzić czy biegać jest pewnie spowodowane tym, że są niewyrobione, jeszcze za twarde i nie pracują z Twoją stopą. To minie po kilku użyciach, też tak miałam.
A co do bólu baletowego...to osobiście uwielbiam, jak nastepnego dnia po zajęciach moje ciało pamięta, że tańczyło :) Ostatnio nic nie czułam i miałam wyrzuty, że może za mało się staram :P
Ból w pointach rzeczywiście jest porównywalny do bólu od za ciasnych butów, tylko że w za ciasnych butach nikt nie będzie próbował skakać czy robić obroty. :P

: pt gru 09, 2005 6:15 pm
autor: Paula
Tak z tym że ja powoli przestaję być w stanie stać na pointach :/ A za tydzień SPEKTAKL :(

: śr sty 04, 2006 8:01 pm
autor: Maron
a ja jestem odporna na ból w każdej postaci (i w każdym miejscu ;)) wkońcu sie troche wycierpiało.. i ćwiczyło (co prawda nie w pointach jeszcze) :P