Strona 3 z 7
: pn sty 21, 2008 8:39 pm
autor: Nemo
Ścięgna da się rozciągnąć, a blokady rozćwiczyć. Nie ma co sie zastanawiać, jeżeli chcesz tańczyć to się do tego nadajesz. Masz recę i nogi, głowę i serce, a przecież tańczą nawet tacy na wózkach, albo o kulach, więc o co chodzi!?
: wt sty 22, 2008 1:57 pm
autor: nathaliye
[quote:d48b26fed4="staace"]czy ja sie do tego nadaję... [/quote:d48b26fed4]
nie można tak podchodzić do sprawy, nikt nie jest idealny i rozciągnięty na wszystkie strony( ok są wyjątki ale to potwierdza regułę) jeśli to kochasz i chcesz tańczyć to nie patrz co robisz źle ale na to co jest dobrze i wtedy to słabsze się poprawi
: wt sty 22, 2008 10:18 pm
autor: staace
Dziękuję Wam z całego serca. Jest mi ciężko ale czytając Wasze komentarze/opinie/odpowiedzi pojawiła sie nadzieja. Będę się starać. Dam sobie rok czasu, będę ćwiczyć w każdej wolnej chwili i zobaczymy czy sie nie załamię. Od tego zależy czy będę szła na jakieś studia taneczne, czy jestem w stanie się dobrze rozciągnąć. Trzymajcie kciuki.
Jeszcze raz BARDZO dziękuję.
Pozdrawiam
: wt gru 30, 2008 9:37 pm
autor: .dulce.
Ja chodze na zajęcia z jazzu i jestem najmłodsza . Najstarsza ma 34 lata i świetnie sobie radzi . Nie wyglada na taka ktora coś wczesniej cwiczyła ;)
: śr gru 31, 2008 9:33 am
autor: Coffeina11
u mnie na zajęciach tańcza ludzie w różnym wieku... od 16 do około 26 lat.
ale są dwie starsze panie, jednej dałabym po 40 i naprawde bardzo dobrze sobie radzi.
na taniec nigdy nie jest za późno ; )
: śr gru 31, 2008 4:38 pm
autor: Lady_Gold_Moth
To raczej kwestia predyspozycji i podejscia, niz tylko wieku, przynajmniej jesli chodzi o tanczenie dla przyjemnosci :)
Zreszta wielu zawodowych tancerzy wspolczesnych zaczyna w wieku kilkunastu lat, a nawet i pozniej :)
: śr mar 11, 2009 10:15 pm
autor: Prada
Witam. To i ja dorzucę swoje pytanie - trochę z ciekawości ale trochę także z własnej, chorej ambicji :) W sumie tańcem zainteresowałem się już pod koniec gimnazjum, ale możliwości na rozwój w tym kierunku nie miałem. Obecnie mam 18lat (klasa maturalna..).Mniej więcej od roku rozciągam się i od 5 miesięcy trenuję trickz (de facto akrobatyka). To jedyne co teraz mogę robić, aby rozwijać się w dziedzinach tanecznych. Na studia do Wawy się wybieram. Moim cichym marzeniem jest zostanie choćby półprofesjonalnym tancerzem. Mam predyspozycje do rozciągania się i dość szybko łapie kroki taneczne, ruchy. I tutaj w sumie zaczyna się moje pytanie - czy jest na to szansa? Interesuje mnie głownie modern jazz i show dance. I jeśli się "kształcić" to gdzie, aby mieć w miarę intensywne zajęcia. Caro wchodzi w grę? Tych pozytywnych cech proszę nie odbierać jako przechwalania się, ale po prostu wiem, że jak coś postanowię, to zrobię to :) Pozdrawiam
: śr mar 11, 2009 10:21 pm
autor: Lady_Gold_Moth
Baletmistrzem już byś pewnie nie został, ale na wszelkie odmiany współczesnego to dobry moment :) Zwłaszcza, że jesteś chłopakiem, a ich jest ciągły niedobór w tańcu ;)
: czw mar 12, 2009 8:54 pm
autor: Prada
Pocieszające :D Jednak słyszałem, że podobno w takim wieku pewnych nawyków nie da się już złapać (?) no i to samo tyczy się kontroli własnego ciała. Czyż to prawda? :roll: No i nadal mam prośbę do osób zorientowanych w szkołach tanecznych w Wawie- gdzie dadzą porządny wycisk?:)
: czw mar 12, 2009 9:06 pm
autor: Joanna
[b:3d296a778c]Prada[/b:3d296a778c], jeśli chodzi o współczesny, to nie jest jeszcze za późno. Nie musisz wyrabiać stawów, wykręcenia, itp. - a świadomość ciała i jego kontrola to jest coś, nad czym można pracować cały czas, bez względu na wiek - właściwie do tego wymagana jest pewna dojrzałość.