Strona 3 z 11

: sob sie 05, 2006 8:51 pm
autor: Cheryl
Jak ja mam tremę to najpier mi się nie chce :] później chce mi się spać :lol: następnie zaczynam się śmiać. wiem ze to nie norlamne ale tak mam :] a juz na samym koncu, kilka minut przed wyjsciem wszystko jest ze na okey... Skupiam się itd. ;*

: śr sie 15, 2007 6:08 pm
autor: Father
Czy w związku z tremą ( i formą fizyczną) niektórzy tancerze stosuja niedozwolone środki typu alkochol,narkotyki lub inne pobudzające? wiem,że wśród aktorów to się zdarza i u sportowcow niestety też.

: śr sie 15, 2007 10:02 pm
autor: Kasia :))
środki pobudzające to być może, ale alkohol czy narkotyki to raczej nie, bo ciężko by im się było utrzymać na nogach...
;)

: śr sie 15, 2007 10:05 pm
autor: Bajaderka
Hm, zdarza się wypić coś takiego jak red bull, czy inne napoje kofeinowe. Ale szczerze mówiąc, niewiele to daje.

: śr sie 15, 2007 10:38 pm
autor: sfra
kubek Nutelli zawsze pomagal, pomaga i bedzie pomagal! :wink:

: śr sie 15, 2007 11:58 pm
autor: Bajaderka
Cały kubek nutelli sfra? Takiej dużej? :shock:

: czw sie 16, 2007 4:26 pm
autor: coppelia
Ja zawsze mam tremę... od początku dnia do chwili gdy schodzę ze sceny ... ale potem :D satysfakcja lub :? niezadowolenie .

: ndz sie 26, 2007 5:09 pm
autor: rzaszminka5
Ja tuż przed występem zjadam ze 4 batony z dużą ilością czekolady i odrazu mi lepiej. Proponuje też chwilkę pomedytować :D .

: wt sie 28, 2007 7:11 pm
autor: Chiquita
Ja to tremę mam przeważnie już dzień wczesniej wieczorem, ale wtedy staram się nie myśleć o tym. Czasem włączam sobie muzykę z tańca, zamykam oczy i w wyobraźni sobie tańczę swój układ. Trema osiąga apogeum na kilka chwil przed wyjściem na scenę, nieraz do tego stopnia, że mam ochotę uciec. Wtedy staram się myśleć, że to zwykłe zajęcia, zwykła próba, że tam po drugiej stronie wcale nie ma żadnej publiczności itp. A potem, gdy zrobię już pierwsze kroki wszystko mija i myslę tylko o tym co i JAK mam tańczyć :D Nie jest to jakiś paraliżujący strach, wręcz przeciwnie - mobilizuje mnie to. To wspaniałe uczucie.

: pt sie 31, 2007 10:02 pm
autor: Pivot
Moja jest ogromna zawsze i wszędzie...czy to taniec, czy gra na instrumencie czy aktorstwo...koszmar. Dziś był ostatni dzień warsztatów hiphopowych...niby takie głupstwo, bo tak dla draki się zapisałam...i poszerzenia horyzontów, więc czułam się bezkarnie nieodpowiedzialna za to jak mi wychodzi....no i wtedy nasz profe powiedział...teraz tańczycie pojedyńczo....blady strach wszystkich opadł ale on był bezlitosny. Myślałam że zejdę na miejscu. To samo mam kiedy pojedyńczo kręcimy channe i pique po diagonalu. Ale nic nie pomaga.
Czasem o dziwo mi to zupełnie przechodzi, ale jak i dlaczego..pojęcia nie mam.