Strona 3 z 5

: pt sty 02, 2009 10:07 pm
autor: Lady_Miśka
Ja zdecydowanie nie polecam Sanshy. Oczywiście świadoma jesteś tego że je trzeba wyrabiać, a te z Sanshy nie są do tego najlepsze. Ja też polecam jak najbardziej Bloch Flow Jazz. Ale Grishko za kostkę są cool. Osobiście nie polecam krótkich wiązanych. :D

: sob sty 03, 2009 2:29 pm
autor: .dulce.
O co chodzi z tym wyrabianiem ? :D

: sob sty 03, 2009 3:02 pm
autor: Czajori
Z wyrabianiem chodzi najkrócej o zmiękczenie i dopasowanie nowych, troche jeszcze sztywnych butów do własnej stopy i jej cech charakterystycznych :wink:

: sob sty 03, 2009 3:12 pm
autor: .dulce.
aaa dzięki :D ale chyba zdecywuje sie na te jezzówki sanshy bo wyglądaja na pożadne i może akurat mi spasują ;)

: sob mar 28, 2009 11:27 pm
autor: Pawciunio
ja polecam jazzówki Bloch :)

bardzo dobre!

tak mi sie wyrobiły, że mam ochote wszystko w nich tańczyć!

PS: skórka rządzi!

: wt mar 31, 2009 5:54 pm
autor: Pointerka
Ja mam z sanshy i bardzo dobrze sie sprawują ^^

: wt mar 31, 2009 7:31 pm
autor: adida
Ja tańczę w zsuniętych skarpetkach albo boso (zależy jaki układ i jak podłoga śliska) i nie narzekam :P

A co do spodni, to mam te z new yorkera i też jestem w sumie zadowolona :)

: pt kwie 03, 2009 8:16 pm
autor: JustDance.
Dobrym sposobem jest właśnie scunięcie/zawinięcie skarpetki do połowy długości stopy, żeby mieć ją poprostu na śródstopiu.
Tym sposobem kręcimy piruety na palcach i chamujemy piętą...
Ale z doświadczenia wiem, że może to denerwować [brak możlwiości kręcenia na pięcie] więc jeszcze lepiej jest tańczyć w zwykłych kabaretkach.
I ten sposób potwierdzam! Jednocześnie możesz zatrzymywać i ślizgać. ;)

: sob kwie 04, 2009 4:02 pm
autor: Jo_Ann
Ja na początku trenowałam w sneakersach, bo jak byłam na boso, to po piruetach i skokach strasznie mnie podbicie bolało, poza tym podłoga była strasznie śliska i parę razy zatrzymywałam się na ścianie ;). Teraz ćwiczę na sali, gdzie jest bardziej tępo i skarpetki zsunięte na palce są najlepsze.

: sob kwie 04, 2009 7:15 pm
autor: Pointerka
Ale skarpetki także powodują odparzenia po piruetach, ponieważ tkanina boleśnie wkręca się w podbicie (dobrze wyparzyc nogi w kąpieli solnej wtedy zejdzie), poza tym nogi są podatne na różne bakterie, nie są odpowiednio usztywnione/zabezpieczone, więc istnieje ryzyko chocby lekkiego skręcenia kostki. Lepiej zainwestowac w buty ;)-sneakersy/jazzówki/baletki/napalcówki ^^