Strona 22 z 24

: pn gru 22, 2008 7:57 pm
autor: PapillonMonCheri
hahahah xD dobree xD

ale po co jej te troki takie długie ? xDDD

ja to pamiętam, w podstawówce jeszcze jak byłam ;p
to podczas układu na występie jednej but spadł bo ta co za nią w kółku biegła
jej skrobła xD i zakłada tam ta tego buta w biegu i się wszyscy z niej śmiejemy xD
a potem pani po występie do nas : " z czego wy się tak śmialiście?"

: wt gru 23, 2008 10:30 am
autor: baletnicamarta
[b10]Iluane[/b10],
No wiesz trochę się na nią wydarłyśmy... i wszyscy się z nie śmiali

: wt kwie 14, 2009 11:00 am
autor: Giselle12
taa.. a nie było to w imparcie?
bo jak to ta sytuacja to wiem o co chodzi
dostała duże oklaski, a potem dziewczyny skończyły układ

: wt kwie 14, 2009 11:13 am
autor: sandi
Ja pamiętam jeden ze swoich pierwszych występów, czyli w czasach przedszkolnych (;

Był serią klęsk od początku po sam koniec. Zaczęło się od wejścia - wszystkie dziewczynki wchodziły jedna za drugą na scenę. Trzy pierwsze wyszły, dwie następne się zagadały i nie zauważyły że maja iść. Zrobiło się zamieszanie, te co były na scenie zaczęły wracać i ostatecznie biedna pani odpowiedzialna za występ musiała pobiec do nas i wyprowadzić osobiście. Potem dwie dziewczynki zapomniały choreografii i po prostu zeszły ze sceny. Co ciekawe, nie płakały, nie były zdezorientowane, tylko zadowolone machały do rodziców i wyszły środkiem sceny. Końcówka była już zupełnią tragedią. Dzieczynce tańczącej na środku spadła spódniczka (zrobiona w stylu mini tutu (; ). Usiadła na scenie, zaczęła płakać i dopiero mama ją ze sceny ściągnęła.

Ale przynajmniej mam co wspominać po latach, bo mam wszystko nagrane na kasecie :) Echh, ciężkie były początki ;)

: wt kwie 14, 2009 11:19 am
autor: JustDance.
Oj w przedszkolu... Pamiętam jeden z moich występów.
Dziewczynki miały spódniczki z takiego łatwo gniecącego się materiału i ja ze zdenerwowania gniotłam jeden brzeg i zwijałam i miętosiłam. XD
Oczywiście żadna nie umiała choreografii, jedne stoją, drugie kucnęły. Tragedia! Ale jest się z czego śmiać.

Ostatnio na występie miałam zrobić pozę do jednej z osób na widowni i akurat spojrzałam na koleżankę. Rozśmieszyła mnie - ma dziewczyna do tego dar.
No i wyszedł jakiś połamaniec, jak wariatka wyglądałam. Zapomniałam się, ledwie zgięłam kolano.
A dzień później wyszło bajecznie, jak nie było jej na sali. xD
Po co ja na nią spojrzałam...xDDDDD

: wt kwie 14, 2009 11:22 am
autor: Susanna
Hehe to jak tańczyłam w pierwszej klasie w szkole muzycznej z grupą rytmiczną to koleżanka mało co ze sceny nie spadła xD

: pn kwie 20, 2009 6:34 pm
autor: sheltie
No to mi się pointa rozwiązała na koncercie i jeszcze podczas tańca tak się potknęłam przed mikrofonem, że było słychać wielkie ŁUBUDU :)

: czw kwie 30, 2009 2:15 pm
autor: Giselle12
[quote23="sheltie"]No to mi się pointa rozwiązała na koncercie i jeszcze podczas tańca tak się potknęłam przed mikrofonem, że było słychać wielkie ŁUBUDU :)[/quote23]

ojej z tą puentą to wspólczuję
jakoś ją zawiązałaś czy coś?

: sob maja 02, 2009 7:46 am
autor: Coffeina11
Moja koleżanka zleciała ze sceny.
ale na szczęście nie była to jakaś wysoka scena i nic jej się nie stało.

: ndz maja 03, 2009 8:53 pm
autor: Lady_Gold_Moth
Ja się zderzyłam z reflektorem. Stojącym w kulisie ;)