Podziel się tym ze wszystkimi...
A ja też tańczę, byłam już nna trzech zajęciać i nachwalić się nie mogę, nauka samemu to zupełnie co innego. Po pierwszych zajęciach myślałm, że skonam (a była to tylko 1 h). Nadal jestem b. zmęczona po zajęciach, ale też bardzo szczęśliwa, Nataszo tak jak ty mam problemy z dojazdem więc zanim przekonałam mamę minoł mi pierwszy miesiąc zajęć. Grupa taka sobie mam,aż trzy dziewczynki, które mają po8 lat i jeszcze 4 w wieku 10-12, jestem najstarsza,ale i tak podalam sie za mlodszą o rok :oops: ... Niestety ooogromne trudności sprawia mi zapamiętywanie kroków i podnoszenie nóg :lol: . Na puentach ćwiczę sobie w domku, bo nie wiem jak zareagowałaby na to moja nauczycielka, chociaż jest tam taka 12-latka co juz moze tańczyć i pani zawsze ją zostawia na koniec i 20 min poświęca tylko jej... Ale wszystkie te dziewczynki mówią,że wygładam na 18 lat,a dorośli,ze jestem ''duża'' ,co w ich mniemaniu znaczy gruba buuuuuu... , na tancerkę zdecydowanie jetsem za gruba...