śmieszne sytuacje ze sceny
-
PapillonMonCheri
- Posty: 23
- Rejestracja: pt gru 12, 2008 7:33 pm
hahahah xD dobree xD
ale po co jej te troki takie długie ? xDDD
ja to pamiętam, w podstawówce jeszcze jak byłam ;p
to podczas układu na występie jednej but spadł bo ta co za nią w kółku biegła
jej skrobła xD i zakłada tam ta tego buta w biegu i się wszyscy z niej śmiejemy xD
a potem pani po występie do nas : " z czego wy się tak śmialiście?"
ale po co jej te troki takie długie ? xDDD
ja to pamiętam, w podstawówce jeszcze jak byłam ;p
to podczas układu na występie jednej but spadł bo ta co za nią w kółku biegła
jej skrobła xD i zakłada tam ta tego buta w biegu i się wszyscy z niej śmiejemy xD
a potem pani po występie do nas : " z czego wy się tak śmialiście?"
-
baletnicamarta
- Posty: 57
- Rejestracja: sob mar 29, 2008 7:42 pm
Ja pamiętam jeden ze swoich pierwszych występów, czyli w czasach przedszkolnych (;
Był serią klęsk od początku po sam koniec. Zaczęło się od wejścia - wszystkie dziewczynki wchodziły jedna za drugą na scenę. Trzy pierwsze wyszły, dwie następne się zagadały i nie zauważyły że maja iść. Zrobiło się zamieszanie, te co były na scenie zaczęły wracać i ostatecznie biedna pani odpowiedzialna za występ musiała pobiec do nas i wyprowadzić osobiście. Potem dwie dziewczynki zapomniały choreografii i po prostu zeszły ze sceny. Co ciekawe, nie płakały, nie były zdezorientowane, tylko zadowolone machały do rodziców i wyszły środkiem sceny. Końcówka była już zupełnią tragedią. Dzieczynce tańczącej na środku spadła spódniczka (zrobiona w stylu mini tutu (; ). Usiadła na scenie, zaczęła płakać i dopiero mama ją ze sceny ściągnęła.
Ale przynajmniej mam co wspominać po latach, bo mam wszystko nagrane na kasecie
Echh, ciężkie były początki 
Był serią klęsk od początku po sam koniec. Zaczęło się od wejścia - wszystkie dziewczynki wchodziły jedna za drugą na scenę. Trzy pierwsze wyszły, dwie następne się zagadały i nie zauważyły że maja iść. Zrobiło się zamieszanie, te co były na scenie zaczęły wracać i ostatecznie biedna pani odpowiedzialna za występ musiała pobiec do nas i wyprowadzić osobiście. Potem dwie dziewczynki zapomniały choreografii i po prostu zeszły ze sceny. Co ciekawe, nie płakały, nie były zdezorientowane, tylko zadowolone machały do rodziców i wyszły środkiem sceny. Końcówka była już zupełnią tragedią. Dzieczynce tańczącej na środku spadła spódniczka (zrobiona w stylu mini tutu (; ). Usiadła na scenie, zaczęła płakać i dopiero mama ją ze sceny ściągnęła.
Ale przynajmniej mam co wspominać po latach, bo mam wszystko nagrane na kasecie
-
JustDance.
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm
Oj w przedszkolu... Pamiętam jeden z moich występów.
Dziewczynki miały spódniczki z takiego łatwo gniecącego się materiału i ja ze zdenerwowania gniotłam jeden brzeg i zwijałam i miętosiłam. XD
Oczywiście żadna nie umiała choreografii, jedne stoją, drugie kucnęły. Tragedia! Ale jest się z czego śmiać.
Ostatnio na występie miałam zrobić pozę do jednej z osób na widowni i akurat spojrzałam na koleżankę. Rozśmieszyła mnie - ma dziewczyna do tego dar.
No i wyszedł jakiś połamaniec, jak wariatka wyglądałam. Zapomniałam się, ledwie zgięłam kolano.
A dzień później wyszło bajecznie, jak nie było jej na sali. xD
Po co ja na nią spojrzałam...xDDDDD
Dziewczynki miały spódniczki z takiego łatwo gniecącego się materiału i ja ze zdenerwowania gniotłam jeden brzeg i zwijałam i miętosiłam. XD
Oczywiście żadna nie umiała choreografii, jedne stoją, drugie kucnęły. Tragedia! Ale jest się z czego śmiać.
Ostatnio na występie miałam zrobić pozę do jednej z osób na widowni i akurat spojrzałam na koleżankę. Rozśmieszyła mnie - ma dziewczyna do tego dar.
No i wyszedł jakiś połamaniec, jak wariatka wyglądałam. Zapomniałam się, ledwie zgięłam kolano.
A dzień później wyszło bajecznie, jak nie było jej na sali. xD
Po co ja na nią spojrzałam...xDDDDD
-
Coffeina11
- Posty: 31
- Rejestracja: ndz gru 28, 2008 1:44 pm
-
Lady_Gold_Moth
- Posty: 107
- Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm