Strona 3 z 47

: ndz lis 12, 2006 7:02 pm
autor: basiawysocka1
A ja spełniam się w studiu tańca ENTREE . Kocham balet i mogłabym mieć zajęcia codziennie. Ale w domu ćwiczę prawie codziennie. A mogłam pójść do szkoły baletowej każdy chyba by marzył o takim dostaniu się. Pani ze szkoły baletowej w Bytomiu zaproponowała mi bez rzadnych egzaminów przyjęcie. Z jednej strony żałuje z drugiej nie. mam 12 lat i dużo motywacji. Z jednej strony nie żałuje bo nie poznałam bym takich osóg jak Jucha-Pekka ,Ewa Wycichowska nie pamiętam wszystkich nazwisk za wszystkie błędy ort przepraszam. No i nie poznałabym Aleksandry Skowrońskiej :D

: śr sty 03, 2007 2:45 pm
autor: oneira
Witam wszystkich bardzo gorąco!
Mam 23 lata i szczerze mówiąc myślałam, że już nigdy "na poważnie" nie zajmę się tańcem, ale na szczęście stało się inaczej...
A oto w skrócie moja historia:
Zaczęłam tańczyć w wieku 4 lat, był to zespół dziecięcy, w którym choreografia opierała się głównie na tańcu klasycznym (ale oczywiście bez takich bajerów jak piruety i stanie na piontach). Tańczyłam w nim do 15 roku życia i muszę nieskromnie przyznać, że byłam naprawdę dobra.
Potem coś mi "odbiło" i stwierdziłam, że ten rodzaj tańca jest dla mnie zbyt dziecinny (bo przebieraliśmy się za krasnale itp...).
No i zaczęło się dla mnie 6 lat, podczas których próbowałam różnych technik tanecznych, raczej dla zabawy, niz faktycznych osiągnięć. A były to (każde po pół roku nauki): taniec towarzyski, taniec ludowy, taniec irlandzki.
W wieku 21 lat powiedziałam sobie: DOŚĆ! Gdy zobaczyłam w Warszawie "Braci Karamazow" Ejfmana to się popłakałam, do tej pory mam do siebie żal, że straciłam te 6 lat.
Zdecydowałam się na naukę salsy-najpierw w parach, potem solo(tzw.ladies styling) oraz tańce dawne (renesansowe, barokowe, średniowieczne). I moja radość wróciła. Nawet małe wystepy przed publicznością przynoszą mi satysfakcję. Niedługo będziemy uczestniczyć w konkursie, więc są i wyzwania.
Postanowiłam, że rozpocznę jeszcze naukę tańca współczesnego. A "klasyki" uczę się sama w domu - np. oglądałam kilka razy 32 f w "Jeziorze łabędzim" i sama rozpracowałam technikę obrotów i obecnie jestem w stanie wykonać ich kilka, ale ciągle się uczę.
Dlatego nie traćcie nadziei, zawsze można wrócić do tańca i mieć z niego satysfakcję!

: sob sty 06, 2007 11:46 am
autor: marsha93
Ja kocham taniec, ale mieszkam w Pile i nie mam zbyt wielu mozliwosci, mam 14lat i raczej jest juz a pozno na balet. :( Ale tancze w innych stylach. ;]

: śr lut 28, 2007 6:51 pm
autor: guśkaa
Czy 14 lat to jest za pozno na rozpoczecie baletu? Chcialabym chodzic na balet i mam na to warunki ale nie wiem czy nie jest juz za pozno.. Chce to robic tylko dla siebie ale poprostu mam ten problem. Czy mnie przyjma. Napewno nie bede chodzila do szkoly baletowej bo tam to juz jest za pozno na pewno a poza tym do najblizszej mam 2 godz jazdy:/ Mozecie mi cos doradzic? Czy wiecie czy w Lublinie jest jakies ognisko baletowe albo cos w tym rodzaju? Dzieki z gory;) *;

: śr lut 28, 2007 6:56 pm
autor: Książe Benno
guśkaa, nie jest zapuźno możesz sie zapisac na klasyke do jakiegoś studia czy cos. Ja np. też mam 14 l. chodze na klasykę i ciężko pracuje :D i mam zamiar zdawac do OSB w Bytomi :D

: śr lut 28, 2007 8:14 pm
autor: guśkaa
A od ilu lat trenujesz? Mam jeszcze szanse na klasyke? Ooo ale fajnie. Tylko ze najblizsza szkola baletowa jest w warszawie a ja mieszkam w lubline:/ Ale nic dam rade ;)I jeszcze dwa pytania jesli moge ;) Ile razy w tygodniu masz treningi? I co to jest OSB? Bo niestety nie jestem wtajemniczona w tych tematach;) Pozdrawiam *;

: śr lut 28, 2007 8:26 pm
autor: Książe Benno
[quote:7cd6350b81="guśkaa"]A od ilu lat trenujesz? Mam jeszcze szanse na klasyke? Ooo ale fajnie. Tylko ze najblizsza szkola baletowa jest w warszawie a ja mieszkam w lubline:/ Ale nic dam rade ;)I jeszcze dwa pytania jesli moge ;) Ile razy w tygodniu masz treningi? I co to jest OSB? Bo niestety nie jestem wtajemniczona w tych tematach;) Pozdrawiam *;[/quote:7cd6350b81]

1. nie od lat ja od 31. I. 2007 ale czesc opusciłem bo chory byłem i nadal jestem... 2. "Treningi" mam raz w tyg. bo na wiecej chiwlowo nie mam czasu, szkoła muzyczna itd. ale w tym roku kończe PSM więc może bedzie wiecej. 3. OSB = Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa :)

: śr lut 28, 2007 8:36 pm
autor: Książe Benno
[quote:19a4f4981b="aankaa_baletnica=)"]Wiesz ja nie chce być niemiła, wścibska i chamska... ale tak szczerze... Jeśli masz 14 lat (czyli 1 albo 2 gimnazjum...) chodzisz na balet miesiąc i masz zajęcia raz w tygodniu to chyba ciężko będzie ci się dostać do OSB...[/quote:19a4f4981b]

OK, ja gadałem już na ten temat tyle z bajaderka ze hoho,
Tak dla sprostowania umuzykalniony to ja jestem 4 lata w szkole muzycznaj gietki tez przez 4 lata trenowałem gimnastykę, a jeszcze przed tym jak byłem chory poprosiłem panią od baletu żeby mnie troche przygotowała i się zgodziła teraz po mimo chorby ćwicze sobie w domku, i jeszcze nadrabiam angielski tak na wszeli wypadek bo w OSB w Bytomi ma sie od I klasy a ja edukacje angielskiego zaczołem w tym roku wczesniej i nadal ucze się niemieckiego. aankaa niezaszkodzi spróbowac... a moja poani od klasyki uczy bodajże w studiu przy operze czy w jakiejs innej placówce baletowej w Krakowie ale już nie pamietam...


guśkaa jesteś z Lublina to sobie zajrzyj tu:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1533

: śr lut 28, 2007 9:02 pm
autor: Książe Benno
[quote:d4fa0f09a7="guśkaa"]anka a wedlug Ciebie to juz za pozno?[/quote:d4fa0f09a7]

guśkaa ty chcesz zostac zawodową tancerka?
wg. mnie nie jest za późno bo nawet ludzie co maja 30 lat zapisują się na balet.

: śr lut 28, 2007 9:07 pm
autor: guśkaa
Nie wiem czy zawodowa ale bardzo bym chciala. Moje marzenie mozna tak powiedziec. Tylko nie wiem co mi powiedza jak sie zapisze na balet. To jest problem.