Odchyły forumowiczów :)
Ja się clownów boję od dawien dawna... kojarzą mi się ze wszystkimi horrorami, które maniakalnie oglądam, a potem nie mogę spać :wink:
Zresztą nie tylko clownów. Nienawidzę cyrków i zoo. :roll:
Aha- uwielbiam wszystkie historie a' la "Mary Celeste" czy Trójkąt Bermudzki, nienawidzę, niecierpię matematyki... kocham polski i politykę :wink:
Zresztą nie tylko clownów. Nienawidzę cyrków i zoo. :roll:
Aha- uwielbiam wszystkie historie a' la "Mary Celeste" czy Trójkąt Bermudzki, nienawidzę, niecierpię matematyki... kocham polski i politykę :wink:
-
Książe Benno
- Posty: 333
- Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
Ja w ogóle nienawidzę cyrków.Poprostu nie wiem jak ludzie mogą na to chodzić.Szkoda,że nie widzę 'kulis'tego.Jak są tam traktowane zwierzęta :cry: :roll: Ludzie myślą tylko o swojej rozrywce :?
Co do matematyki to jeszcze ją przezyje.Nienawidzę,poprostu niecierpię biologii i geografi.Dla mnie te dwa przedmioty to masakra.
Co do matematyki to jeszcze ją przezyje.Nienawidzę,poprostu niecierpię biologii i geografi.Dla mnie te dwa przedmioty to masakra.
A ja w miare lubie cyrk... jak są clowny to zamykam oczy a jak widze zwierzęta z tym ich smutnym wzrokiem to aż mi sie płakać chce...
ale wszelkie gimnastyczne rzeczy i na linach uwielbiam... a szczególnie bardzo zachwycam się filmikami "cirque de soleil" niektóre gimnastyczki są tam naprawde szokujące a dodatkowo jeszcze muzyka jest niewiarygodnie pięknia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
ale wszelkie gimnastyczne rzeczy i na linach uwielbiam... a szczególnie bardzo zachwycam się filmikami "cirque de soleil" niektóre gimnastyczki są tam naprawde szokujące a dodatkowo jeszcze muzyka jest niewiarygodnie pięknia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
ja mam obsesję na punkcie godzin 11:11 12:12 szczególnie 21:21, nie wiem czemu...
jak gotuje wodę w czajniku i kiedy bucha para , na wszelki wypadek liczę do 21.
także 18:10 - krzyczę wtedy "URODZINY CHOPINA!!!!" , bo rok 1810
itd.
mam obsesję na punkcie długości paznokci, ciągle są za długie...
no i oczywiście na punkcie wagi i tłuszczu...
jak gotuje wodę w czajniku i kiedy bucha para , na wszelki wypadek liczę do 21.
także 18:10 - krzyczę wtedy "URODZINY CHOPINA!!!!" , bo rok 1810
itd.
mam obsesję na punkcie długości paznokci, ciągle są za długie...
no i oczywiście na punkcie wagi i tłuszczu...
[quote:fbc473e9ba="a.k."]ja mam obsesję na punkcie godzin 11:11 12:12 [/quote:fbc473e9ba]
Ja też zawsze zwracam uwagę na te momenty, zwłaszcza na 11:11 (chyba, że przesypiam ją właśnie na drugiej godzinie historii) - a to wszystko z powodu pieknej piosenki Turnaua, której słowa pozwalam sobie przytoczyć. :)
[b:fbc473e9ba]11:11[/b:fbc473e9ba]
muzyka: Grzegorz Turnau
słowa: Grzegorz Turnau
Znów mija ta godzina
co mosty przypomina
prawdziwe jak powietrza stal
lecz każdej stali twardość –
nad marnościami marność –
i dni młodości będzie żal
Odwieczne ma ten świat tła
więc misjonarze światła
potrzebni nocą są, lecz w dzień –
jedyny nasz obrońca
przed dyktaturą słońca –
niezastąpiony bywa cień
Powiada kaznodzieja
że w tym jest też nadzieja –
w klepsydrze pył się zmienia w pył
jest teraz to, co było
co będzie – już się śniło
dni, noce – do utraty sił
Dwa filary, dwie przepaście
jedenasta jedenaście
siebie sobie wyobraźcie
i uwierzcie Eklezjaście
w dość surowy ton
Znów mija ta godzina
co mosty przypomina
prawdziwe jak powietrza stal
lecz każdej stali twardość –
nad marnościami marność –
i dni młodości –
i dni młodości będzie żal
Na zegarze mija właśnie
jedenasta jedenaście
Dwa filary, dwie przepaście
Jedenasta jedenaście
Światła jeszcze mi nie gaście
Ja też zawsze zwracam uwagę na te momenty, zwłaszcza na 11:11 (chyba, że przesypiam ją właśnie na drugiej godzinie historii) - a to wszystko z powodu pieknej piosenki Turnaua, której słowa pozwalam sobie przytoczyć. :)
[b:fbc473e9ba]11:11[/b:fbc473e9ba]
muzyka: Grzegorz Turnau
słowa: Grzegorz Turnau
Znów mija ta godzina
co mosty przypomina
prawdziwe jak powietrza stal
lecz każdej stali twardość –
nad marnościami marność –
i dni młodości będzie żal
Odwieczne ma ten świat tła
więc misjonarze światła
potrzebni nocą są, lecz w dzień –
jedyny nasz obrońca
przed dyktaturą słońca –
niezastąpiony bywa cień
Powiada kaznodzieja
że w tym jest też nadzieja –
w klepsydrze pył się zmienia w pył
jest teraz to, co było
co będzie – już się śniło
dni, noce – do utraty sił
Dwa filary, dwie przepaście
jedenasta jedenaście
siebie sobie wyobraźcie
i uwierzcie Eklezjaście
w dość surowy ton
Znów mija ta godzina
co mosty przypomina
prawdziwe jak powietrza stal
lecz każdej stali twardość –
nad marnościami marność –
i dni młodości –
i dni młodości będzie żal
Na zegarze mija właśnie
jedenasta jedenaście
Dwa filary, dwie przepaście
Jedenasta jedenaście
Światła jeszcze mi nie gaście
[quote:b4c7ab0542="Princess Maron"][quote:b4c7ab0542="a.k."]
także 18:10 - krzyczę wtedy "URODZINY CHOPINA!!!!" , bo rok 1810
itd.[/quote:b4c7ab0542]
...
ROZWALIŁAŚ MNIE TYM TEKSTEM XDD :lol: :lol: :lol:[/quote:b4c7ab0542]
No co ty?! :D
acha, jak wybije 18:49 to wtedy śmierć, ale już nie krzyczę bo mi głupio...
a jak 19:27 to owszem krzyczę PIERWSZY KONKURS CHOPINOWSKI!!!
także 18:10 - krzyczę wtedy "URODZINY CHOPINA!!!!" , bo rok 1810
itd.[/quote:b4c7ab0542]
...
ROZWALIŁAŚ MNIE TYM TEKSTEM XDD :lol: :lol: :lol:[/quote:b4c7ab0542]
No co ty?! :D
acha, jak wybije 18:49 to wtedy śmierć, ale już nie krzyczę bo mi głupio...
a jak 19:27 to owszem krzyczę PIERWSZY KONKURS CHOPINOWSKI!!!