Strona 22 z 39
: ndz gru 03, 2006 8:27 am
autor: .:Agga:.
[quote:3b71903016="raisa"]Zgadza się...
Ale chyba wtedy drastycznie schudłam bo nie tylko czułam ale też widziałam. Mam obsesje na puncie swoich ud... :roll: :wink: :wink: :twisted:[/quote:3b71903016]
Raiso ale czy przez to ze chodzisz do OSB i masz codziennie zajecia nie schudlas? Czy nie masz wysmuklonych miesni - miedzy innymi na udach?
: ndz gru 03, 2006 9:35 am
autor: raisa
Schudłam ale co do tych mięśni, bo ja wiem...
ostatnio pracę mięśni czuję i widzę efekty ale wysmuklonych mięsni to raczej nie specjalnie...
: ndz gru 03, 2006 10:15 am
autor: terka:)
uwaga, uwaga, zaczynam się odchudzać :) od wczoraj- ważyłam się wczoraj i pokazały się magiczne cyferki- 50,4kg... mój cel to 45.. ewentualnie mogę wtedy przytyć 1 kg...zaczynam maraton :twisted: co prawda zaczęłam dziś dzień od kalendarza adwentowego [tak, swojego własnego, a mam 15 lat :D ], ale ograniczam się do:
-zera hamburgerów
-zera szamania po godzinie 18.00
-nie jedzenia śniadań, a jeżeli już to nie zbyt obfitych
-i no koniec z czekoladą, za to witam ryby na parze i brokuły na parze i ziemniaki też....ale na parze... :roll:
3majcie kciuki, bo coś czarno to widzę :?
termin: do sylwestra [chociaż 3 kg, plissssss]
: ndz gru 03, 2006 10:43 am
autor: raisa
Śniadania są najważniesjszym posiłkiem!
Możesz zrezygnowac z obfitych kolacji ale śniadania musisz zostawić. Tak napędzasz swoją energię! Przez śniadania!
: ndz gru 03, 2006 12:26 pm
autor: PavlovaAnna
Tak! Śniadania zdecydowanie są najważniejsze! Nie musisz jeść przecież na nie pieczywa, może to być np. musli z mlekiem 0,5 %, albo sałatka owocowa.... radzę wejść na www.dieta.pl
Tak wogóle to ja też zaczęłam się odchudzać (od dziś przez cały adwent). Jak zobaczyłam tancerkę TW w Poznaniu, Karolinę wiśniewską, to dostałam kompleksów....
: ndz gru 03, 2006 12:35 pm
autor: makova_panienka
śniadania mają jedną podstawową wadę - jak się już zje przysłowiowe pół kromki z chudą wędliną (chyba każda dieta się od tego zaczyna), to potem od razu przychodzi cały apetyt, jeszcze by się zdjadło jedną, a może i jogurcik, a potem drugie śniadanko....i jakoś tak leci.
jak nie zjem śniadania to praktycznie zapominam że coś takiego jak jedzenie istnieje.
: ndz gru 03, 2006 1:09 pm
autor: Kasia :))
nie do konca, makova, mi np nawet od tej kromki z szynka chce sie wymiotowac... i wciskam na sile.
tak, tak ;)
: ndz gru 03, 2006 1:14 pm
autor: PavlovaAnna
Ja też czasem tak mam. Nieraz jem mój pierwszy posiłek (nie nazwałam go śniadaniem, bo to nie jest już formalnie śniadanie) o godz. 16:00 . To się może wydawać straszne, ale jak ja nie jestem głodna, to nawet nie wmusze w siebie pół skibeczki chleba...
: ndz gru 03, 2006 1:15 pm
autor: Bajaderka
O, a ja sie zgodzę z Makovą, chociaż nie jest tak, że jak nie zjem śniadania to w ogóle o jedzeniu zapominam. Po pewnym czasie zaczyna mnie ściskac w żołądku i jestem okropnie głodna.
: ndz gru 03, 2006 1:17 pm
autor: makova_panienka
no mówię przeca - patrzę na kromkę to od razu pisk płacz i zgrzytanie zębów, żołądek napchany momentalnie, ale jak wmuszę to już by się dalej jadło...
zresztą to i tak od dnia zależy, w tygodniu mogę nie jeść po 30 godzin niczego, w łykend jest różnie - albo śpię cały dzień i "nie mam czasu na jedzenie", albo przeciwnie - dzień zaczynam na kinder bueno i potem samo jakoś leci, dobrze jedynie że istnieją różne metody i preparaty istnie spod ręki szatana i można się tego przybytku dobroci jakoś w poniedziałek rano pozbyć (bulimia? eee, nie :wink: )