Ja w kolanach nie mam wogóle, a wręcz przeciwnie (nie mogę nawet calkiem wyprostować) Dziękuje Gościu za sposób na lekkie wypracowanie przeprostu :D :P Za to w łokciach mam dosyć znaczny (czasem jak podpieram sie reką to moim koleżankom wydaje się że zaraz złamie mi sie reka :wink:
rzeczewiście niepotrzebny, ale dodaje coś takiego ekstremalnego :twisted: nie wiem jak to sprecyzować - ale przeprosty ogólnie są fajne :P :twisted: szczególnie w kolanach :wink:
http://www.irishok.ru/memberspr/0040/Untitled-1.JPG <- taka mała a taki brak kolan :roll: :shock:
hmmm moze sam przeprost nie, ale chcialabym chociaz umiec je wyprostowac :|:( bo to nieladnie wyglada jak wszystkie maja proste lokcie a ja jedna... ehh ... :(
ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze 1000 razy ćwiczyc :roll: tylko uwazaj żeby nie przesadzić, bo rozciągnięcie torebki stawowej o 6% to już jej zerwanie :evil: chyba dlatego wyprostowanie lub "przeprostowanie" kolan i łokci to taka bariera :x
Dziewczyny nie powtarzajcie moich głupich pomysłów poprawiania przeprostów!!!
Ja kiedyś doprostowywałam łokieć ćwiczeniami (po złamaniu mięśnie tak mi sie przykurczyły, że miałam ręke na stałe zgiętą pod kątem 90*). Dokładnie nie pamiętam tych ćwiczeń i nie daję gwarancji, że wyprostują naturalne niedoprosty, ale polegały głównie na zginaniu i prostowaniu ręki z hantlem. Pamiętam tylko kilka wariantów, np. leżąc na brzuchu na stole z ręką od łokcia "zwisającą" pod blatem trzeba było zginać i prostować rękę.
[quote:3de55310fa="Gość"]Dziewczyny nie powtarzajcie moich głupich pomysłów poprawiania przeprostów!!![/quote:3de55310fa]
ALe to wcale nie jest głupie, pietnasnie minut dziennie takich cwiczen nie zaszkodzi.... a przynajmniej bede chociaż troszeczke bliżej swojego sportowego celu :P