Balerinko - ja i tak zawsze będę Cię nazywać kobietą Rubensa :wink:
A tak poważnie - wiesz, że masz dobrą wagę (tylko mi nie mów o tych "tłustych" żebrach, bo zaraz padnę...).
A ja mam problem, bo w talii mam dosyc malo cm, ale nizej [dolna czesc brzucha, gdzies na wysokosci linii kosci biodrowych] po prostu tragedia. Roznica pomiedzy talia a "podbrzuszem" wynosi prawie 20 cm :!: Nie wiem jak to "zrzucic". Probowalam wszystkiego. Cwiczylam brzuch [wszystkie partie- glownie z naciskiem na dolne] - nic nie dalo. Codziennie 30 min z hulahopem, tez nie. Nawet kiedy schudlam okropne tluszczysko zostalo :evil: Help!
Tutu, spróbuj się tylko odchudzać, to osobiście będę pilnować, żebyś wszystko ładnie jadła. Kto jak kto, ale ty ze swoją figurą raczej nie masz na co narzekać. Wierz mi, że twoja figura jest idealną dla baletnicy.
A ja też mam grube kości i jeszcze do tego całkiem niezłe mięśnie, więc... trudno się mówi :P
Tu nie chodzi o to, ze jestem dla siebie za gruba i koniecznie musze sie odchudzic. Nie chce tracic na wadze, po prostu maksymalnie wkurza mnie to "cos" pod brzuchem :wink:
Mam podobny problem, choć może to nie jest aż tak widoczne to odczuwam pewin dyskomfort z tego powodu, no ale cóż taki typ sylwetki, to taka genetyka i nic się z tym za bardzo nie zrobi, jedyne co pozostaje to się z tym pogodzić :wink:
hallo! a wątek przeczytałaś? było już tyle razy mówione, że to, ile człowiek powinien ważyć jest uzależnione nie tylko od wzrostu, ale np. od kości, [i:1aa427631b]uwarunkowań genetycznych[/i:1aa427631b] . i że raczej niezbyt można powiedzieć 'ty powinnaś ważyć tyle i tyle'.