Dzięki Columbinie za podpisanie nas.
moje krzesło stało pomiędzy Columbiną a Basią, miałem - jak to często bywa - różową koszulę, więc mozna sobie jakoś wyobrazić zdjęcie ze mną.
Aniu: nie zrozumiałem Cię, byłem przekonany że nie życzysz sobie wszelkich zdjęć ze swoim udziałem, bo protestowałaś również zasłaniając się ręką, gdy robiłem Wam razem z Cheryl lub Basią. Być może nie wiedziałaś, jaki planuję kadr, ale nic straconego - następnym razem zrobię nam wspólne zdjęcie!
Cheryl: dzięki

Niektórzy poszukują inności i oryginalności, więc podoba im się właśnie to co nie jest zwykłe. Ja głównie zajmuję się fotografią reportażową, czyli mam za cel pokazać coś tak jak to wyglądało - a więc zwyczajnie. W naturalnym świetle, szeroko, z możliwie dużą ilością szczegółów i czytelnie.
Na tym zdjęciu widać nas wszystkich, wystrój pomieszczenia, naczynia, potrawy które jedlismy, jest zrobione w świetle z okna i świec.
Dużo widać na jednym zdjęciu, ale to tylko jedno z możliwych ujęć tematu.
Mistrzostwem jest połączenie fotografii reportażowej i artystycznej - to znaczy takiej która jest zwykła według tych kryteriów które wymieniłem i jednocześnie fajna, oryginalna

Ale muszę jeszcze dużo ćwiczyć żeby takie mistrzostwo osiągnąć.
A teraz pora na okoliczności towarzyszące, a więc:
1) Świeczka z naszego stołu w gołębniku i oświetlone przez nią obrus i naczynia
[img55]http://img403.imageshack.us/img403/5858/p1670532vh4.jpg[/img55]
2) Gołębie - niemi świadkowie naszego spotkania ujęte na cieniowanej fakurze tynku stylizowanego na stary
[img55]http://img234.imageshack.us/img234/239/p1670535nk3.jpg[/img55]
3) reklamowana okładka "Wprost" z uroczym pas de quatre (trois?) którą zobaczyliśmy na przystanku. Być może tym wizerunkiem panowie przebiją Trockadero oraz zespół Walerego Michajłowskiego.
[url]http://img408.imageshack.us/img408/5801/p1670551uv6.jpg[/url]