Strona 3 z 6

: pn mar 28, 2011 8:51 am
autor: Kasia G
co do obsady przecieków nie mam, drugi raz to obejrze chetnie nawet i bez Pronka bo jako Tchnienie narodu Popov może ise sprawdzić - oczywiście nie ma takich naturalnych warunków (rozciagnięcie, elastyczność) to ładnie się będzie prezentował jako blond ozywczy duch niosący pocieszenie i nadzieje ;)))

Finał mnie się bardzo podobał - jest prosty, powtarzalny, popisowy i bezpretensjonalny - chyba własnie oddaje nasze czasy, swobode, luz, brak nadmiernej emfazy i patosu. Cały jest tanczony przez niewielką grupe solistów w wiekszości anczących symultanicznie solo lub w parach, okcentującyc muzyke gestami, ale tez dwukrotnie pozwala na solowe popisy "wesołych współczesnych młodych ludzi" i tam młodzi tancerze BN mogą oskakać, pokręcic etc. A wszystko do muzyki Alleluja - uznałam ze to bardzo "wielkanocny" finał i jakby tak wygladało w kościele Alleluja (zresztą oznazajace przeciez wielka radosć) to ja bym była ZA :) Finał po prostu jest "odcięciem" sie od duchów przeszłości i czystą radością z faktu ze istniejemy, ze nie zagraża nam wojna, cierpienie, i brak samostanowienia, ze mozemy po prostu szczesliwie zyć

: pn mar 28, 2011 9:02 am
autor: Kasia G
wg strony internetowej teatru Popov zatańczy w 2 spektaklu 30 marca :)

: pn mar 28, 2011 11:12 am
autor: venus-in-furs
[quote64="Sagittaire"]A i dwa - zasieję nutkę niepokoju. Zmienili chyba obsadę i jeden raz, jakoś w tygodniu, zamiast Rubiego zatańczy Seriej Popov... [/quote64]

Ee, jak Popow, to ja nie będę aż tak płakać :D
Ale po tym, co przeczytałam, nie mogę się doczekać sto tysięcy razy bardziej. Chyba tylko przed Weillem byłam bardziej podekscytowana, a Weill pozostał jak dotąd moim ulubionym baletem - nie mam nic przeciwko temu, żeby został zdetronizowany :D

: pn mar 28, 2011 11:21 am
autor: inaenka
Ależ Wam zazdroszczę!! :(

: pn mar 28, 2011 11:45 am
autor: Sagittaire
Jej Venus - jakże mi miło - wszystkie osoby, z którymi rozmawiałam do tej pory wyznawały prymat Tristana nad Weillem... Miło, że ktoś myśli jak ja:).
A Sergiej Popov? Jeżeli bym mieszkała w Warszawie i miałabym możliwość pójścia raz na taką obsadę, raz na inną, to by mi było wszystko jedno. Ale jak przyjadę z Łodzi i tak bardzo, bardzo, bardzo chcę zobaczyc Pronka, który podobno wczoraj zatańczył tak dobrze jak nigdy wczęsniej jeszcze na warszawskiej scenie i był geniuszem, to w przypadku zmiany obsady bym się mocno zawiodła.
A na marginesie uwielbiam ruch Pronka. Jego słabszą kopią jest w Polsce -moim skromnym zdaniem - chyba tylko ruch Nazara (wiem, zaraz się połowa to czytających roześmieje do łez). Jest coś magicznego i hipnotyzującego u tancerza,który mając takie możliwości techniczne tańczy jakby wyzwolony z klasycznych ograniczeń. To mnie niesamowicie jakoś wzrusza...

: pn mar 28, 2011 2:41 pm
autor: eventail
Czytając wasze komentarze, pomyślałam ze pójdę na żywioł i kupię bilety na ten spektakl, mimo juz bardzo nadwątlonego budżetu :) Co prawda kiepskie miejsca, bo w II balkonie ale za 30 zł to da się przeżyć.

: pn mar 28, 2011 3:43 pm
autor: wukaesiak
W "Wybieram dwójka" w jedynym znanym mi przyzwoitym radiu, była właśnie wyczekiwana przeze mnie audycja z "I przejdą deszcze...". Będąc generalnie za spektaklem Anna Królica, krakowski krytyk, odebrała to jako przełom w polskim balecie na drodze w stronę baletu wrażliwego na społeczne tematy (w teatrze dramatycznym funkcjonuje pojęcie 'zaangażowania', ale mnie ono nie przekonuje). Między wierszami można było odczytać małe pragnienie polityki w balecie (wzbudzające moją trwogę), z jednoczesnym zastrzeżeniem, że to nie gatunek na takie tematy. Jak to odbieracie Wy, którzyście "I przejdą deszcze..." widzieli?

: pn mar 28, 2011 3:51 pm
autor: Sagittaire
Nie widziałam ale słysząc i czytając Pastora oraz słysząc relacje tych, którzy mieli przyjemność z nim rozmawiać o jego zamyśle, śmiem twierdzić, ze takie określenie, że balet I przejdą jest dobry, bo jest zaangażowany, by go mogło nieco wkurzyć. To miało być poetyckie, piękne przypomnienie, że były powstania, w nich ludzie,którzy ginęli i się kochali, były deszcze i pożary ale teraz jest radość i nowość. Końcówka jest skrajnie niezaangażowana: są młodzi ludzie, jest śmiech, jest przebijanie piątek.

Pastor sięgnął po ten temat przypuszczam między innymi dlatego, ze żyjąc wiele lat poza Polską rodziły się w nim piękne tęsknoty. To tak jak Muniek Staszczyk mieszkał w Londynie i napisał o Warszawie, gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje a teraz jesienią zaczyna się picie i siedzi sie w knajpach i czeka godzinę na kelnera.

W żadnym razie nie doszukiwałabym się tu zaangażowania; bardziej wygrania na baletowych nutach pięknej tęsknoty do tego, co każdemu Polakowi jest drogie, bez wzgledu na wszystkie poglądy.

: pn mar 28, 2011 6:20 pm
autor: wukaesiak
To uspokoiłaś mnie trochę. Może nawet bardziej niż trochę... :smile:

: wt mar 29, 2011 8:26 am
autor: Kasia G
recenzja

http://www.rp.pl/artykul/9131,633789-Balet-dokonuje-rewolucji-.html