Podejście uczniów do baletu w szkołach polskich...

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

[quote:65e392780e="Kasia :))"][quote:65e392780e]A co z dziecmi ktore maja tylko warunki, zero doswiadczenia ale za to chca tanczyc i bardzo im na tym zalezy? [/quote:65e392780e]

winny udac sie do miejskiej szkolki baletowej, by poznac podstawy, rozciagnac sie nalezycie i wypracowac juz troche technike, by poziomem moc dorownac klasie baletowej, do ktorej maja zamiar sie zapisac.
;)
[/quote:65e392780e]

Minie jednen rok i byc moze kolejny a one beda coraz starasze, nie zapominajac o tym ze juz przekraczaja dozwolony wiek 10lat.
Wychodzi na to ze nadal dla takich osob szansy nie ma.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Poza tym nie wszędzie jest możliwość nauki baletu nawet dla dzieci i młodzieży w wieku szkolnym.

Nie wspominając o różnym poziomie tego typu zajęć - tak naprawdę te, których poziom jest całkiem niezły, stanowią mniejszość wszystkich szkółek/ ognisk/ grup, itd. tego typu.
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

Witam,
Nie tylko dostają sie dzieci do OSB, bo tak chcą rodzice. OSB robia przeglądy jeżdzą po szkolach podstawowych w pobliskich województwach i 'wylapują' dzieci , które ewentualnie sie nadają--potem s ą kwalifikacje , selekcja , wstępne egzaminy--kilka nawet. Owszem wiele dzieci jest takich, dla rodziców, bo to przecież tak ładnie wyglada..,. w dzieiejszzej dobie trudno o prace w wielu zawodach, a wiadomo, ze dobrych tancerek jest mało, a te ktore są to "okupują' teatry, obery do późnych lat -- widzi sie podstarzale tańczace na pointach 'kobietki" notabene , które nie daja dojsc na scenę młodszym, ładniejszym , zdolniejszym. Ale tak jest w wielu zawodach wiec dlaczego nie ma byc w zawodzie tancerza, rki.
Zgadzam się, ze niektóre dzieci bazują tylko na tym, ze maja predyspozycje i warunki, ale nie potrafia ich wykorzystaś, uszanować, wypracować. Mam syna w OSb , często jestem na lekcjach klasyki i widzę co sie dzieje- mam obserwację z trzech lat-- maja 3pania od klasyki wiec nie ma pupili i jakiś ulubieńców. Ale powiem Wam , że to widać , kto sie nie stara, z kogo coś uda sie zrobic , kto wyleci, bo nie ma szans na dalszą naukę.
Zgadzam sie również, ze jest to olbrzymie poświećenie, charówka, praca, ktora nie wiadomo jaka da przyszlość, bo kontuzja, po nagly przyrost wagi, okres dojrzewania i wiele innych nieoczekiwanych rzeczy moze sie wydarzyć w ciagu tych lat trwania nauki w OSB. Znam osoby, ktorzy pokończyli OSB i co --- w ogóle nie pracują w kraju, łapią kontrakty poza granicami --dla lepszego jutra , lepszego zycia. Ni jest tak, ze przedmioty zawodowe nie ida w parach z ogolnymi. Zawsze jest tak, ze dzieci dobre z ogólnych przedmiotow maja solówki, wyjazdy są dobre i z zawodowych. nie wiem dlaczego tak jest ale tak jest i to jest sprawdzone. Moze dlatego, ze z tymi urwisami jest zawsze problem, nie wazne ze ma super warunki , ale ma niesforny charakter, nieslucha sie , wioec nauczyciele nie chca mieć z takimi dziecmi klopotów wystarczy, ze 'urzeraja ' sie z nimi na lekcjach. Nie jest tak że dzieci choidzące do OSB muszą tę szkole ukończyć, po to sa egzaminy koncowe , semestralne i wystawiane oceny. Po to tez jest podzielony cykl nauczania, 3-etapy. Uważam, ze zeby tylko chcieć sie utrzyma ć to trzeba niestety pokazac ze na to sie umie inaczej 'wypad' do szkoly w rejonie. To chyba dobre postawienie sprawy, po co trzymac kogos wbrew sobie. A tak naprawdę to wywalilabym polowe tych dzieci z lekcji klasyki , za niezdyscyplinowanie, chamskie odzywki i w ogóle za nie robienie postępów. Takie jest moje zdanie jako osoby, która czasem patrzy na dzieci cwiczace --ba udajace, ze cos robia... Pozdrawiam i zapraszam Was, zebyscie kiedys sie wybrali na lekcję klasyki, ludowego, rytmiki do jakiejkolwiek OSB od klasy 2- wzwyz.
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

[quote:bc4246f4f5="DariaD14"] A tak naprawdę to wywalilabym polowe tych dzieci z lekcji klasyki , za niezdyscyplinowanie, chamskie odzywki i w ogóle za nie robienie postępów. Takie jest moje zdanie jako osoby, która czasem patrzy na dzieci cwiczace --ba udajace, ze cos robia... Pozdrawiam i zapraszam Was, zebyscie kiedys sie wybrali na lekcję klasyki, ludowego, rytmiki do jakiejkolwiek OSB od klasy 2- wzwyz.[/quote:bc4246f4f5]

Nawet przez mysli mi nie przeszlo ze w OSB uczniowie tak sie zachowuja jak opisala to Daria. Zawsze sadzilam, ze sa to dzieci/mlodziez zdyscyplinowana i kulturalna - w koncu tak wlasnie powinno byc w takiej szkole.
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

Agga ja też tak myślałam, ale nie wiem czy to dzisiejsza mlodzież taka rozwydrzona , niegrzeczna i chamska. Ja swojego czasu jezdzialm jako wychowawca na obozach , koloniach teraz nie wiem czy bym podjeła sie tego--z tą naszą mlodzieża --szkoda chyba na nich nerwów , ale współczuje nauczycielum , bo nie maja latwo. Agga jestes z Gdyni to wybierz się na lekcję klasyki, a sama zobaczysz i napiszesz mi, Nam wrażenia.
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

co do zachowania na lekcjach tanca-czesto praktykowanym zwyczajem jest olewanie ćwiczeń albo ich parodiowanie gdy nauczyciel nie patrzy albo zajmuje sie jakims pupilkiem-to mlodsze klasy,pozniej rzeczywiscie przychodzi opamietanie i ci ktorzy naprawde nie chca rezygnuja badz swoim zachowaniem sami sie skazuja na pozegnanie z osb...znam tez pare osob(chyba juz kiedys o tym pisalam)ktore sklonne byly przebolec te 9 lat tylko i wylacznie dla bursy i mieszkania z dala od domu i rodzicow :wink: no i gdzie tu miejsce na milosc do tańca i wynikajace z niej powazne,profesjonalne podejscie ? :roll:
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

[quote:5f3014cba8] Zawsze jest tak, ze dzieci dobre z ogólnych przedmiotow maja solówki, wyjazdy są dobre i z zawodowych.[/quote:5f3014cba8]
Z tym nie zgodzę się wcale. Ja, jak wiadomo, wcale nie byłam jakaś wybitna z zawodowych, za to z przedmiotów ogólnych miałam średnią 5,4 . Nie chce wymieniać nazwiskami, ale w tej klasie naprawdę jest dużo osób dobrych z przedmiotów zawodowych (np. M.F ) ale beznadziejnych w ogólnokształcących. ( również M.F... ) , podobnie z I.Sz. ...
I z góry przepraszam za offtop. :wink:
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

Marysiu ja pisaląm o starszych klasach --dzieciach konkursowych. Michal F nie jest dobry z zawodowych ma tylko bardzo dobre warunki, ale tego nie wykorzystuje. Niestety dzieci dojrzewaja , ukształtowuje się ich cialo i ksztaltuje się osobowość. Piszac o tym iż ogolne przedmioty idą w parze z zawodowymi mialam na myśli Helene, Leszka, Michala Wylota , Basie B, z bylej 3klasy trzech chlopaków ze średnia wysoką czyli te dzieci , które maja poukladane w glowie i wiedzą czego chcą. Zdaja sobie sprawe, ze to musi isć równocześnie, aby byl sukces.
Odylio zgadzam sie z Toba, ze mlodsze klasy olewają i zachowuja sie okropnie-aczkolwiek nie wszystcy- zawsze w kalasie jest 4-6 dzieci, która wie po co chodzi do OSB i też wie, ze chce tam chodzić.
magda170c
Posty: 50
Rejestracja: czw sty 25, 2007 4:41 pm

wszystko i nic

Post autor: magda170c »

z której jestes szkoly Odylia?
jaki jest sens wydawania ok 300 zl na szkole która traktuje sie jako hobby i jeszcze klika sie na komorce przez cala lekcje? jak mozna tyle placic za drapanie sie po nogach i nieuwazanie i jeszcze mowic ze sie kocha balet? czy taka szkola wogole powinna istniec?;/
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

szkoła istnieć powinna, może raczej uczniowie powinni się zmienić (nie wszyscy, tylko ci, których opisałaś magdo170c)
ODPOWIEDZ