Strona 30 z 33

: czw lut 14, 2013 5:37 pm
autor: Ewa J.
Mi ta oszczędność emocjonalna tak samo odpowiada, jej sposób bycia na scenie, sceniczna osobowość.. na tym tle naprawdę mocno wyróżnia się spośród innych tancerek Maryjskiego, jest w pewien sposób wyjątkowa. Kiedyś w telewizji polskiej emitowany był o niej nawet dokument, można było obejrzeć też w internecie, zdaje mi się, że nadal można (chyba właśnie Blanche zamieszczała na youtube).

A zmieniając temat: kiedy Blanche się pojawi, mam pytanie. Jestem już co nieco zorientowana w temacie, ale co do niektórych informacji, nie wiem, czy mogę je uznać za wiarygodne, dlatego gdybyś zechciała podzielić się swoją wiedzą, będę b wdzięczna :wink:
Chodzi mi o Batalova. Wg mnie - najwspanialszego tancerza Maryjskiego ostatnich, ja wiem? Kilkunastu lat na pewno. Bo współcześni "gwiazdorzy" nie sięgają mu nawet do pięt. Zelenskiego też zdecydowanie przebija.
Russianballetvideo pisze min. o antypatii ówczesnego dyrektora Vazieva do Batalova, ale to właściwie wzmianka. I jego historia bardziej mnie porusza niż ten cały zamęt wokół Skorik, ok, ona została przedwcześnie wypromowana, a on - taki talent - zniszczyli mu przecież karierę! I to jest chyba największa głupota, największa niesprawiedliwość, jakiej dopuściła się dyrekcja Maryjskiego w ostatnim czasie - te wszystkie określenia to za mało, żeby oddać, jaką krzywdę nie tylko jemu, ale też widzom, wyrządzono. Taki talent! Russianballetvideo często szpikuje swoje opisy nieco przesadzonymi spostrzeżeniami i wnioskami, ale tym razem zgadzam się z nim w pełni, że jego nazwisko powinno być wymieniane obok największych rosyjskich (i nie tylko rosyjskich) tancerzy, Nurejewa, Barysznikowa, Ruzimatova. Do czasu, kiedy zobaczyłam Batalova, tylko Nurejewa określałam jako "sceniczne zwierzę". Ale Batalov też nim jest - nieprzeciętna osobowość, niezwykła charyzma, niezwykły talent. Naprawdę, rzadko się zdarza, żeby czyjś taniec zapierał dech, a w jego przypadku tak jest (choć nagrań jest tak mało).
Czy mogłabyś Blanche coś napisać na ten temat? Czemu Maryjski złamał karierę tego wspaniałego tancerza, czemu nie dostał tego, na co zasługuje, czemu praktycznie nie tańczy żadnych głównych partii? Szkoda,że jego sprawa swego czasu nie wzbudziła takich intensywnych emocji, jakie teraz niektórzy przejawiają wobec Skorik. Jak patrzę na jego skoki na scenie, jego zamaszyste ruchy, niesłychaną muzykalność, to jest mi tak żal.. On jest tancerzem pomiędzy Nurejewem, a Barysznikowem: zwierzęcy, nieokiełznany jak ten pierwszy i pełen energii (dawniej), jak ten drugi. Na nowszych nagraniach czasem wygląda mi na zrezygnowanego, widać, że to co go spotkało "przydusiło" go też psychicznie (i trudno się dziwić).
A dowody? Choćby wariacja James'a z II aktu Sylfidy. Oboje (on i Nurejew) tańczą ją b podobnie. Wykonanie Nurejewa było genialne, ale Batalov jest tak samo nieziemski. Takie same pewne, świetnie amortyzowane skoki, takie samo nieokiełznanie, dokładnie takie samo rozłożenie akcentów ruchowych i muzycznych, identyczne "zamiatanie" nogą;), takie same energiczne entrechats i "dzikie" pas de chat na zakończenie wariacji. Muszę przyznać, że odkąd to obejrzałam Batalov podbił moje serce.. tylko "bogowie" tak tańczą, ale jego z Olimpu zepchnięto do otchłani.. ok, rozegzaltowałam się, ale historia tego tancerza naprawdę mocno mnie od dawna dotyka i porusza.

: czw lut 14, 2013 7:08 pm
autor: Blanche
[quote:7944315031="Ewa J."]A tak z ciekawości: w czym z klasyki widziałaś jeszcze Kondaurovą? Jak już wspomniałam, chciałabym zobaczyć szczególnie jej Nikiję, bo ten fragment wariacji z koszykiem kwiatów jest dla mnie jednym z bardziej poruszających, jakie oglądałam. [/quote:7944315031]
Widziałam właśnie Nikiję. Była w porządku, do niczego nie mogę się przyczepić - nie licząc tego, że nie wywołała we mnie żadnych emocji. Może niedługo pojawią się nagrania na youtube, bo w tym miesiącu ma tańczyć w Bajaderze. Widziałam też nagrania z Rajmondy, i tu mogę powtórzyć moją opinię o Nikiji, O/O... ;)
Z resztą podobne zdanie mam o innej tancerce - Marii Shirinkinie. Niby wszystko dobrze - lekka, delikatna, urocza, całkiem ekspresyjna, ładne ramiona - ale nudzi mnie niemiłosiernie. No i ciut za chuda na mój gust, mam wrażenie, że zaraz zasłabnie na scenie ;).

[quote:7944315031="martini_rosso"] Podoba mi się jej oszczędna emocjolaność, jeśli mogę tak to nazwać. A swoją drogą, nie wiedziałam, że kończyła Akademię razem z Novikovą i Tereshkiną... to znaczy, właśnie się dowiedziałam ;)[/quote:7944315031]
Z Novikovą nie, Novikova kończyła rok później, razem z Obrazstovą.

[quote:7944315031="Ewa J."]Kiedyś w telewizji polskiej emitowany był o niej nawet dokument, można było obejrzeć też w internecie, zdaje mi się, że nadal można (chyba właśnie Blanche zamieszczała na youtube). [/quote:7944315031]
Tak, umieszczałam, telewizja polska jakoś na niego jeszcze nie trafiła, więc powinien nadal być ;).

[quote:7944315031="Ewa J."]A zmieniając temat: kiedy Blanche się pojawi, mam pytanie. Jestem już co nieco zorientowana w temacie, ale co do niektórych informacji, nie wiem, czy mogę je uznać za wiarygodne, dlatego gdybyś zechciała podzielić się swoją wiedzą, będę b wdzięczna :wink:[/quote:7944315031]
To, co pisał Russianballetvideo, uznaję za wiarygodne, bo potwierdzają to informacje, które czytałam na rosyjskim forum - właściwie skrawki informacji, które układają się w całość. Dyrektor Maryjskiego z lat 80. i początku 90., Oleg Vinogradov, uwielbiał Batalova i chciał z niego zrobić gwiazdę. Jednak jakoś w połowie lat 90. dyrektorem został Makhar Vaziev i on z jakiegoś powodu Batalova nie lubił - tu szczegółów nie znam i nie wiem, czy ktokolwiek zna, może pojawiły się zwykłe antypatie (tak samo Vaziev z żoną nie lubili Makhaliny - więc jej kariera też nie rozwijała się jak trzeba po odejściu Vinogradova, który ją uwielbiał). Batalov oczywiście trochę tańczył, ale nigdy nie dostawał ról, w których naprawdę mógł się wykazać.
Całkowicie podzielam Twoje uczucia - jest niesamowicie charyzmatyczny, ma niesamowity styl tańca, i dla mnie jest też bardzo naturalny, wszystko przychodzi mu z taką łatwością. Nawet teraz, gdy tańczy niewiele (no i nie jest najmłodszy), pokazuje klasę, jak na ostatnim nagraniu, gdzie partnerował Stepanovej w Korsarzu (bo też jest świetnym partnerem - jest niewysoki, ale silny i bez problemu radzi sobie z wyższymi partnerkami): http://www.youtube.com/watch?v=N_2WTjBXig0
A tu James z Sylfidy - żeby inni wiedzieli, czym zachwyca się Ewa - i ja, bo się do zachwytów przyłączam:
http://www.youtube.com/watch?v=KfqA_0fkn9g
Zastanawia mnie tylko, czemu Batalov nie próbował zrobić kariery gdzie indziej - czy jest tak przywiązany do Maryjskiego, czy zabrakło mu odwagi?

: czw lut 14, 2013 7:42 pm
autor: martini_rosso
Nie dziwię się waszym zachwytom. Wspaniałe skoki, każdy ruch idealnie w muzyce... Podobnie, jak w wariacji Solora:
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=jkH8JtCbrVw

Na pewno ta historia jest szalenie przykra, nie dziwię się natomiast, że nie wzbudza tylu emocji, co Skorik, której wpadki były, bądź co bądź, spektakularne jak na najelpszy baletowy zespół świata. Natomiast historia Batalova to chyba historia tego, co niestety się nie wydarzyło i zapewne nie wszyscy widzowie maja świadomość tego, jaki talent został zmarnowany, co sprawia, że cała sytuacja jest podwójnie przykra. Być może Batalov nie zdecydował się na zmianę teatru z przyczyn rodzinnych, osobistych? To chyba jednak nie jest najsilniejszy argument, bo w Petersburgu jest jeszcze przecież Teatr Michajłowskiego....

: czw lut 14, 2013 7:53 pm
autor: Ewa J.
[quote:455e9e3b13="Blanche"]Oleg Vinogradov, uwielbiał Batalova i chciał z niego zrobić gwiazdę. Jednak jakoś w połowie lat 90. dyrektorem został Makhar Vaziev i on z jakiegoś powodu Batalova nie lubił - tu szczegółów nie znam i nie wiem, czy ktokolwiek zna, może pojawiły się zwykłe antypatie [/quote:455e9e3b13]
Myślałam, że to takie przemilczenia, wątpiłam w to, czy naprawdę jest tak mało informacji, że nawet russianballetvideo wie tak niewiele.. w końcu on Maryjski zna od podszewki, a na pewno wie dużo. Widziałaś z nim może jakieś całe balety, poza tym Don Kichotem z Kulik? Szkoda, że russianballetvideo daje teraz w większości ze wszystkiego tylko same skrawki, właśnie Sylfidę w całości chciałabym z nim najbardziej obejrzeć. Poza tym Szecherezadę, Bajaderę i Ducha róży.. w ogóle jego repertuar jest tak strasznie ubogi, okrojony, że ręce opadają.
On ma predyspozycje do wszystkich głównych ról książąt i nie tylko; w Giselle, Jeziorze, Śpiącej.. fatalnie, że jego kariera tak się potoczyła (a raczej nie potoczyła).
Zgadzam się, że jest niesamowicie naturalny, świetny jako partner i niezwykle charyzmatyczny, kiedy tańczy solo. Naprawdę tancerz, jakich mało. Po prostu wspaniały.
Właśnie też się zastanawiam, czemu nie emigrował na Zachód.. w ostateczności mógł się też przenieść do innego rosyjskiego teatru (jak wielu obecnie robi). Dziwna historia, a raczej enigmatyczna, liczyłam, że gdzieś w sieci krąży jednak więcej informacji na ten temat, choćby na rosyjskojęzycznych forach, a tu jednak "czarna dziura".. biedny Batalov, żeby marnować takiego tancerza to czysta głupota, inaczej tego nie nazwę.
Ale uważam, że tym bardziej - obecna dyrekcja powinna mu chociaż w części wynagrodzić jego zmarnowaną karierę: dać więcej ról, mianować pierwszym tancerzem. Jest starszy, to prawda, ale moim zdaniem, gdyby w końcu pojawiły się oznaki docenienia, nowe partie, mógłby się na nowo odrodzić, wróciłaby dawna energia. Wiadomo, że czasu się już nie cofnie, ale w jego wieku wielu tancerzy występuje ciągle w najtrudniejszym techniczne repertuarze, on tym bardziej dawałby sobie radę. Poza tym widać, że publiczność go uwielbia. I jak Maryjski może sobie pozwalać na takie zaprzepaszczanie i zatracanie tancerzy, kiedy właśnie męska część zespołu baletowego tak mocno u nich kuleje? Już tylu wartościowych tancerzy stracili w ostatnim czasie.. nie rozumiem zupełnie polityki tego teatru.

: pt lut 15, 2013 4:24 pm
autor: Ewa J.
http://www.youtube.com/watch?v=xNP9ZmdrhCg - krótki reportaż o Kondaurovej, polecam.
Fragmenty min. z występów, których do tej pory nie można było obejrzeć w internecie, można zobaczyć Ekaterinę jako Tytanię we fragmencie Snu nocy letniej Balanichne'a, Młodzieńcu i śmierci Petita i Rajmondzie.
Blanche, wiesz, czy można w jakiś sposób dotrzeć do "Młodzieńca i śmierci"? Uwielbiam wykonanie Le Riche i Gillot, nie przypuszczałam, że jeszcze jacyś tancerze mnie olśnią, ale Kondaurova i Shklyarov są w tym fragmencie fascynujący. Gdybym miała wybierać, to szczególnie Shklyarov.

Co do Rajmondy to miałam właśnie wcześniej napisać, że Ekaterina b mi się podoba, chociaż widziałam tylko urywki. Tyle tylko, że wersja z Maryjskiego odbiera temu baletowi charakter, tańcom zbiorowym, ale też solowym, co mi przeszkadza i co widać też dobrze na przykładzie wariacji Rajmondy. Gdyby Kondaurova tańczyła w wersji Nurejewa przypuszczam, że byłaby świetna i tym samym dołączyła do grona moich ulubionych wykonawczyń Platel, Loudieres, Gillot i Pontois. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że Opera Paryska zaprosi ją kiedyś jako gościnną artystkę, żeby zatańczyła właśnie w tym balecie. Poza tym jestem przekonana, że byłaby wspaniała w baletach Nurejewa. Don Kichocie, a nawet Śpiącej królewnie i Romeo Julii. O ile w Maryjskim w tych spektaklach trudno mi ją sobie wyobrazić, o tyle w mocno zarysowanych choreografiach Nurejewa byłaby na pewno wspaniała.
Poza tym ile subtelności pokazała w wariacji z szalem, widać dzięki temu jej bogatą osobowość.. nawet jako Tytanię bardzo chętnie bym ją obejrzała, chociaż akurat "Sen.. " Balanchine'a to nie jest jakieś wielkie dzieło. To po prostu inteligenta tancerka, sama "gra" jej oczu jest niesamowita (widać to np. we fragmentach z Abderachmanem). Potrafi być jednocześnie subtelna, zmysłowa i silna, co stanowi dla mnie idealne połączeniem cech u tancerki klasycznej i te jej cechy uwypukliły się wyraźnie w Rajmondzie.
I mimo, że to nie choreografia Nurejewa, jej wariacja jest hipnotyzująca. Nie można oderwać oczu. Wszystkie inne tancerki Maryjskiego są w niej strasznie mdłe. Szczególnie nie lubię Novikovej, która tańczy wszystko tak samo i z takim samym wyrazem twarzy. Kondaurova pokazała klasę, subtelność, tajemniczość, zmysłowość, a w finale - dumę i godność.
Tutaj cała wariacja Rajmondy: http://www.youtube.com/watch?v=7UfibxllkME
I oczywiście brakuje mi bardzo nagrań Kondaurovej w baletach Balanchine'a.

: sob lut 16, 2013 3:29 pm
autor: Blanche
[quote:1ff12f5788="martini_rosso"]To chyba jednak nie jest najsilniejszy argument, bo w Petersburgu jest jeszcze przecież Teatr Michajłowskiego....[/quote:1ff12f5788]
Ale w latach 90. nie był na tak dobrym poziomie jak teraz. Wydaje mi się, że Batalov, jak wielu tancerzy, jest po prostu przywiązany do Maryjskiego.

[quote:1ff12f5788="Ewa J."]Widziałaś z nim może jakieś całe balety, poza tym Don Kichotem z Kulik?[/quote:1ff12f5788]
Widziałam Jamesa w Sylfidzie, widziałam Etiudy - to było stosunkowo niedawno, więc nie był w najlepszej formie (a to jednak trudny balet). Tak poza tym to chyba nic innego w całości nie widziałam, tylko pojedyncze wariacje czy pas de deux (m.in. Płomień Paryża, [URL=http://www.youtube.com/watch?v=1vKi5uJ4K6k]pas d'esclave z Korsarza[/URL]).

[quote:1ff12f5788="Ewa J."]Ale uważam, że tym bardziej - obecna dyrekcja powinna mu chociaż w części wynagrodzić jego zmarnowaną karierę: dać więcej ról, mianować pierwszym tancerzem.[/quote:1ff12f5788]
Z tym się zgadzam, powinni mu to wynagrodzić. Tym bardziej że jest parę tancerek, dla których byłby idealnym partnerem - dla Obraztsovej (póki nie odeszła), Valerii Martynyuk, Osmolkiny, Novikovej i paru innych.

[quote:1ff12f5788="Ewa J."]I jak Maryjski może sobie pozwalać na takie zaprzepaszczanie i zatracanie tancerzy, kiedy właśnie męska część zespołu baletowego tak mocno u nich kuleje?[/quote:1ff12f5788]
Mnie szczególnie razi, że mocno promowany jest Timur Askerov (m.in. jako regularny partner Skorik), dla mnie straszny tancerz - okropne proporcje ciała, ciężki, okropny wyraz twarzy - i ma status pierwszego solisty, jak Batalov czy Kuznetsov!

[quote:1ff12f5788="Ewa J."] Blanche, wiesz, czy można w jakiś sposób dotrzeć do "Młodzieńca i śmierci"? Uwielbiam wykonanie Le Riche i Gillot, nie przypuszczałam, że jeszcze jacyś tancerze mnie olśnią, ale Kondaurova i Shklyarov są w tym fragmencie fascynujący. Gdybym miała wybierać, to szczególnie Shklyarov. [/quote:1ff12f5788]
Nigdzie na to nie trafiłam.

[quote:1ff12f5788="Ewa J."] Tyle tylko, że wersja z Maryjskiego odbiera temu baletowi charakter, tańcom zbiorowym, ale też solowym, co mi przeszkadza i co widać też dobrze na przykładzie wariacji Rajmondy.[/quote:1ff12f5788]
I znowu się nie zgadzam - dla mnie właśnie wersja Maryjskiego najwięcej tego charakteru daje. W ogóle uważam, że Rosjanie najlepiej tańczą tańce charakterystyczne, bardzo mi się podoba, jak ruchami głowy akcentują muzykę - nie widziałam, żeby w POB czy Royal Ballet robiono to równie naturalnie i bezpretensjonalnie (o ile w ogóle robiono). I dla mnie Novikova jest najlepszą Rajmondą, między innymi właśnie za dodanie charakteru wariacjom, szczególnie grand pas:
http://www.youtube.com/watch?v=azMWhu-s6TE
http://www.youtube.com/watch?v=4DgSEBtFXGo
http://www.youtube.com/watch?v=JRm4w9mC6ks
U Kondaurovej nic takiego nie widzę, co dla mnie jest dużą wadą. Z resztą nie tylko dla mnie - pod nagraniem ([URL=http://www.youtube.com/watch?v=hQG4ZVJ08Ug]tym[/URL]) jest komentarz: "I need to see passion, strong grounded steps with some touch of Hungarian character dance." - czuję dokładnie to samo.

: sob lut 16, 2013 5:10 pm
autor: Ewa J.
[quote:051ce23004="Blanche"]I znowu się nie zgadzam - dla mnie właśnie wersja Maryjskiego najwięcej tego charakteru daje. W ogóle uważam, że Rosjanie najlepiej tańczą tańce charakterystyczne, bardzo mi się podoba, jak ruchami głowy akcentują muzykę - nie widziałam, żeby w POB czy Royal Ballet robiono to równie naturalnie i bezpretensjonalnie (o ile w ogóle robiono).[/quote:051ce23004]
Wiem, o czy mówisz, bo w Maryjskim te charakterystyczne ruchy głową (nie tylko w Rajmondzie), stosunkowo często się pojawiają. Ale ja ich właśnie nie lubię, drażnią mnie z powodu swojej "naiwności", bo infantylizują taniec. Choćby z tego powodu nie podobała mi się ta wariacja z Laurencji w wykonaniu Batoevej, do której link zamieszczałaś.
To oczywiście kwestia upodobań, więc trudno jest ten aspekt poddać jakiejś obiektywnej ocenie. W POB akurat coś takiego nie występuje, w Royal Ballet też wątpię, myślę, że ogólnie w zachodnich szkołach tego elementu brak (ale mogę się mylić).
Więc tutaj wiele zależy też od tego, jakie kryteria przyjmiemy, kiedy mówimy o tym, jakie wykonania są najlepsze, widać to na przykładzie tego elementu. W końcu nie chodzi tutaj o technikę, to po prostu dodatek, który jednym się podoba, a drugim nie. Dla Ciebie najlepsze są tańce charakterystyczne, gdzie taniec podkreślany jest tymi specyficznymi ruchami głowy, a mnie one rażą.
A propos komentarzy z youtube - włączyłam jeszcze kilka wykonań Francuzek i Rosjanek, w celu porównania i pod tym nagraniem: https://www.youtube.com/watch?v=xu_Ct22WtCM znalazłam taki:
"French Raymondas better IMO than Russian Raymondas because French Raymondas tend to dance this with more flavor of national dance/ characterics. Russian Raymondas today are too lacking in these elements, they are too lyrical."
Jak widać - zdania są podzielone. Abstrahując od sporu, kto jest lepszy w tańcach charakterystycznych (nie twierdzę wcale, że Francuzi są lepsi w tańcach charakterystycznych od Rosjan w ogóle, bo ci drudzy zazwyczaj naprawdę są w nich świetni), to w przypadku Rajmondy akurat zgadzam się, że rosyjskie wersje są zbyt liryczne i wysubtelnione. I chyba autorka komentarza właśnie w tym widzi przewagę francuskich wykonań Rajmondy, jeśli chodzi o podkreślanie istoty tańców charakterystycznych w tym balecie, nad rosyjskimi.

A co do sporu o tancerki - komuś się podoba Novikova, a komuś Kondaurova, nie jest tak, że szala pozytywnych lub negatywnych opinii sytuuje się tylko po jednej stronie. Co do komentarzy z youtube, zazwyczaj się w nie nie zagłębiam, bo nie są mi potrzebne do wyrobienia sobie własnego zdania.
Novikovej ogólnie nie lubię jako tancerki, ale to, że nie podoba mi się jako Rajmonda nie wynika z tego, że z góry tak sobie założyłam. Podoba mi się, że Kondaurova jest tutaj posągowa, dumna i nieco chłodna, a Novikova jest dla mnie w tej roli mdła, infantylna i trochę dziecięca. Poza tym jest "przedelikacona", właściwie każdy jej krok. Mi zarzuty z tego komentarza nt Kondaurovej wydają się mało zasadne, szczególnie jeśli zestawić ją właśnie z Novikovą. Bo niestety to właśnie w jej tańcu nie widzę żadnej pasji, ani dodania charakteru wariacjom, powiedziałabym, że tańcząc w ten sposób, raczej pozbawia je mocy wyrazu. Nic na to nie poradzę, że tak ją odbieram. Już same jej słodkie uśmiechy mnie drażnią, bo nie współgrają wg mnie z charakterem tej postaci, z moimi oczekiwaniami tego, jaka powinna być Rajmonda (a w wariacji to jest dla mnie już zupełnie nie do przyjęcia, mam wrażenie, jakby Novikovej Rajmonda pomyliła się z Aurorą, wydawało jej się, że tańczy w innym balecie i stąd te uśmiechy, które nijak się mają do specyfiki tej wariacji i muzyki). Ale rozumiem i akceptuję, że ktoś może mieć inne wyobrażenia idealnej Rajomdy;) Interpretacja Novikovej nie przystaje do moich oczekiwań, interpretacja Kondaurovej z kolei może nie przystawać do czyichś innych.
I oczywiście nie miałam na myśli, że Kondaurova jest moim ideałem Rajmodny, a tylko to, że podoba mi się najbardziej z Rosjanek.

Przypuszczam, że skoro lubisz taką delikatniejszą wersję Rajmondy (bo taka jest wyraźnie interpretacja Novikovej), to mogłyby Ci nie odpowiadać moce uderzenia rąk w tej wariacji w wersji z POB (zgaduję teraz;), które w moim odczuciu oddają siłę charakteru Rajmondy, jej dumę, czego właśnie w wersji rosyjskiej mi brakuje. Oczywiście to jest mój punkt widzenia, ale szanuję Twój - mamy inne oczekiwania i to wszystko.
Założę się, że jedno z moich ulubionych wykonań uznasz za okropne:
https://www.youtube.com/watch?v=yzUAFVvjEEM#t=03m39s.
Zresztą i wielu miłośników POB krytykuje to wykonanie Gillot, ale wg mnie jest świetne.
I przykład idealnego dla mnie oddania posmaku tańców charakterystycznych (też na przykładzie Rajmondy) - Dorothee Gilbert w wariacji Heriette: https://www.youtube.com/watch?v=WUNv6DybYCI
Krótkie wnioski: w tym konkretnym wypadku u Francuzek bardziej liczy się dół, szybka praca nóg, energiczność, ale też dystyngowanie i elegancja, u Rosjanek góra, subtelne i drobne ruchy podkreślające charakter tańca.
Swoją drogą przeanalizowanie wariacji Rajmondy w wykonaniu Francuzek i Rosjanek daje świetny obraz różnic między tymi dwiema szkołami, jak i samego podejścia do tańca, tego, jakie elementy się akcentuje, a jakie pomija.

: sob lut 16, 2013 6:51 pm
autor: Ewa J.
Coś się stało, że nie mogę edytować posta, a zapomniałam czegoś dopisać.[quote:cac122bea2="Blanche"]Widziałam Jamesa w Sylfidzie, widziałam Etiudy - to było stosunkowo niedawno, więc nie był w najlepszej formie (a to jednak trudny balet). Tak poza tym to chyba nic innego w całości nie widziałam, tylko pojedyncze wariacje czy pas de deux (m.in. Płomień Paryża, [URL=http://www.youtube.com/watch?v=1vKi5uJ4K6k]pas d'esclave z Korsarza[/URL]).[/quote:cac122bea2]
To jak oceniasz jego zdolności aktorskie na podstawie Sylfidy? Oczywiście widziałam już dowody jego charyzmy, naturalności, niezwykłej pewności siebie na scenie, co pozwala w jakiś sposób wnioskować o jego umiejętnościach i na tym tle. Jednak jeśli widziałaś cały balet, masz lepsze możliwości oceny. Szczególnie interesowałoby mnie np. spotkanie bohaterów w lesie, jest dość urocza scenka, kiedy Sylfida zabiera Jamesowi kapelusz, pokazuje złapanego motyla, on w tym czasie próbuje ją schwytać itd. Bardzo chciałabym ją zobaczyć, bo raz, dałoby mi to o nim jakieś większe wyobrażenie, dwa, spodziewam się, że musiał ją odegrać z wyczuciem i humorem;)

: sob lut 16, 2013 8:32 pm
autor: raisa
http://www.youtube.com/watch?v=516byywSGCg
Oksana Skorik w Diamentach. Według mnie, pod względem technicznym dobrze, może nie jest to wykonanie jakieś przełomowe i niezwykłe, ale akurat jakoś się złożyło, że wcześniej dzisiaj oglądałam Smirnovą w Diamentach http://www.youtube.com/watch?v=Wc6-QQC4qqg i porównywałam sobie te dwie tancerki. W kilku momentach Skorik nie za bardzo mi się podobała, po za tym Smirnova ma w sobie coś, co trudno mi nazwać, a Skorik nie jest taka muzykalna i plastyczna jak Olga. Wydaje mi się, że Skorik tańczy tak, jakby miała wszystko wytrenowane na blachę, jakby miała wszystko "przejść" technicznie, a nie interpretować cały duet. Mam takie uczucie, jakby w niektórych momentach chciała sobie zrobić przerwę od spektaklu, a Smirnova przez cały czas płynie.Obie tancerki mają podobne warunki fizyczne - wysokie, długonogie, z przeprostami, piękne linie i stopy, do tego chude ręce... ale jednak te oba wykonania się różnią. Nie wiem na ile to są różnice Maryjski-Bolszoj, być może to też ma znaczenie, ale to mi jest trudno ocenić. W każdym razie wydaje mi się, że Skorik robi postępy, ale nadal nie jest to interpretacyjnie najwyższy poziom...

: sob lut 16, 2013 9:04 pm
autor: Ewa J.
Skorik wygląda tutaj na zestresowaną i w dodatku jakby myślała tylko o krokach, a to może być następstwem tego pierwszego. Kiedy muzyka staje się żywsza i bardziej melodyjna, jest trochę lepiej. Stąd chyba wrażenie, że stara się przez wszystko z trudem "przejść", jakby to było poważne wyzwanie na granicy jej sił, zamiast zatańczyć tak, żeby było to zadowalające pod względem artystycznym. A nie jest. Tzn. dla mnie to pas de deux jest puste jeśli chodzi o wyraz. Ogólnie wypadała tu bardzo słabo (wg mnie słabiej w porównaniu z kilkoma ostatnio tu zamieszczonymi jej nagraniami). Jednak myślę, że z czasem będzie coraz lepiej, ona ma pewnego rodzaju wrażliwość, która wraz z jej oswojeniem się z poważniejszym repertuarem i wyszlifowaniem techniki może dać ciekawy efekt.
O, raisa zdążyła w ostatniej chwili, bo ten film już jest niepubliczny. Więc dodam i tego linka, zanim spotka go taki sam los: http://www.youtube.com/watch?v=5bN9oc46K9E
Jej taniec solo tutaj udany, odpowiednio lekko i szybko.