Strona 30 z 52
: pn sie 16, 2010 5:08 pm
autor: Cheryl
Kiedy zaczęłam się zastanawiać nad zmianą firmy z Sanshy, ponieważ ich pointy mi się nie podobają wybór padł na Grishko. Miałam Elite, Maya I, 2009 i między innymi Vaganovą.
Dla mnie zrobienie czegokolwiek na tych pointach tak samo jak na Fouette graniczyło z cudem. Czułam się potwornie niestabilnie. Czubeczki jak szpilki.
Wymyśliłam więc teorię, ze żeby tańczyć na tych pointach to powinny być one moimi pierwszymi i cały czas powinnam używać tylko ich. Ale był wygodne w sumie - > tylko nie do stania en point

: pn sie 16, 2010 5:17 pm
autor: Kasul
a mi się z kolei wygodnie stało głównie w pozycji en pointe

jakoś na półpalcach mi się nie chciały rozrobić. ale i tak to były dla mnie jedne z wygodniejszych point. :030:
Sansha a Grishko
: śr sie 25, 2010 7:52 am
autor: Elliot
odświeżę trochę temat i podzielę się swoją konstruktywną krytyką
jeżeli chodzi o pointy sanshy to są generalnie raczej tańsze niż inne marki; często są promocje na stronie producenta albo chociaż można tanio zakupić na allegro. drugim pozytywem jest to, że są relatywnie ciche i nie stukają tak bardzo jak np. grishki
no i tutaj pozytywy się kończą - jak dla mnie to po prostu koszmar. podeszwy twarde, czubki miękkie, nie da się normalnie stać en pointe. moje zawsze skrzypiały przy demi-releve (nie wiem czy to moje szczęście czy po prostu tak mają). nawet bez wkładek nie "czułam" podłogi. bez gumek nad podbiciem ani rusz, bo zawsze mi spadały z pięty (i nie wydaje mi się, że to z powodu za małego rozmiaru)
[size=9a2]z wyglądu też mi się nie podobały, ale to już podrzędna kwestia, bo przecież nie wygląd najważniejszy.

[/sizea2]
grishko, jak narazie moje ulubione (chociaż miałam do czynienia tylko z grishko, sanshą i blochem) też mają wady; są strasznie głośne, a "box" jest strasznie twardy i bez wkładek ani rusz (u mnie zawsze kończy się to obtarciami). wydaje mi się, że potrzebują trochę więcej czasu, żeby się wyrobić, ale może to właśnie kwestia twardości. a pozytywy? no właśnie: zawsze można wybrać sobie skrajnie twardość podeszwy nawet Super Soft albo Super Hard - idealne rozwiązanie dla każdej stopy. no i mają modele odpowiadające różnym potrzebom, a nie tylko różniące się twardością. grishki są naprawdę stabilne, nawet pomimo węższych czubków. także wytrzymują dłużej (2007 miałam dwa razy dłużej niż recitale). z wyglądu są przepiękne, mają coś w sobie
zdobywszy doświadczenie używając obie marki, zdecydowanie wybieram grishko
[size=9a2]chociaż bardzo chętnie wypróbowałabym russian pointe. może kiedyś

[/sizea2]
Balance European
: śr sie 25, 2010 11:20 am
autor: Alleoya
No to tak.
Od dziś jestem szczęśliwą posiadaczką tych cudownych point, model [u19]Balance European[/u19]. Są po prostu piękne, dokładnie uszyte, mają magiczną gąbeczkę w środku

zaraz od nowości są niemal gotowe do tańca, wystarczyło kilka razy tylko zrobić dokładne battement tendu, echappe i wystarczyło. Są po prostu... kosmiczne
[nie bójcie się moich porównań do kosmosu, jestem po koncercie Muse i wszystko mi się z Mattem kojarzy
][/size19]
: śr sie 25, 2010 2:28 pm
autor: Cheryl
Ja też jestem rooni bardzo zadowolona z tego modelu. Choć moim zdaniem szybko się wyrabiają i bardzo krótka trwa ten czas "optymalnego" wyrobienia dlatego teraz wybrałam twardszy model

Sansha Recital - twardość/rozrabianie
: pn sie 30, 2010 8:03 pm
autor: madziadziama5
mam już pointy sansha recital.!

I mam pytanie: czy one się szybko rozrabiają.?
: pn sie 30, 2010 9:01 pm
autor: Elliot
jak dla mnie to za szybko... z tego co pamiętam nawet mi to godziny nie zajęło.
z drugiej strony pomimo, że to były jedne z pierwszych moich point, dla mnie chyba były za miękkie.
(jak się nie myle, to są jedne z najbardziej miękkich z sanshy)
: wt sie 31, 2010 7:23 am
autor: julianka
Dokładnie Elliot
Ja chciałam te pointy jako drugie, ale skoro są takimi "kapciuszkowatymi" pointami, to raczej wybiorę Ovation z Sanshy.

Gaynor Minden
: śr wrz 01, 2010 6:21 pm
autor: Elliot
wytrzasnęłam stary katalog gaynor minden i był tam opisany dość "ciekawy" eksperyment - simulated releve cycles before shoe failure - czyli ile releve zrobisz zanim twoje pointy powiedzą "dość"
pani biorąca udział w badaniu miała specialne "liczniki" na kostkach
wyniki:
freed - 8 868
capezio - 24 592
grishko - 71 817
gaynor minden - po 248 646 dalej dawały radę
nie wiem na ile jest to miarodajne, bo jednak to katalog gaynor. no ale... od dziś zbieram na gaynory
(swoją drogą ile można releve robić...)
: czw wrz 02, 2010 5:42 pm
autor: Lorenzo
Ja mam te pointy i są bardzo fajne, ale szczerze mówiąc również dobrze tańczy mi się we Freedach, Blochach więc nie wiem czy jest sens tyle płacić za Gaynor Minden. Ciekawa jestem ile mi wytrzymają. Jeśli chcecie to mogę zrobić zdjęcia i wstawić tutaj.
Napewno ich dużą zaletą jest to, że są lekkie i super dopasowane do stopy dzięki czemu są wygodniejsze niż tradycyjne pointy. Dużo łatwiej w nich tańczyć, wchodzić na releve. Poza tym moje są bardzo miękkie. W środku mają już gąbkę zeby żeby lepiej amortyzowały, ale np. mnie bardzo szybko obcierają jeśli nie założe plastrów na palce:)
Wstawiam obiecane zdjęcie. Nie jest zbyt dobre, ale ciężko samej sobie zrobić zdjęcie komórką:P
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8446f757539135d3][img25]http://images37.fotosik.pl/324/8446f757539135d3m.jpg[/img25][/URL]