improwizacja w domowym zaciszu ;)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

Ja tańczę do klasyki (mozart itp.itd.) i do płyty z gazety Pani pt. "Miłość"...
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

U nas najstarsza klasa zamiast rytmiki ma Improwizacje Muzyczno Ruchowa. Musze powiedziec, ze to uwielbiam i mam nadzieje, ze egzamin z tego przedmiotu nie sprawi mi wiekszego klopotu :) (u nas, zeby otrzymac dyplom trzeba zaliczyc Improwizacje, uklad zbiorowy, Przedmioty teoretyczne, wykonac prace, ktora bedzie sluzyc szkole przez wieki <nie wiem jak to nazwac>,no i oczywiscie wariacje solo... mam nadzieje, ze niczego nie pominelam :P)
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

[color=blue:fa67376a30]Post Neny dotyczący improwizacji muzyczno ruchowej został wydzielony do tablicy "Teoria". Prosze tam prowadzić dyskusje na ten temat. P.[/color:fa67376a30]
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

Ja ostatnio improwizuję na pointach do np. piosenek Kazika Staszewskiego :) odmiana, ale fajna... 8)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

A ja improwizuje przy Radiohead. Troche inaczej ale fajnie.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

do Radiohead sie fajnie improwizuje. taką 'taneczną' muzykę dość mają. ;)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

No tak. Radiohead jest dobre tez do cwiczen ktore wlasnie robimy na balecie. Jedna piosenke tak sobie upodobalam i tak duzo tanczylam do niej ze az naliczyo 18 razy w cigu jednedo tygodnia. A tak to improwizuje czasem nawet na sucho.
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

po nie-klasyce (Green Day, Nightwish, Kazik Staszewski) wróciłam do Verdi'ego, Mozart'a i Beethowena 8) niesamowita odmiana... jakoś tak inaczej się słucha tej muzyki, otwierają się możliwości...
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

a ja jak odrabiam zadanie, to czasem włączam sobie klasyke. No, ale to ma swoje dwie strony. Jedna jest dobra- wyciszam się, relaksuje, a druga zła (tylko pod względem nauki) - nie potrafię się opanować w pwnym momencie , wstaję i tancze. Nic na to nie poradze... :lol:
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

A ja mam tak: czytam lekture i słucham klasyki i odrazu lepiej mi się wbija do głowy treść książki.
A raz miałam tak: leże w łóżku, chora ale słucham klasyki i nagle sama z siebie, choć nie chciałam zaczęły mi się pośladki ruszać jakby samo ciało chciało tańczyć.
No i jak ciało zacznie tańczyć to dusza też chce :wink:
ODPOWIEDZ