Strona 4 z 6
: sob lis 13, 2010 11:51 am
autor: Ewa J.
Istnieje, ale nigdy nie została wydana na żadnym nośniku - VHS, czy dvd, znam to nagranie z telewizji:)
: sob lis 13, 2010 1:16 pm
autor: Joanna Bednarczyk
[quote:866bbe8382="Sagittaire"]chmm, to ja musze sie tu przyznac do brakow wiedzowych, bo Dziadka z N. Pontois łączyłam z choreografią Hightowera i Armitage z początku lat osiemdziesiątych.[/quote:866bbe8382]
R. Hightower to kobieta :wink: a jej imię Rosella.
Pontois często występowała gościnnie u Petita stąd nagranie własnie z nią zrealizowane zresztą w latach 80 -tych i swego czasu było pokazywane w TVP.
: sob lis 13, 2010 3:43 pm
autor: Sagittaire
[quote:25a11c379f="Joanna Bednarczyk"]R. Hightower to kobieta [/quote:25a11c379f]
myslalam, ze R. to Richard :oops:
Czyli rozumiem, ze to jest dokladnie ta sama wersja co w Balecie Marsylskim? z III i IV czescia Tria e-moll E.T.A. Hoffmana?
A skoro temat sie tak ładnie rozwija to jeszcze dopytam: widzialyscie tego Dziadka w chor. Balanchine?
: ndz gru 12, 2010 3:49 pm
autor: Ewa J.
Mam jedno pytanie do Kasi G., przejrzałam ten temat od początku i w związku z tym chciałam zapytać: na jakich stacjach zachodnich zdarzyło Ci się Kasiu natknąć na "Dziadka.." Neumeiera? Czy było to jakoś dawno, dawno temu czy w ciągu ostatnich kliku lat? Bo tak się składa, że jest to ostatnio poszukiwana przeze mnie i bardzo pożądana wersja ;) Również jeśli ktoś inny widział kiedyś tą choreografię, bardzo proszę niech da znać, na jakim kanale na nią natrafił. Za wszelkie informacje z góry dziękuję;)
Ewentualnie jeśli ktoś ma i chciałby się wymienić na inną wersję "Dziadka.." (lub w ogóle na jakiś inny spektakl) jestem otwarta, mam trochę interpretacji tego baletu, nie wiem, które należy zaliczyć do tych bardziej unikatowych, być może wspomnianą już w tym temacie choreografię Petita, Morrisa, no bo te Bejarta, Bourne'go i wszystkie klasyczne "Dziadki.." wydane na dvd to chyba standard ;) Wydaje mi się, że jeszcze dość rzadkie jest nagranie z Muchamiedowem, Yoshidą Miyako i Sandrą Madgwick, a z samym Muchamiedowem mam jeszcze jedno nagranie "Dziadka..". Poza tym, gdyby ktoś szukał jakiejś konkretnej wersji może napisać do mnie pw - nie ma chyba sensu, żebym teraz wymieniała wszystkie posiadane przeze mnie nagrania tego baletu:)
: pn gru 13, 2010 12:12 pm
autor: Chiaranzana
Ja mam w swoich zbiorach "Dziadkow" ale na kasetach. Wydaje sie ze mam i Neumayera i Bejarta.
Balety sa czesto pokazywane na niemieckiej stacji Arte i Dziadka widzialam tez w zeszlym roku na Mezzo.
: pn gru 13, 2010 4:40 pm
autor: Ewa J.
Tak, wiem, że są na tych dwóch stacjach. Ale widziałaś "Dziadka.." Neumeiera na mezzo? Bardziej prawdopodobny wydaje mi się Bejart, który akurat jest na dvd, więc z tym nagraniem nie ma problemu, chodzi mi tylko o spektakl Neumeiera. I dziwne, bo śledzę program dość regularnie, ale możliwe, że coś mi umknęło..
: pn gru 20, 2010 1:23 pm
autor: Joanna Bednarczyk
[quote:da4f7b3633="Ewa J."]Tak, wiem, że są na tych dwóch stacjach. Ale widziałaś "Dziadka.." Neumeiera na mezzo? Bardziej prawdopodobny wydaje mi się Bejart, który akurat jest na dvd, więc z tym nagraniem nie ma problemu, chodzi mi tylko o spektakl Neumeiera. I dziwne, bo śledzę program dość regularnie, ale możliwe, że coś mi umknęło..[/quote:da4f7b3633]
faktycznie zobaczenie "Dziadka ... Neumeiera na Mezzo czy arte (które gwoli scisłości jest stacją niemiecko - francuską) też wydaje mi sie mało prawdopodobne szczególnie w ostatnich latach choć oczywiście nie niemozliwe ,może wystarczyła chwila nieuwagi :wink: . Co innego wersje Bejarta, Nuriejewa, te mezzo emitowało nie raz, ale arte generalnie takich antyków nie puszcza. Bowiem jedyne nagranie Dziadka Neumeiera jakie istnieje pochodzi z 1974 roku w wykonaniu Royal Winnipeg Ballet, zarejestrowane przez kanadyjską stację CBS Toronto, tak więc każdy kto w europejskiej TV na ten spektakl trafił miał sporo szczęscia.
: czw gru 23, 2010 8:11 pm
autor: Ewa J.
Właśnie teraz się zastanawiam czy to rzeczywiście jedyne nagranie, bo udało mi się dotrzeć do "Dziadka.." z lat 90 w wykonaniu hamburskiego baletu z Otto Bubenickiem i posiada ono wszelkie cechy, które pozwalają sądzić, że to nagranie oficjalne. Co prawda w mojej wersji ucięto czołówkę i napisy końcowe, ale wydaje się, że to nawet więcej niż nagranie zrobione tylko na potrzeby teatru (bo wiadomo, że takie też powstają). Tak przypuszczam, bo film zdaje się być profesjonalnie zmontowany, nie ograniczono się tylko do filmowania tańca, ale przed podniesieniem kurtyny często są zbliżenia na orkiestrę itd., a przed rozpoczęciem kolejnej odsłony spektaklu można się dowiedzieć dzięki napisom, że to np. akt II.
: śr gru 29, 2010 11:41 am
autor: Joanna Bednarczyk
no to kto wie czy nie nagrano tego spektaklu drugi raz, co byłoby moim zdaniem więcej niz wskazane, tylko sam Hamburg Ballet przyznaje sie do tej jednej kanadyjskiej rejestracji "Dziadka", innej nie ma w oficjalnym spisie nagrań. Ale moze ktos nie dopisał w sumie w spisie brakuje też jego wersji "Romea i Julii" zarejstrowanej dla duńskiej TV. Z drugiej strony niektóre nieoficjalne nagrania faktycznie sa tak nakręcone i opisane , że trudo się połapać (choc jak piszesz że są zblizenia na orkiestrę ). Jak spektakl był prezentowany w tv to powinien byc jescze jakiś znaczek stacji w rogu ekranu- wtedy nie ma wątpliwosci. Co by nie mówic najważnejsze, że miałas okazję obejrzeć - bo chyba warto :wink:
PS. Ewo jesteś jak poszukiwaczka zaginionej arki :)
: śr gru 29, 2010 2:52 pm
autor: Ewa J.
Nagranie które mam na pewno nie było zarejestrowane bezpośrednio z telewizji (choćby nawet na jej potrzeby zostało zrealizowane), ale tym samym chyba taka możliwość nie jest wykluczona; dla mnie dobrym dowodem na to jest fakt, że mam wspomnianą przez ciebie realizację "Romea i Julii", jak sama mówisz - zarejestrowaną dla duńskiej telewizji, a jest również bez "znaczka", który mógłby świadczyć o tym, że była w niej właśnie emitowana. Może jeszcze podpytam dokładniej posiadacza, ale niestety wiem już, że ma jakieś braki jeśli chodzi o bardziej szczegółowe informacje nt tego właśnie nagrania - że "Dziadek.." i Neumeiera to jasne, ale poza tym że występuje Otto Bubenicek i balet hamburski nic więcej nie wiadomo, sama nie znam prawie wcale tancerzy z tych lat, a nawet przez stylizację nie poznałabym Ottona (żeby już całkiem poprawnie odmienić, choć brzmi patetycznie ;) ) gdybym z góry nie wiedziała, że to on.
Może w przyszłości uda się jeszcze przeprowadzić bardziej szczegółowe śledztwo, ale poszukiwaczką "zaginionej arki" to bym siebie raczej nie nazwała, trochę szczęścia plus trochę zakręcenia się wokół sprawy - ale bez tego pierwszego na pewno by się nie udało :wink:
A czy ta lista wszystkich oficjalnych nagrań znajduje się na stronie Hamburg Ballet? Aż zaraz zerknę, jeśli tak to rzeczywiście ze mnie gapa - ot i masz wielką poszukiwaczkę, która nawet do wielu, pewnie zupełnych dla Ciebie truizmów nie dotarła :)