Strona 3 z 11
: pt cze 16, 2006 7:58 pm
autor: ..Safona..
A ja lubie chodzic na dyskotyki, uciec od wszystkiego i tylko tańczyc przez cała noc aż zamkną klub. Z muzyką to mały problem, ale zawsze mozna sie zapytac znajomych jaka tam muza leci (styl) bo ja nie wytrzymuje samego techna i metalu. Chociaż ostatnio wytrwałam do 4 rano z technem, ale nie byłam zadowolona z imprezy. Mam jeden ulubiony klub. Mały parkiet, moja muzyka, sami starsi i zawsze jest się głównym puktem uwagi "bo nikt tak nie wymata". I najlepsze jest to ze nigdy nie spotkałam tam jakis bardzo niesympatycznych ludz.
: pt cze 16, 2006 8:27 pm
autor: Joanna
[quote:252ebc59d4="Julcia"]Co do bezpieczeństwa to fakt polskie kluby do najbezpieczniejszych nie należą, ale jak się chce to i problemów można uniknąć.[/quote:252ebc59d4]
Dodam, że w Niemczech pod tym względem jest trochę inaczej niż u nas. To znaczy jest owszem pełno pijanych i naćpanych ludzi, ale nie kradną, a przynajmniej bardzo rzadko. Wiem, bo byłam, i to nie raz.
Do tego stopnia, że można zostawić gdzieś na chwilę torebkę, i o dziwne, o tam nadal będzie, jak się wróci :shock: :)
Czajori - no Beyonce miała kilka fajnych piosenek kiedyś, ale Shakira w ogóle nie... ;)
Wracając do Polski - szkoda tylko, że im fajniejsza impreza, to tym droższy wjazd zwykle... :roll:
: sob cze 17, 2006 12:49 pm
autor: Columbina
Szkolnych dyskotek nigdy nie trawilam. Ani w gimnazjum, ani w liceum (bo tych z podstawówki nie pamietam :P) Jedyna fajna impreza jaka przezylam z ludzmi ze szkoly byla studniowka :D:D:D
Dyskoteki klubowe lubie, choc domowki sa o niebo lepsze (dzis ide na domowke :wink: )
: sob cze 17, 2006 2:12 pm
autor: Tranquility
szkolna dyskoteka, na której defacto ostatni raz byłem w 6 klasie szk. podstawowej ;), to naprawdę okropność... :roll: ble ble ble... ;)
lubię czasem pójść do jakiegoś dobrego kulturalnego klubu z niezłą muzyką... i kwestie bezpieczeństwa też tu się liczą...
co do stylu tańca na takich imprezach... to jestem bardzo tolerancyjny... ;) każdy bawi się jak chce... ;) cóż... nie każdy musi być dobrym tancerzem klubowym... ;)
: ndz cze 18, 2006 10:30 am
autor: Czajori
"Dobry, kulturalny klub z dobrą muzyką" - brzmi świetnie nawet dla mnie, Tranq :)
A zauważyliście, że jakoś w czasie wakacji są lepsze imprezy? tak jest w Trójmieście przynajmniej. Otwierają się sezonowe kluby (viva Copacabana!! :)) i właściwie każdy znajdzie coś dla siebie...a na plaży to już jest jedna wielka impreza od Stogów po Babie Doły :)
Poza tym, łatwiej się zorganizować dużą grupą, a wiadomo, wtedy jest i zabawniej, i bezpieczniej :) [size=9:d5cb198ee6]Dużą grupą to nawet na techniaczową dyskotekę zdarzało się trafiać... :P[/size:d5cb198ee6]
: ndz cze 18, 2006 11:13 am
autor: Bajaderka
chciałabym kiedyś wybrać się na taką plazową impreze....albo zorbić takową. Ale niestety w tym roku nie mam możlwości :(
: ndz cze 18, 2006 1:56 pm
autor: bluebird:))
U mnie dyskoteki szkolne sa beznadziejne. Zawsze razem maja 4, 5 i 6 klasa... Czwartoklasistki dziko skaczą po sali, ich kolegów totalnie brak, piątoklasistki przestępuja z nogi na nogę i wymyślaja dziwne, zabiorowe układy, ich kolegów jest mało, lub brak. Szóstoklasistki wywijają bioderkami i tyłkami jak opętane, przestępuja z nogi na nogę, tworzą kółeczka,wygłupiaja się, bądź podpierają sciany. Tych, co tańczą jest najwyżej 5. (Na 4 klasy!!!)
Ich koledzy w liczebności baaaaaaaaardzo niewielkiej podpierają sciany.
Jak leci wolna piosenka sytuacja ulega zmianie (czy na lepsze sama juz nie wiem)... Czwartoklasiści jak uda im si e połączyc w parę obracają sie w kółko , tańcza odsunieci od siebie na odległość (jak najbardziej) wyprostowanych rąk. Dziewczyny albo tańczą ze soba, albo tworza coś w rodzaju kółeczek, podpieraja sciany, bądź wychodza... Piato i szóstoklasiści robia podobnie, tylko obracaja się w kółko pssssssytuleni:P
Ja osobiscie nie znosze wolniaków (nudaaaa...) czasem jestem tak dsesperowana, ze zaczynam liczyc obroty... Ale najgorsze jest jak kolega zapomni o dezodorancie:((( Ratuj sie, kto moze!!!
[/url]
: ndz cze 18, 2006 4:59 pm
autor: Tranquility
plażowe całonocne dyskoteki są świetne... ;) ;) ach... już niedługo... złote piaski... :) :)
: ndz cze 18, 2006 5:29 pm
autor: Susan
a czemu nikt nie wspomina o rockotekach i metalotekach? jak idziemy dużą grupą znajomych to nikt nas nie zaczepi więc jest w miare bezpiecznie, drinków nie wypuszczamy z łapek, muza sprawdzona. i jest po prostu super! jasne że zdarzają się jacyś dziwni ludzie, którzy potrafią skutecznie popsuć zabawę, ale co tam. zawsze dzieje się coś ciekawego.
: ndz cze 18, 2006 10:03 pm
autor: Joanna
To muszę przyznać, że na takich impreach jak np. rockoteki jest całkiem fajnie, bo ogólnie ludzie jacy tam przychodzą są, nie wiem, jak to powiedzieć, bardziej zwartą grupą niż jak się pójdzie do zwykłego klubu, gdzie jest przede wszystkim lans, i ludzie są bardziej zróżnicowani.