Taneczny Idol. (You can dance - Po prostu tańcz)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Odylio, właśnie, kojarzysz może z Paryża taką upośledzoną dziewczynkę(karzełka)?
Ciekawa jestem, czy pojechala...

EDIT: a przepraszam, mój błąd... czasami mi się mylicie xD
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Ej no! :/ Filharmonia Bałtycka?? Wstydziłaby się Wielka-Mi-Telewizja!

Emocjonujący odcinek, prawda?
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Za tę filharmonię to powinnyśmy się obrazić i w ogóle nie oglądać dalej tego programu. :P
Jakoś dzisiaj zaprezentowani uczestnicy mi się nie podobali - szczególnie nie podobali mi się ci, którzy dostali bilety do Paryża: dziewczyna z warkoczykami, chłopak, który napyskował Michałowi Pirogowi i ta blondynka, która przyjechała na casting do Poznania drugi raz.
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Ja mam dokladnie takie same odczucia, ale doszlam do wniosku ze w koncu ktos z programu musi odpasc. Mi spodobala sie tylko dziewczyna z Poznania z kolorowymi wlosami.
Dziwi mnie strasznie fakt ze bilet dostala dziewczyna z Gdanska - z warkoczykami, ktora podobno "tanczyla z serca". Dostala go nawet bez dogrywki. Ja nie moglam patrzec na to jak ona sie rusza. W pewnym momencie zaczelam zalowac ze nie pojechalam do OPERY na casting. Nie marzy mi sie udzial w programie, mam slabe umiejetnosci ale zawsze warsztaty w Paryzu to jakas przygoda.

Zauwazylam ze nie pokazuja wszystkich osob ktore dostaly bilety. Wydaje mi sie ze pokazuja tych slabszych zeby w samym programie emitowanym na zywo zadziwic widzow umiejetnosciami innych uczestnikow.
Soprana
Posty: 100
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 9:36 pm

Post autor: Soprana »

Śledzę ten program z ciekawością i mam zamiar to robić do końca, ale jest mnóstwo rzeczy, które mnie wkurzają. Nawet mi sie nie chce komentować niektórych ludzi, którzy moim prywatnym zdaniem nie nadawali się do Paryża :evil: Przyznam szczerze byli tacy z , których się pośmiałam i którzy swoją oryginalnością zasłużyli sobie na swoje 5 minut (brzmi komicznie...) w TVN. :D Są fajni tancerze, ale dobija mnie liczba 'sexy girls' i bboys z zawyżonym ego. I okropnie mi się nie podoba podejście jury do osobowości kandydatów. Skąd to przeświadczenie, że wulgarna i bezczelna osoba jest okey? Może telewzja tego wymaga, ale...Nie każdy musi przyjść i od wejścia drzeć się na 'k....ch...', żeby zabłysnąć- chyba, że tu totalnie nie chodzi o taniec i WŁASNY stajl...tylko o określony typ taki niby agresywny i mrau co się troche rusza. Zresztą moim zdaniem nie powinno się pozwolić niczego narzucać nawet szanownej komisji - wtedy to się nazywa indywidualizm. Chyba lepiej być sobą i po prostu tańczyć :wink: a nie udawać luzaka na siłę. Co myślicie na ten temat?
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

ja juz sie nie bede wypowiadac na temat tego co mysle o tv i tym programie..jest to bujda pod malo wymagajaca publicznosc i tyle..dla mnie te odcinki wstepne teraz maja tylko taka wartosc ze moge sobie jeszcze raz popatrzec na tych wszystkich fantastycznych ludzi z ktorymi mialam okazje przebywac podczas tej przygody..oficjalna stronka- www.youcandance.onet.pl
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

No bo to tak tylko w telewizji pięknie wygląda, a w rzeczywistości to oni biorą wyróżniające się osoby-z szopą na głowie, mulatki, pyskaczy itd...
Ta mulatka z poznania w zielonej bluzce... poznałam ją tam ;)
I ja też byłam :mrgreen:
chococat
Posty: 17
Rejestracja: śr mar 29, 2006 1:51 pm

Post autor: chococat »

"Dziewczyna z warkoczykami" to Maria Foryś i jest bardzo zdolną i utalentowaną tancerką, występowała w Opentańcu, 12 ławkach, i wygrywała przeróżne konkursy, prowadzi zajęcia w warszawskiej szkole tańca. Byłam u niej na zajęciach i mogę Was zapewnić, że bynajmniej nie pokazała wszystkiego co umie a tańczy naprawdę fantastycznie i to różne rodzaje tańca. Ale widać było, że była zdenerwowana chyba na tym castingu (nic dziwnego...)

Za to ja też jestem zbulwersowana, że przyjęli chłopaka, który pyskował, naprawdę w szoku byłam :shock: :shock: :shock: zachował się obrzydliwie i gówniarsko...
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Stres stresem, doskonale rozumiem, ze jesli czlowiek jest zestresowany to wiekszosc rzeczy mu nie wychodzi albo wypada slabo. Jednak jesli ktos ma takie dokonania jak Maria Foryś to wedlug mnie powinna wypasc lepiej. Jesli ktos tanczy dluzej niz np rok czy dwa to w ciele pozostaja mu pewne nawyki, umiejetnosci, rusza sie w okreslony sposob, zaczyna powoli wyrabiac swoj wlasny styl i wyraz. U tej dziewczyny wogole nie bylo tego widac. Dla mnie zatanczyla jak osoby ktore przez rok chodza na zajecia z tanca wspolczesnego, jakos sie ruszaja ale jeszcze niewiele umieja i ich taniec polega bardziej na podpatrywaniu tego co robia inni i nasladowaniu.
Uwazam, ze uklad ktory zaprezentowala tak naprawde nie trzymal sie kupy. Zlepek dziwnych ruchow ktore nie mialy ze soba nic wspolnego.

Co do chlopaka ktory wszedl w niepotrzebna wymiane zdan z jurorem to wedlug mnie za takie zachowanie nie powinien jechac do Paryza.
Czy ktos z Was pamieta jak sie nazywal. Gdzies juz slyszalam to imie i nazwisko i wydaje mi sie ze orpocz warsztatow tanecznych na ktorych zdobyl doswiadczenie (jak sam mowil) to ma wieksze dokonania na swoim koncie.
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

Florek. Maciej bodajże. Mnie też sie wydaje, ze sporo o nim czytałam kiedyś.
ODPOWIEDZ