Strona 3 z 3

: sob paź 10, 2009 6:48 pm
autor: Joanna
chodzi o punkt, za który ciągnie się daną osobę, nie o ćwiczenie samo w sobie. moim zdaniem uwaga jest jak najbardziej uzasadniona - jeśli ktoś ma predyspozycje, do nawykowych zwichnięć, np. barku właśnie (a dotyczy to nierzadko osób gibkich 'z natury'), to jest to proszenie się o kontuzję. poza tym imho, wcale nie jest tak skuteczne, jak sie ciagnie za dlonie, bo zanim owo 'ciagniecie' poczuje sie w kregoslupie, to wpierw sa jeszcze barki, lokcie i nadgarstki, ktore na rozciaganie sa rowniez wtedy narazone, a po co?

w ogole moim zdaniem to cwiczenie nie ma sensu, jesli nie ma sie jakiejs super gibkosci w plecach - jesli komus wystarczy odpychanie sie od wlasnych rak. dopiero jak ktos chce to poglebic, to wtedy takie ciagniecie z tylu moze pomoc.

pomijajac fakt, ze ogolnie rozciaganie przez druga osobe - jakiejkolwiek czesci ciala - nie jest jakies szczegolnie dobre. druga osoba nie ma nigdy tyle wyczucia, ani kontroli, niz jesli sami sie rozciagamy. za pomoca roznych technik mozna sie rozciagnac naprawde dobrze (typu rozciaganie izometryczne, czy tzw. metoda postizometrycznej relaksacji miesni, czyli najpierw miesien rozciagany napisamy, a pozniej rozluzniamy - to tak w telegraficznym skrocie), a w ogole to najlepiej sprawdza sie rozciaganie w ruchu, wtedy jednoczesnie miesnie 'ucza' sie utrzymac cialo w dosc 'ekstremalnych' ustawieniach konczyn, tulowia.

: sob paź 10, 2009 10:41 pm
autor: Maron
dzięki że tak powiem za wyjaśnienie :)

: śr sty 27, 2010 9:53 pm
autor: vickop
[quote:fc9d02a31b="määlin`"]polecam tak zwaną foczkę. nie znalazłam zdjęcia ale to poprostu leżenie na brzuchu i podpieranie się rękami tak aby nogi stykały się z głową.

(mam problemy z opisywaniem sytuacji, spróbujcie sobie to wyobrazić, hę ?)[/quote:fc9d02a31b]


Przy takiej "foczce" trzeba pamiętać o ważnych zasadach.
-Kostki złączone;
-Biodra leżą na podłodze;
-Ramiona nisko (nie wchodzą na szję!) ;

: czw sty 28, 2010 10:45 pm
autor: Nainen
[quote:5c2de69b43="määlin`"]polecam tak zwaną foczkę. nie znalazłam zdjęcia ale to poprostu leżenie na brzuchu i podpieranie się rękami tak aby nogi stykały się z głową.

(mam problemy z opisywaniem sytuacji, spróbujcie sobie to wyobrazić, hę ?)[/quote:5c2de69b43]


Ja w tej pozycji uprzednio wiążę sobie chustę na kostce, a później przyciągam za nią z za głowy nogę do przodu (i tak samo robię w pozycji stojącej) :P

: pn lut 08, 2010 10:36 pm
autor: vickop
[quote:8676e241ab="Nainen"][quote:8676e241ab="määlin`"]polecam tak zwaną foczkę. nie znalazłam zdjęcia ale to poprostu leżenie na brzuchu i podpieranie się rękami tak aby nogi stykały się z głową.

(mam problemy z opisywaniem sytuacji, spróbujcie sobie to wyobrazić, hę ?)[/quote:8676e241ab]


Ja w tej pozycji uprzednio wiążę sobie chustę na kostce, a później przyciągam za nią z za głowy nogę do przodu (i tak samo robię w pozycji stojącej) :P[/quote:8676e241ab]

Też to praktykuję :wink:

: wt lut 16, 2010 11:04 pm
autor: Torin
[quote:6e8070a58a="Joanna"]a w ogole to najlepiej sprawdza sie rozciaganie w ruchu[/quote:6e8070a58a]
Tutaj za to trzeb baaaaardzo uważać na wcześniejsze dobre albo i bardzo dobre rozgrzanie.
O wiele łatwiej o kontuzję niż podczas rozciągania statycznego.
Wiem cóś o tym :D

Torin

: pt mar 19, 2010 7:27 pm
autor: vika727
Naucz się bardzo dobrze mostka z leżenia, następnie z kucania a na końcu ze stania. Mnie pomogło ;)