szybka i dobra rozgrzewka.
[quotedb="sasetka2505"]mi najbardziej pomaga półszpagat i schylanie się w rozkroku z wyprostowanymi kolanami[/quotedb]
To już raczej jest element rozciągania a nie rozgrzewki.
Gimnastyczki zanim zaczną się rozciągać mają chyba ze 2 godziny rozgrzewki toteż sa tego efekty... czasami az nie mogę patrzeć.
Co za tym idzie... szybkie rozgrzewki nie są dobre... ale jeśli to juz jest tak bardzo potrzebne to najlepiej sobie póścić 4minutowa piosenke i powiedzmy dwie ósemki biegniesz i dwie maszerujesz, tak na zmiane.
To już raczej jest element rozciągania a nie rozgrzewki.
Gimnastyczki zanim zaczną się rozciągać mają chyba ze 2 godziny rozgrzewki toteż sa tego efekty... czasami az nie mogę patrzeć.
Co za tym idzie... szybkie rozgrzewki nie są dobre... ale jeśli to juz jest tak bardzo potrzebne to najlepiej sobie póścić 4minutowa piosenke i powiedzmy dwie ósemki biegniesz i dwie maszerujesz, tak na zmiane.
[quote43="porky"]oj z tymi facetami sie nie zgadzam .;p uwierz mi ze tu zalerzy od samo zapracia, jestme chlopakiem i jestem naprawde jednym zlepeij orzciagnietych osob z mojej szkoly tanca.[/quote43]
ale ja nie mówię tu o samozaparciu, ja mówię tu o warunkach fizycznych jakie ma kobieta, a jakie ma mężczyzna i jak to się trzyma do rozciągania, czyli jak ludzie są PODATNI na takie ćwiczenia.
oczywiście są mężczyźni którzy mają lepsze warunki na rozciągnięcie niż przeciętne kobiety [chodzi tu przede wszystkim o uwarunkowania genetyczne, no bo jak zarówno można trzaskać szpagaty bez wcześniejszego rozciągania, tak niektórzy są zbudowani że nigdy szpagatu nie zrobią]... zresztą u mężczyzn jest trochę inaczej - właściwie to kobieta się szybciej rozciągnie do szpagatów francuskich, a mężczyzna do tureckiego - chodzi tu przede wszystkim o budowę bioder i funkcje anatomiczne jakie one pełnią... jakby nie patrzeć, panowie chodząc lub stojąc mają częściej wykręcone nogi niż dziewczyny i o czymś to jednak świadczy
można mieć duże samozaparcie, rozciągać się codziennie, a i tak skutki mogą być mniejsze niż u kogoś kto jest w tym przypadku lepiej zbudowany do rozciągania. wszystko zależy od warunków.
ale ja nie mówię tu o samozaparciu, ja mówię tu o warunkach fizycznych jakie ma kobieta, a jakie ma mężczyzna i jak to się trzyma do rozciągania, czyli jak ludzie są PODATNI na takie ćwiczenia.
oczywiście są mężczyźni którzy mają lepsze warunki na rozciągnięcie niż przeciętne kobiety [chodzi tu przede wszystkim o uwarunkowania genetyczne, no bo jak zarówno można trzaskać szpagaty bez wcześniejszego rozciągania, tak niektórzy są zbudowani że nigdy szpagatu nie zrobią]... zresztą u mężczyzn jest trochę inaczej - właściwie to kobieta się szybciej rozciągnie do szpagatów francuskich, a mężczyzna do tureckiego - chodzi tu przede wszystkim o budowę bioder i funkcje anatomiczne jakie one pełnią... jakby nie patrzeć, panowie chodząc lub stojąc mają częściej wykręcone nogi niż dziewczyny i o czymś to jednak świadczy
można mieć duże samozaparcie, rozciągać się codziennie, a i tak skutki mogą być mniejsze niż u kogoś kto jest w tym przypadku lepiej zbudowany do rozciągania. wszystko zależy od warunków.