Nasze zwierzęta domowe
-
witamina-c
- Posty: 50
- Rejestracja: wt cze 20, 2006 9:47 pm
Ja mam za to kotka - 24 sierpnia skonczy 4 latka;D. Nazywa sie oficjalnie Buras (tak ma wpisane do kociej ksiazeczki zdrowia), ale to nudne imie, dlatego zazwyczaj na niego mowi Bodzio (moj wymysl hehe) albo po prostu Gruby - 6,5 kilo zywej wagi hehe. Ogolnie wszyscy sie nim zachwycaja, mimo ze to zwykly dachowiec. Chyba z tego powodu, ze jest naprawde duuuzy (nie jest jakos specjalnie gruby - po prostu zartujemy z niego, ale za to z natury jest po prostu duzy - wysoki, dlugi itp). Ot, taki zwykly burasek. Co dziwne, w kazdej grupie w szkole flamenco, w ktorej sie ucze duuuzo pan ma koty (o wiele wiecej niz psow) i zdecydowana wiekszosc ubostwia te zwierzatka - moja nauczycielka tez ma sliczna kicie. Moze dziwne, ale cos w tym jest...:>
a wiecie dlaczego tak jest?
kot to zwierzęce uosobienie piękna, zwiewnych płynnych ruchów, tajemniczości, uwodzenia, seksappealu. kobieta.
pies to zwierzęce uosobienie walki, honoru, ochrony, siły i [size=9:ae065f0645]wierności (?!)[/size:ae065f0645]. facet.
[size=9:ae065f0645]o ile faceta wiernym nazwać można... :roll: ale chyba mówimy tu o ideału mężczyzny i kobiety w XVIII, IXX wieku :P chociaż to drugie spełnia się i teraz ;)[/size:ae065f0645]
kot to zwierzęce uosobienie piękna, zwiewnych płynnych ruchów, tajemniczości, uwodzenia, seksappealu. kobieta.
pies to zwierzęce uosobienie walki, honoru, ochrony, siły i [size=9:ae065f0645]wierności (?!)[/size:ae065f0645]. facet.
[size=9:ae065f0645]o ile faceta wiernym nazwać można... :roll: ale chyba mówimy tu o ideału mężczyzny i kobiety w XVIII, IXX wieku :P chociaż to drugie spełnia się i teraz ;)[/size:ae065f0645]