SB przy ul. Łąkowej w Krakowie
Ja poprostu uwazam, ze p.Mirocka jest osoba, ktora zasluguje na szacunek. Wychowala pod katem baletowym mase ludzi, m.in. wasza Panią. Przeciez to ona ja nauczyla wszystkiego i przygotowala do dyplomu w Warszawie. Wiec szacunek sie jej jak najbardziej nalezy. Gdyby nie ona i jej starania co do szkoły to szkołe by juz dawno zamknęli z powodu braku funduszy. I nie tylko sponsoruja ja nasi rodzice, ale i rownierz ludzie ze tak powiem z zewnatrz. A jesli im by sie nie podobalo to co my robimy to by nie placili. I naprawde nie chce sie tu klucic z nikim, ale jak przeczytalam cala ta dyskusje to zszokowalam sie tym, ze uczennice tej szkoly niszcza jej dobre imie...
[quote="sari"][quote:0bed981c1d="lorien"][quote:0bed981c1d="Domi"]Mam nadzieję, że doszłyśmy mniej więcej do porozumienia w kwestii tej szkoły, i innych szkół przy okazji, bo wydaje mi się, że krakowskie baletnice powinny się wszystkie trzymac razem :wink: biorąc pod uwage ogólnie trudną baletową sytuację w Krakowie. Jak nam wybuduja teatr będziemy pewnie wszystkie razem z niego korzystac:)
Więc pozdrawiam wszystkie baletnice - krakowianki i Baletmistrza.
Kłótnia o poziom w poszczególnych szkołach nie ma sensu, bo każdy raczej próbuje przedstawic swoja szkołę, a w przypadku dziewczyn od pani Ani, swoja klase w jak najlepszym świetle, więc chyba nie da sie tego jednoznacznie określic, zobaczymy jak absolwentki będą sobie potem radzic w zawodzie i będziemy mieli jaśniejszy obraz tego, jak gdzie uczą :) a miejmy nadzieję, że z każdej ze szkół będziemy miec dobrych tancerzy :D[/quote
chodziłam kiedyś na łobzowską do klasy pani nowak, i chyba wiem kim jestes, to znaczy wydaje mi sie zesmy były razem w klasie:) p. Ewa Nowak była naprawde świetnym nauczycielem, choc czasem dawała popalić, ale z czasem coraz bardziej ja doceniam szczególnie na tle innych pedagogów z tej szkoły....pozdrawiam:)[/quote:0bed981c1d]
Ja też chodziłam do p.Nowak, więc jeśli chodziłaś z Domi to musiałaś też chodzić do tej klasy ze mną. :) Pozdrawiam.[/quote:0bed981c1d]
a byłyście (domi, sari) na jakimś obozie w stropkovie z p. nowak? jak tak, to sie na pewno znamy/ znałyśmy;)
Więc pozdrawiam wszystkie baletnice - krakowianki i Baletmistrza.
Kłótnia o poziom w poszczególnych szkołach nie ma sensu, bo każdy raczej próbuje przedstawic swoja szkołę, a w przypadku dziewczyn od pani Ani, swoja klase w jak najlepszym świetle, więc chyba nie da sie tego jednoznacznie określic, zobaczymy jak absolwentki będą sobie potem radzic w zawodzie i będziemy mieli jaśniejszy obraz tego, jak gdzie uczą :) a miejmy nadzieję, że z każdej ze szkół będziemy miec dobrych tancerzy :D[/quote
chodziłam kiedyś na łobzowską do klasy pani nowak, i chyba wiem kim jestes, to znaczy wydaje mi sie zesmy były razem w klasie:) p. Ewa Nowak była naprawde świetnym nauczycielem, choc czasem dawała popalić, ale z czasem coraz bardziej ja doceniam szczególnie na tle innych pedagogów z tej szkoły....pozdrawiam:)[/quote:0bed981c1d]
Ja też chodziłam do p.Nowak, więc jeśli chodziłaś z Domi to musiałaś też chodzić do tej klasy ze mną. :) Pozdrawiam.[/quote:0bed981c1d]
a byłyście (domi, sari) na jakimś obozie w stropkovie z p. nowak? jak tak, to sie na pewno znamy/ znałyśmy;)
[color=darkred:8108238492](...)[/color:8108238492]
a z Baletnicą się w bardzo dużej części zgadzam. Zreszta jeszcze dwa, trzy lata temu wiele z was podziwiało starsze klasy.
Problem duży polega na tym, że zmienili sie po prostu odbiorcy tej sztuki. Dla ludzi niewtajemniczonych, wystepy tej szkoły są bardzo ciekawe, kolorowe kostiumy, piękna muzyka, światła i dziewczęta na scenie, pełne radości z tańca.
Aby osiągnąc i doskonałą technikę i piekny wyraz, potrzeba naprawdę wielkiego talentu nie tylko pedagogicznego, choreograficznego, ale tez, przede wszystkim osób od malutkiego świetnie przygotowywanych technicznie, które nie muszą myślec o tym w którym miejscu ma byc ręka, czy o tym, że trzeba obciągac palce, ale u których to jest już naturalne i pozostaje tylko włożyc duszę w tańczona role. Niestety warunki na wychowanie takiej młodzieży są prawie tylko w OSB, bo zazwyczaj rodzice którzy zapisuja dzieci do szkół prywatnych wcale nie chcą, żeby ich pociechy były tak "maltretowane" jak w normalnych szkołach. Czesto spotykałam się nawet z tym, że od dobrej nauczycielki, po prostu rodzice zabierali swoje dzieci, bo było za dużo stresu, bólu itd. Zresztą rodzice też nie chca wybierac maluchom przyszłości, więc wolą na początku łagodniejsze formy baletu, no a potem się okazuje, że jest trochę za późno na zrobienie z nich dobrych tancerek, bo mało osób ma warunki, których nie trzeba wypracowywac od malutkiego.
Wydaje mi się, że dyrekcja szkoły na Łąkowej zdaje sobie sprawe z tego, jak to wszystko wygląda i z tego, jak tam uczą w młodszych klasach i że potem starsze klasy są słabe technicznie i na pewno dyrekcja też chcialaby, żeby to wszystko było inaczej, jednak są oni uzależnieni jakby nie było od woli rodziców uczniów, sponsorów itd...
a z Baletnicą się w bardzo dużej części zgadzam. Zreszta jeszcze dwa, trzy lata temu wiele z was podziwiało starsze klasy.
Problem duży polega na tym, że zmienili sie po prostu odbiorcy tej sztuki. Dla ludzi niewtajemniczonych, wystepy tej szkoły są bardzo ciekawe, kolorowe kostiumy, piękna muzyka, światła i dziewczęta na scenie, pełne radości z tańca.
Aby osiągnąc i doskonałą technikę i piekny wyraz, potrzeba naprawdę wielkiego talentu nie tylko pedagogicznego, choreograficznego, ale tez, przede wszystkim osób od malutkiego świetnie przygotowywanych technicznie, które nie muszą myślec o tym w którym miejscu ma byc ręka, czy o tym, że trzeba obciągac palce, ale u których to jest już naturalne i pozostaje tylko włożyc duszę w tańczona role. Niestety warunki na wychowanie takiej młodzieży są prawie tylko w OSB, bo zazwyczaj rodzice którzy zapisuja dzieci do szkół prywatnych wcale nie chcą, żeby ich pociechy były tak "maltretowane" jak w normalnych szkołach. Czesto spotykałam się nawet z tym, że od dobrej nauczycielki, po prostu rodzice zabierali swoje dzieci, bo było za dużo stresu, bólu itd. Zresztą rodzice też nie chca wybierac maluchom przyszłości, więc wolą na początku łagodniejsze formy baletu, no a potem się okazuje, że jest trochę za późno na zrobienie z nich dobrych tancerek, bo mało osób ma warunki, których nie trzeba wypracowywac od malutkiego.
Wydaje mi się, że dyrekcja szkoły na Łąkowej zdaje sobie sprawe z tego, jak to wszystko wygląda i z tego, jak tam uczą w młodszych klasach i że potem starsze klasy są słabe technicznie i na pewno dyrekcja też chcialaby, żeby to wszystko było inaczej, jednak są oni uzależnieni jakby nie było od woli rodziców uczniów, sponsorów itd...
[quote:ce2a2b8ef6="lorien"]a byłyście (domi, sari) na jakimś obozie w stropkovie z p. nowak? jak tak, to sie na pewno znamy/ znałyśmy;)[/quote:ce2a2b8ef6]
ja byłam na ostatnim obozie, a Sari z tego co wiem na przedostatnim
[quote:ce2a2b8ef6="Bajaderka"]a co do pójścia do Pani Mirockiej, to prędzej wszyscy sie wypisza (ci, co sa w naszej klasie) niz tam pójdą...[/quote:ce2a2b8ef6]
Jak w takim razie zamierzacie zdac dyplom? Przecież do takiego dyplomu wysyłaja placówki, własnie takie jak szkoła na Łąkowej, studio, bo dzieki temu zaliczaja w OSB niektóre przedmioty bez egzaminu. Zreszta pójście do klasy pani Mirockiej nie jest wielką tragedia, jesli ktoś dalej będzie chciał trenowac, a nie podda się zniechęceniu. Dobre przygotowanie techniczne własnie pozwala korzystac z tego, co w tych klasach jest cenne, a cenne jest to, że wreszcie tam zaczyna się tańczyc. A wyglada to tak jak wygląda, bo w młodszych klasach zawsze było tak, ze nie uczyli techniki.
ja byłam na ostatnim obozie, a Sari z tego co wiem na przedostatnim
[quote:ce2a2b8ef6="Bajaderka"]a co do pójścia do Pani Mirockiej, to prędzej wszyscy sie wypisza (ci, co sa w naszej klasie) niz tam pójdą...[/quote:ce2a2b8ef6]
Jak w takim razie zamierzacie zdac dyplom? Przecież do takiego dyplomu wysyłaja placówki, własnie takie jak szkoła na Łąkowej, studio, bo dzieki temu zaliczaja w OSB niektóre przedmioty bez egzaminu. Zreszta pójście do klasy pani Mirockiej nie jest wielką tragedia, jesli ktoś dalej będzie chciał trenowac, a nie podda się zniechęceniu. Dobre przygotowanie techniczne własnie pozwala korzystac z tego, co w tych klasach jest cenne, a cenne jest to, że wreszcie tam zaczyna się tańczyc. A wyglada to tak jak wygląda, bo w młodszych klasach zawsze było tak, ze nie uczyli techniki.
ja uważam , że taki temat jest ważny, bo sytuacja baletowa w Krakowie, to poważna sprawa, i nie chodzi wcale o to, żeby się kłócic, czy coś, ale zastanowic się wspólnie z czego wynika problem z tą szkołą, a nie mówic od razu, że pani Mirocka jest całkowicie zła i to jej wina, że poziom jest niski.
Trzeba przedstawic różne opinie, żeby można było poznac jak wyglada to wszystko naprawdę. Bo taka krytyka szkoły na Łąkowej jest bardzo krzywdząca, a wydaje mi się, że też trochę przesadna, a przede wszystkim dlatego, że to nie jest szkoła zawodowa, zajęcia są 2-3 razy w tygodniu i trudno, żeby później pani Mirocka z takich, 18 letnich dziewczyn była w stanie zrobic tancerki....
Trzeba przedstawic różne opinie, żeby można było poznac jak wyglada to wszystko naprawdę. Bo taka krytyka szkoły na Łąkowej jest bardzo krzywdząca, a wydaje mi się, że też trochę przesadna, a przede wszystkim dlatego, że to nie jest szkoła zawodowa, zajęcia są 2-3 razy w tygodniu i trudno, żeby później pani Mirocka z takich, 18 letnich dziewczyn była w stanie zrobic tancerki....
No ok. Juz sie nie klucimy. Uwazam poprostu, ze takie cos jest nie na miejscu. I przepraszam jesli kogokolwiek tu obrazilam, ale naprawde sie zdenerwowalam. Kazdy moze myslec i sadzis tak jak uwaza, ale nie zawsze trzeba to oglaszac na forum. Jestem w klasie p.Mirockiej i zamierzam tam juz niedlugo zrobic dyplom, ale jak narazie matura przedemna (niestety zbliza sie wielkimi krokami :/) wiec odyplomie nie mysle. Chodzimy wszystkie do tej szkoly, bo chcemy i nikt nas raczej do tego nie zmusza. Jesli dziewczynki z klasy Ani nauczą sie dobrze techniki własnie u niej, to p.Mirocka zrobi z nich juz artyski. Wiem to po sobie choc sama nie jestem wspaniala technicznie. W klasnie Ani jest wieledziewczynek naprawde bardzo dobrych (sama nierazwidzialam) wiec nie zakladajcie z gory, ze jak bedziecie musialy isc do 6 kl to zrezygnujecie, bo po 1 byloby tego czasu poswieconego na lata nauki, a po 2 w innej szkole musialybyscie sie zaklimatyzowac i odnalesc, zeby tam kontynuowac nauke. I wydaje mi sie, ze w naszej szkole juz niedlugo kadra sie wymieni na ta "mlodsza" i bedzie wszystko pomalu sie prostowalo i tym samym szkola bedzie miala wyzszy poziom :)
[quote:c31debee63="Baletnicaa"] I wydaje mi sie, ze w naszej szkole juz niedlugo kadra sie wymieni na ta "mlodsza" i bedzie wszystko pomalu sie prostowalo i tym samym szkola bedzie miala wyzszy poziom :)[/quote:c31debee63]
Ja mam taką cichą nadzieję, że tak będzie...
I chciałabym coś jeszcze od siebie dodać. Wiem, że z zewnątrz może się wydawać (tak dla dziewczyn od p.Ani jak i innych baletomanów), że te najstarsze klasy nie mają pojęcia o prawidłach rządzących tańcem klasycznym. Należałoby obalić ten mit, bowiem jest u nas wiele dziewczyn kochających i ubóstwiających balet, które interesują się tym dogłębnie że tak powiem, wiedzą jak dane ćwiczenie powinno wyglądać, ale jest trudne nauczyć się tego- wyćwiczyć w krótkim czasie to, co już powinno wychodzić samo z siebie, co powinno być już wyuczone, jak wspomniała Domi. Czasem wypracowanie danego elementu jest niemożliwe, czasem wymaga wiele czasu i pracy... O wiele więcej niż w klasach młodszych. Dziewczyny od p.Ani miały dużo szczęścia, że znalazły się w takiej klasie z takim pedagogiem, wiele z nas takiej szansy niestety nie miało.
Zdaję sobie sprawę z tego, jak wygląda taniec najstarszych klas, i często jest mi z tego powodu przykro, ale z drugiej strony tworzymy zespół dziewczyn, które kochają balet i być może kiedyś będą brały udział w jego rozpowszechnianiu, podtrzymywaniu, w jakiejkolwiek formie (nie tancerek, ale może dziennikarek, pedagogów, krytyków, choreografów...zwykłych miłośników baletowych, dzięki którym będą mogły odbywać się w teatrach spektakle baletowe). Każdy element naszego krakowskiego światka baletowego jest na wagę złota. :)
Ja mam taką cichą nadzieję, że tak będzie...
I chciałabym coś jeszcze od siebie dodać. Wiem, że z zewnątrz może się wydawać (tak dla dziewczyn od p.Ani jak i innych baletomanów), że te najstarsze klasy nie mają pojęcia o prawidłach rządzących tańcem klasycznym. Należałoby obalić ten mit, bowiem jest u nas wiele dziewczyn kochających i ubóstwiających balet, które interesują się tym dogłębnie że tak powiem, wiedzą jak dane ćwiczenie powinno wyglądać, ale jest trudne nauczyć się tego- wyćwiczyć w krótkim czasie to, co już powinno wychodzić samo z siebie, co powinno być już wyuczone, jak wspomniała Domi. Czasem wypracowanie danego elementu jest niemożliwe, czasem wymaga wiele czasu i pracy... O wiele więcej niż w klasach młodszych. Dziewczyny od p.Ani miały dużo szczęścia, że znalazły się w takiej klasie z takim pedagogiem, wiele z nas takiej szansy niestety nie miało.
Zdaję sobie sprawę z tego, jak wygląda taniec najstarszych klas, i często jest mi z tego powodu przykro, ale z drugiej strony tworzymy zespół dziewczyn, które kochają balet i być może kiedyś będą brały udział w jego rozpowszechnianiu, podtrzymywaniu, w jakiejkolwiek formie (nie tancerek, ale może dziennikarek, pedagogów, krytyków, choreografów...zwykłych miłośników baletowych, dzięki którym będą mogły odbywać się w teatrach spektakle baletowe). Każdy element naszego krakowskiego światka baletowego jest na wagę złota. :)
[quote:ab3ba73bac="Domi"][quote:ab3ba73bac="lorien"]a byłyście (domi, sari) na jakimś obozie w stropkovie z p. nowak? jak tak, to sie na pewno znamy/ znałyśmy;)[/quote:ab3ba73bac]
ja byłam na ostatnim obozie, a Sari z tego co wiem na przedostatnim[/quote:ab3ba73bac]
Ja byłam w 2000 roku w Stropcovie, więc może się znamy. :) Mój najcudowniejszy obóz baletowy--> z gimnastyczkami!!! :D
Pozdrawiam
ja byłam na ostatnim obozie, a Sari z tego co wiem na przedostatnim[/quote:ab3ba73bac]
Ja byłam w 2000 roku w Stropcovie, więc może się znamy. :) Mój najcudowniejszy obóz baletowy--> z gimnastyczkami!!! :D
Pozdrawiam
No i Sari jestes cudowna !!!!! :D:D:D Nasze plany dotyczace wspolnej dzialalnosci baletowej (nie wiadomo jeszcze jakiej dokladnie) nie sa tylko planami. Bedziemy staraly sie je w przyszlosci (pewnie juz niedlugo) zrealizowac. Razem damy rade :) Jestesmy razem w jednej klasie i od jakiegos czasu stworzylysmy nasza baletowa paczke :]:]:] I to jesm moim zdaniem najwarzniejsze. Nie dosc, ze sie naprawde lubimy, to poprawiamy sie nawzajem i planujemy nasza baletowa przyszlosc :*:*:*