Wedle życzenia Joanny - przenoszę dyskusję we właściwe miejsce

Może zacznę od zacytowania ostatnich wypowiedzi, aby wiadomo było, na czym rzecz stanęła.
[quotea4="Joanna"][quotea4="Ewa J."]bodajże przez Joannę i to przy offtopach o wiele bardziej rozbudowanych, zupełnie już nie związanych z danym tematem, żeby zamiast wszczynać rwetes i krzyczeć, że bałagan, należy wydzielać tematy, lub przenosić posty, o ile wywiąże się jakaś ciekawa dyskusja, a nie od razu gasić ją w zarzewiu. W ten sposób nigdy do niczego konstruktywnego nie sposób dojść, a to po prostu kłóci się z istotą forum

[/quotea4]
[color=darkreda4]Owszem, ale po pierwsze najważniejsze: nie robić offtopów! które w pierwszym rzędzie są kasowane, a ewentualnie jeśli jakiś wyda się ciekawy, to być może zostanie wydzielony (i jedno i drugie, to dodatkowa praca administratorów i moderatorów, i proszę to uszanować, a nie liczyć, że można pisać wszystko i wszędzie, bo przecież 'ktoś wydzieli'

). Jasne, często lepiej ciekawą dyskusję przenieść, bo aż szkoda byłoby kasować, ale to nie jest przyzwolenie na świadome i z premedytacją odbieganie od tematu, proszę o tym pamiętać!
Btw, nigdzie nie napisałam, że offtopy wybaczam - ja taka wspaniałomyślna jak Torin raczej nie jestem, ino trochę zabiegana ostatnio;)[/colora4][/quotea4]
[quotea4="Ewa J."][quotea4="Joanna"]ale po pierwsze najważniejsze: nie robić offtopów! które w pierwszym rzędzie są kasowane[/quotea4]
Zupełnie nie rozumiem, może dlatego najpierw wytłumaczysz mi, Joanno, jaki związek ma to bardzo rzeczowe pouczenie z zaistniałą sytuacją? Przez wyrażenie: "nie robić offtopów! które w pierwszym rzędzie są kasowane" rozumiem offtopy zupełnie niemerytoryczne, mój natomiast, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, do takich nie należał.
Nie zamierzałam się kłócić, ale chodziło mi tylko o to, żeby nie przesadzać. Bardzo mi przykro, że jestem pierwszą osobą, która ośmieliła się powiedzieć to, co myśli, a wyobraź sobie, że nie jestem jedyna, bo dotarły do mnie głosy poparcia, więc jak widać nie tylko ja mam podobne zdanie na ten temat. Nie wspomnę już o tym, że nie było to offtopowanie z premedytacją (co mi zarzucasz, czyli wszystko przeinaczasz, a co jest bardzo nie fair), ani takie, które "w pierwszym rzędzie jest kasowane", ani również o tym, że nieraz offtopy z udziałem moderatorów były traktowane z o wiele większym przymrużeniem oka, a ile razy były o wiele mniej merytoryczne. I tutaj mi powiedz: gdzie widzisz choćby cień obiektywizmu? I owszem, liczę się z tym, że nie można pisać wszystkiego wszędzie, ale wybacz - nie jestem akurat sztandarowym przykładem takiej osoby, która offtopuje gdzie popadnie, ani nie ma tutaj w ogóle wielu takich osób, według mnie.
Bardzo mi przykro, że szary użytkownik zawsze będzie musztrowany i pouczany, kiedy wyrazi bez ogródek swoją opinię, niekoniecznie pochlebną. Myślałam, że są tutaj osoby na tyle zdystansowane, że nie ma potrzeby wygłaszania mentorskich oracji, niczym do jakichś przedszkolaków (właśnie to mnie uraziło, bo moim zdaniem to niepoważne traktowanie) i że słowa krytyki, czy inne opinie mogą padać nie tylko w naszą stronę, ale także do kręgów administracyjnych i że będzie to przyjmowane jako coś naturalnego. Jeśli tym samym obraziłam jakąś "Świętość" to bardzo mi przykro, ale moim zdaniem nie przekroczyłam dopuszczalnych granic, bo napisałam o czymś, co było dla mnie istotną sprawą. Dlaczego - wyjaśniłam w poprzednim poście i nie ma sensu tego powtarzać. I tak wiadomo, że zdanie moderatorów jest zawsze na wierzchu, niepodważalne, ale miałam nadzieję, że to forum nie aspiruje do formy totalitarnego, w którym nikt poza tym wąskim kręgiem nie ma prawa głosu.
Cytuję opinię jednej osoby, którą usłyszałam: [ba4]"Czasami aż boję się cokolwiek pisać, żeby już nie powodować takich komentarzy"[/ba4]. Więc skoro niektórzy już nawet się boją, to chyba jednak o czymś świadczy. A zresztą, róbcie jak Wam się podoba; mogę być tą złą, dostać ostrzeżenia, kolejny wykład - przy tak zamkniętym podejściu naprawdę czasem odechciewa się o czymkolwiek rozmawiać. Bardzo mi przykro, że tak się ta rozmowa potoczyła, jak gdyby żadna ze stron nie chciała zrozumieć punktu widzenia tej drugiej, ani przyjąć do świadomości konkretnych argumentów.[/quotea4]
[quotea4="Joanna"][ba4]Ewa J.[/ba4], offtopy, również moderatorów, są w zazwyczaj usuwane. Być może to 'przymrużenie oka' polega na tym że ma się śwadomość, że za jakiś czas będzie się samemu usuwało swój własny post, czyli mówić nieładnie 'śmiecę, ale po sobie sprzątam'.
Po drugie nie widzę powodu do takiej wzburzonej reakcji. Jeśli jednak są jakieś konkretne zastrzeżenia do adm. i mod., to zdaje się, że mamy odpowiedni dział, czy nawet temat, gdzie można to napisać - i wolałabym, żeby tam się owa dyskusja przeniosła, jeśli ma być kontynuowana.
Forum NIE aspruje do miana totalitarnego, staramy się tylko pilnować przejrzystości, w trosce o wszystkich użytknowników - nauczeni bolesnym doświadczeniem, co się dzieje z tym forum, jak je się zaniedba.
Nikt Ci nie broni wyrażać opinni, skąd więc od razu to nastawienie obronne? Ja jedynie proponuję, aby rozmowy były toczony w stosownym do nich temacie. Tyle.[/quotea4]
Być może rzeczywiście Ty nie widzisz powodów do tak "wzburzonej reakcji" i być może po części się z Tobą zgodzę, ale niestety wiele osób zwracało już na to uwagę, że nieraz poruszają mnie sprawy, które innych mało obchodzą. Ale to wzburzenie, uwierz, nie jest na jakimś osobistym tle - być może nawet się wzmocniło, kiedy zobaczyłam, jak na tą sprawę patrzą inni użytkownicy naszego forum. To nie jest otwarty atak, ale jak najbardziej otwarte wyrażanie swojego zdania. I tak, przyszedł taki moment, że poczułam potrzebę, aby ją otwarcie wypowiedzieć. A propos, nie wiem, gdzie w mojej wypowiedzi widzisz postawę obronną? Zresztą, nawet gdyby takową dało się zauważyć, to chyba trudno się dziwić, gdy człowiek znajduje się w sytuacji: wszyscy na jednego, a raczej przeciw niemu
[quotea4="nathaliye"]szukałam tematu o off topach ale nie moglam znalezc, chcialam napisac w tablicy Regulamin i pomoc ale moze by zniknelo i nikt by tego nie zauwazyl a tu chwilowo dyskusja sie przeniosla, chcialabym sie tylko zgodzic z Ewa J. ostatnio nie pisze na forum za duzo ale czytam wiekszosc, jest to jedna z nielicznych osob ktora pisze bardzo merytoryczne posty w wielu tematach jak chocby w dyskusjach w Ludziach baletu, wiem ze oczernianie wladzy zawsze na swiecie sie zle skonczylo ale zauwazylam ze offy szarych uzytkownikow sa ostro tepione a off z udzialem moderatorow w temacie o Najurodziwszej baletnicy jest caly czas obecny a dotyczyl osob z forum bynajmniej nie baletnic, wiele ludzi rzeczywiscie sie boi cos tu pisac bo nie bedzie pasowac, nie wiem na ile wydzielanie postow jest trudne ale domyslam sie ze praca administratorow do najlatwiejszych nie nalezy, forum i tak jest moim zdaniem bardzo merytoryczne i moim zdaniem niektore interwencje sa calkowicie niepotrzebne,
to tylko moje zdanie, nikt sie nie musi z nim zgodzic, te posty (moje i Ewy, Nataszy i Raisu moga zostac pewnie bez trudu usuniete i wszyscy o tym zapomna ale ja bym bardzo chciala zeby glos szarych uzytkownikow byl chociaz troche przemyslany bo bez nas moderatorzy nie mieli by prawa bytu, forum by nie istanialo albo opieralo by sie na pogadalni, postawa Torina w wypadku off topow mi sie bardzo podoba, moze czasem jest troche za bardzo poblazliwy ale widzi nas uzytkownikow, mysle ze jego post w tym temacie wystarczyl, niepotrzebnie sie wywiazala dyskusja, a moze i potrzebnie bo cos to da[/quotea4]
I kwintesencja tego, o co mi chodzi - znajduje się w poście Nathaliye - nie w tym rzecz, żeby pobłażliwie traktować offtopy, ani być nawet tak dobrodusznym i wyrozumiałam, jakim jest chociażby Torin (choć swoją pokojową postawą na pewno zyskuje sobie dużą sympatię i za to jest ceniony), ale żeby znać też umiar z drugiej strony. I poza tym, oprócz wspomnianego wyżej odejścia od tematu w wątku o "Najurodziwszej baletnicy..", jest sporo takich tematów z udziałem moderatorów, którzy solennie obiecują usunąć offtop, a mimo to, później i tak tkwią nie ruszone "niemerytoryczne" wypowiedzi. Poza tym: czyżby [ba4]okazjonalne[/ba4] usunięcie, bądź też przeniesienie postów wymagało aż tak dużego nakładu pracy i poświęcenia? Pytam z czystej ciekawości, ale jak już chcecie, nie musicie się trudzić z odpowiedzią.