: czw mar 27, 2008 12:01 pm
Odniosłam trzy dość duże i znaczace wrażenia jak narazie w tej edycji:
1) ludzie są tam bezbarwni i nie ma tak jak w pierwszej edycji ludzi, których by się szczególnie zapamiętało;
2) denerwuje mnie to, że robią sobie z tego wakacje, tak jak powiedziała jedna z instruktorek tanca. Zamiast wykorzystywać to, że dostali [ibf]TAKĄ[/ibf] szansę uczestniczenia w [ibf]TAKICH[/ibf] zajęciach, to się wygłupiają, zero skoncetrowania, etc. ;
3) po tym odcinku widać, że jury niekiedy źle wybierało, tzn. chodzi mi o to, że np. baletnicy będzie trudno w hip-hopie czy na odwrót. I to jest właśnie to, jak ktoś tańczy przez wiele lat jeden styl tańca i potem wrzucają go na [ibf]głęboką wodę[/ibf], chociaż sorry Winnetou, ale podstaw (tak jak ich uczono wczoraj), to chyba nawet ja bym się nauczyła. Widać, że ludzie są totalnie nie przystosowani do poszczególnych tańców, chociażby tak jak Staniszewska w I edycji, jak wywijała tego swojego EmDżej (momentami nie mogłam już na nią patrzeć...). W tym tańcu była dobra, ale w innych... Porażka. Oczywiście, rozumiem, że nie można być mistrzem w każdym stylu tańca, ale tak jak powiedział Eguś - szukają w tym programie tancerzy [ibf]wszechstronnych[/ibf], którzy są chętni do nauki i pojętni, a po tym co niektórzy zaprezentowali wczoraj...
1) ludzie są tam bezbarwni i nie ma tak jak w pierwszej edycji ludzi, których by się szczególnie zapamiętało;
2) denerwuje mnie to, że robią sobie z tego wakacje, tak jak powiedziała jedna z instruktorek tanca. Zamiast wykorzystywać to, że dostali [ibf]TAKĄ[/ibf] szansę uczestniczenia w [ibf]TAKICH[/ibf] zajęciach, to się wygłupiają, zero skoncetrowania, etc. ;
3) po tym odcinku widać, że jury niekiedy źle wybierało, tzn. chodzi mi o to, że np. baletnicy będzie trudno w hip-hopie czy na odwrót. I to jest właśnie to, jak ktoś tańczy przez wiele lat jeden styl tańca i potem wrzucają go na [ibf]głęboką wodę[/ibf], chociaż sorry Winnetou, ale podstaw (tak jak ich uczono wczoraj), to chyba nawet ja bym się nauczyła. Widać, że ludzie są totalnie nie przystosowani do poszczególnych tańców, chociażby tak jak Staniszewska w I edycji, jak wywijała tego swojego EmDżej (momentami nie mogłam już na nią patrzeć...). W tym tańcu była dobra, ale w innych... Porażka. Oczywiście, rozumiem, że nie można być mistrzem w każdym stylu tańca, ale tak jak powiedział Eguś - szukają w tym programie tancerzy [ibf]wszechstronnych[/ibf], którzy są chętni do nauki i pojętni, a po tym co niektórzy zaprezentowali wczoraj...