Odchyły forumowiczów :)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Książe Benno
Posty: 333
Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm

Nałóg

Post autor: Książe Benno »

Bardzo lubie przebywac w szpitalu. Może dlatego iż mam szpitalną rodzine ( pilęgniarki, lekarzy itd. w rodzinie ).
Kiedyś na początku roku miałem tak jakby bunt. Tzn. chodziłem ubrany na czarno żemyki itd. A co gorsza raz na lekcji matematki a dokładniej geometrii wbiłem sobie cyrkiel w rekę i pociągłem, i tak zaczeła się moja pasja "podcinaniem" tylko że ja ciełem się zdezynfekowanym cyrklem robiłem sobie takie kreski itd. Wiem że to chore ale to był kiedyś mój nałóg. A sokończył się tak że jak byłem w szkole muzycznej miałem lekcje głównego instrumentu ( tj. flet poprzeczny ) podciągłem rękaw i nauczycielka zobaczyła całą pociętą ręke. Zadzwoniła do rodziców powiedzała co mam na renkach itd. A w domu miałem wykład medycyny czym coś takiego się może skończyć. Ale teraz niekiedy mam taką ochote sobie tak wbic cyrkiel, ale powtarzam sobie że to do niczego nie prowadzi. Wiem że to chore ale kiedys to lubiłem.
A nie lubię teraźniejszej muzyki tj. hip hop, techno, wole hity lat 60, 70, 80 i 90. - jednym słowem gorączka sobotniej nocy:D
M.in Anna Jantar, Bee Gees, itd. Kocham się w muzyce klasycznej a najbardzej kocham utwór Manuela de Falla - Taniec Ognia z baletu Czarodziejska Miłość.
Ale jesli piosenka teraźniejsz podoba mi się to jej słucham.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

:shock: :shock:
To już podchodzi pod jakieś... formy samobójstwa.
Jak bym ja coś takiego u mojego dziecka zobaczyła :!: :shock:

Moje odchyły(ciąg dalszy :P ):
**na lekcjach, z ktorych czuje sie lepsza siedze cicho, a na reszcie się udzielam
**nie lubię siedzieć w szkolnej łazience, która jest kwaterą główną wszystkich dziewczyn na każdej przerwie, nawet w kwestii jedzenia
**w ogóle nie załatwiam się w szkole, chyba że już naprawdę muszę
**zawsze siedzę przy oknie lub CHOCIAŻ przy ścianie-MUSZĘ się o coś oprzeć, prawda? :P i na ogół odchylam troche krzesło do tyłu oraz owijam sobie o nie nogi
**jak mi na czymś zależy, a za chwilę ma być wynik to siedzę nieruchomo i gapię się w jedno miejsce, jakby to miało pomóc :P
**czasami wyciągam cyrkiel i kłuję się nim po nodze. Jakie to przyjemne uczucie :) nie oszczędzam też sąsiadów. A potem wszyscy sie smieja, gdy moja kolezanka nagle ni stad, ni zowad odskakuje z glosnym piskiem ;)
**gdy ktos na sprawdzianie chce sie mnie poradzic, od razu mowie nie, a potem sie do niego odwracam ^^"
**muszę mieć na sobie kolczyki i krem nawilzajacy na twarzy, inaczej podle się czuję(jeszcze pomadka ochronna na ustach !!)
**gdy tańczę w domu to i tak się muszę przebrać
**idę na liny do lasu z założeniem, że się nie zabujam, by 10minut później wisieć nad przepaścią
**po dłuższych przerwach w 'lataniu' musze sie na nowo oswajac z ta perspektywa
**leżę w wannie wiekami i lubię, gdy woda się leje, dlatego też nie puszczam jej pod dużym naciskiem, tylko ona powoli mnie przykrywa ;)
**gdy wanna jest pelna, wylewam troche wody, aby moc dolac goracej badz zimnej
**jesli woda jest goraca, szybko mnie znuża
**kąpiel bez zaśnięcia to kąpiel stracona :mrgreen:
**za każdym razem, gdy gdzieś idę, otwieram drzwi tarasowe w swoim pokoju na rozszerz
**wchodząc na komputer, najpierw obczytuję wszystkie fora, do których należę
**jak już robię porządek to zawsze zwalam wszystko na środek pokoju i w połowie odechciewa mi się tego co robię lub jakaś inna przyczyna zmusza mnie do przerwania porzadkow, a pozniej nie mam juz na nie ochoty
**najpierw mi sie cos podoba, by po jakims czasie stwierdzic, ze wcale nie jest takie fajne
**szaleje na punkcie towarzyskiego :mrgreen: i uczeszczam na zajecia do 4 grup w jednym klubie :mrgreen:
**rodzice wciaz wyganiaja mnie do sklepu po ubrania, a mi sie nigdy nie chce...
**jak juz pojde to wyjsc nie moge
**zwlekam z tym strasznie do tego stopnia, iz od jesieni mialam kupic sobie czapke, rekawiczki, szalik, buty zimowe, spodnie, bluzy i inne takie, a jak na razie na zakupy wybralam sie tylko jeden raz i jestem szczesliwa posiadaczka spodniczki i dwoch bluzek oraz geter do tanca :D
**jak mi cos nie wychodzi, to napierw to rzucam, by po chwili sie zawziac i cwiczyc do konca
**nie lubie cwiczyc sama, im wiecej osob-tym lepiej

cdn. :mrgreen:
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Re: Nałóg

Post autor: .:Odylia:. »

[quote:da60b71ee5="Książe Benno"]Bardzo lubie przebywac w szpitalu. [/quote:da60b71ee5]

no wreszcie ktos o podobnych "zamiłowaniach" :twisted:
Misour
Posty: 126
Rejestracja: pn gru 05, 2005 8:36 am

Post autor: Misour »

Przepraszam Kasiu, ale chyba nie rozumiesz słowa "odchył" :/ Po co wypisywać czynności takie jak :
"**gdy wanna jest pelna, wylewam troche wody, aby moc dolac goracej badz zimnej
**jesli woda jest goraca, szybko mnie znuża
**kąpiel bez zaśnięcia to kąpiel stracona
**najpierw mi sie cos podoba, by po jakims czasie stwierdzic, ze wcale nie jest takie fajne
**szaleje na punkcie towarzyskiego i uczeszczam na zajecia do 4 grup w jednym klubie
**rodzice wciaz wyganiaja mnie do sklepu po ubrania, a mi sie nigdy nie chce...
**jak juz pojde to wyjsc nie moge"
, które są yyy normalne ? :?
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Nie mogę uwierzyć, że odnalazłam w jednym miejscu aż dwie osoby, które tak jak ja nienawidzą clownów :shock: Jedyną, którą znalazłam do tej pory, był...Johnny Depp (ale raczej nie rozmawiałam z nim na ten temat :wink: - dla ścisłości, nigdy z nim nie rozmwaiałam, a szkoda :D)
Najgorszą sceną w filmie "Gra" nie była dla mnie ani ta, gdzie Michael Douglas strzelał do swojego brata, ani jak przeleciał przez ten szklany dach, tylko ten koszmarny clown porzucony na jego podjeździe. Eeeek!
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

Czajori, jeszcze ja nienawidzę clownów... :P Boże, ja ich nie nienawidze ja się ich BOJĘ :shock: normalnie wpadam paniczny w krzyk jak je widzę [dlatego też rzadko kiedy chodziłam do cyrku]
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

ja tez mam jakas niechec do clownow - za mlodu jak chodzilam do cyrku to nigdy nie siadalam tuz przy arenie, bo zdarzalo sie, ze ludzie z pierwszych rzedow byli wyciagani do jakichs 'skeczy'. poza tym ich dowcipy wydaja mi sie wyjatkowo debilne, bez sensu i niesmieszne (jeden podstawi 2 noge i to ma byc smieszcze :roll:).... teraz sama przygorowuje sie do ukladu, w ktorym jestesmy clownami i kiedy pierwszy raz choreograf pokazal nam serie min i zachowan to wszyscy zwiali przed nim na drugi koniec sali - na tyle to bylo dla nas nieprzyjemne i dziwne...
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

To pokaż mi rybę :shock: :? tak jak szybko byś mi ją pokazała, tak szybciej by mnie tam nie było :]
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Ooo, ja też nie lubię clownów : )
Kojarzycie ten film [i:3b59f1777d]Duch[/i:3b59f1777d]?
Scena z tym clownem wyskakującym spod łóżka
doprowadza mnie do palpitacji serca :|
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Mnie ta scena się kojarzy raczej z jego parodią w "Strasznym filmie" :D:D o jejku ;) co ja się naśmieje :D
ODPOWIEDZ