Nasze zwierzęta domowe

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Di.
Posty: 39
Rejestracja: śr lip 19, 2006 11:14 am

Post autor: Di. »

nie wątpie, że uroczy-zawsze mnie fasctnowały papugi, ale chyba się już żadnej nie doczekam :lol:
Ewuunia
Posty: 252
Rejestracja: pn lut 27, 2006 3:34 pm

Post autor: Ewuunia »

hihi na początku nawet nie zauważyłam że na tym zdjęciu to pół pokoju widać :) ale dziękuję :)
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Ja nie mam zwierzątka z powodu mojej alergii na sierść zwierząt :cry: . Ale na pewno kiedyś będę mieć. :)
witamina-c
Posty: 50
Rejestracja: wt cze 20, 2006 9:47 pm

Post autor: witamina-c »

Ja mam za to kotka - 24 sierpnia skonczy 4 latka;D. Nazywa sie oficjalnie Buras (tak ma wpisane do kociej ksiazeczki zdrowia), ale to nudne imie, dlatego zazwyczaj na niego mowi Bodzio (moj wymysl hehe) albo po prostu Gruby - 6,5 kilo zywej wagi hehe. Ogolnie wszyscy sie nim zachwycaja, mimo ze to zwykly dachowiec. Chyba z tego powodu, ze jest naprawde duuuzy (nie jest jakos specjalnie gruby - po prostu zartujemy z niego, ale za to z natury jest po prostu duzy - wysoki, dlugi itp). Ot, taki zwykly burasek. Co dziwne, w kazdej grupie w szkole flamenco, w ktorej sie ucze duuuzo pan ma koty (o wiele wiecej niz psow) i zdecydowana wiekszosc ubostwia te zwierzatka - moja nauczycielka tez ma sliczna kicie. Moze dziwne, ale cos w tym jest...:>
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

a wiecie dlaczego tak jest?

kot to zwierzęce uosobienie piękna, zwiewnych płynnych ruchów, tajemniczości, uwodzenia, seksappealu. kobieta.

pies to zwierzęce uosobienie walki, honoru, ochrony, siły i [size=9:ae065f0645]wierności (?!)[/size:ae065f0645]. facet.

[size=9:ae065f0645]o ile faceta wiernym nazwać można... :roll: ale chyba mówimy tu o ideału mężczyzny i kobiety w XVIII, IXX wieku :P chociaż to drugie spełnia się i teraz ;)[/size:ae065f0645]
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Ewuuniu, śliczną masz papużkę i pokój też!:)
Ja kiedyś miałam papugę (ale falistą) tylko że mi ją pies zagryzł... :roll:
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Ja mam 2 kotki. Z czego jeden ma3 tyg. i uratowałam go przed śmiercią, bo jego matka zostala zagryziona przez psy, a on biedak lezal przez tydzien na kamieniu bez jedzenia i picia. Ale teraz powraca do zdrowia, o czym swiadczy fakt ze wlasnie mnie podgryza w place. Ma 3 tyg. :] ;*
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Nie sądze by taki mały kociak wytrwał tydzień na kamieniu bez jedzenia i picia[size=9:2df3a825bb](i bez ruchu?)[/size:2df3a825bb]
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

człowiek nie wytrzyma przez 3 dni bez wody a co dopiero maly kociak.

zresztą, skąd wiesz że on tam tydzień leżał? ja bym go wzieła od razu do weterynarza, jakbym go zobaczyła!

edit: chodziło mi o dziecko ;) z resztą ten kociak to w sumie też dziecko :)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Człowiek wytrzyma bez wody najwyżej tydzień.
A z tym kociakiem to nas bajerujesz, chociaż nie wiem w jakim celu.
ODPOWIEDZ