Strona 4 z 19
: pt kwie 21, 2006 7:03 pm
autor: Monia
Umierający Łabędź jest po prostu piękny!!! Ja widziałam w wykonaniu Pawłowej i uważam, że zapiera dech! :D
: wt kwie 25, 2006 11:43 am
autor: Bajaderka
[quote:5f6df811c0=".:Odylia:."]i jak Ci idzie magiczna przekątna? ja też uwielbiam tę wariację od kiedy zobaczyłam ją w wykonaniu Agnes Latestu...piorunujące wrażenie :shock: :roll: :shock: a poza tym kocham Esmeraldę z tamburynem,wszystkie wariacje Kitri i Odylię rzecz jasna-ale chyba sie powtarzam bo gdzies mówiłam już że wariacje i pas de deux z charrrrakterem to jest to co tygrysy lubią najbardziej :twisted: :wink: muzycznie podobają mi się też Wrózka Bzu i Wieszczka Cukrowa[/quote:5f6df811c0]
Odylio, to z tą przekątną było do mnie, odnośnie bajadery...? jeśli tak, to idzie mi nawet nawet, ale jeszcze muszę ją wyćwiczyć, chociaż wiadomo, że nigdy nie będzie idealnie(:
: wt kwie 25, 2006 12:18 pm
autor: nutriaa
[quote:fd89d32788="Monia"]Umierający Łabędź jest po prostu piękny!!! Ja widziałam w wykonaniu Pawłowej i uważam, że zapiera dech! :D[/quote:fd89d32788]
Też widziałam, ale raczej mnie nie zaciekawiło. Wręcz przeciwnie znudziło :roll:
A co do moich ulubionych wariacji to chyba Korsarz i Don Kichot
: wt kwie 25, 2006 12:58 pm
autor: Maron
widzisz takie wariacje jak "umierający łabędź" trzeba poczuć...
każda baletnica może zatańczyć jakąkolwiek wariacje, ale nie każda potrafi zatańczyć "umierającego łabędzia"....
: wt kwie 25, 2006 1:04 pm
autor: nutriaa
Może masz rację, ale jednak pozostanę przy moim zdaniu. Mi się to po prostu nie podoba :twisted: Może kiedyś "dorosnę" do "umierającego łabędzia"
: wt kwie 25, 2006 9:18 pm
autor: małgo...
...rzeczywiście nie każdy umie umrzeć na scenie.....to trzeba poczuć....
: śr kwie 26, 2006 12:38 pm
autor: Bajaderka
Malgo... moze nie to, ze umrzec, ale zagrac i wytanczyc role umierajacego labedzia, tak, aby publicznosc czula to, co chcemy wyrazic poprzez taniec..[/list]
: śr kwie 26, 2006 1:36 pm
autor: .:tutu:.
Bajaderko, chyba malgo o to chodzilo tylko napisala to w duzym skrocie myslowym :P
: śr kwie 26, 2006 3:40 pm
autor: Monia
no właśnie- trzeba się wczuć w tańczoną rolę, a moim zdaniem, takie 'umierające' są naprawdę trudnę. Ale warto, gdyż jak zatańczy się to z sercem to efekty są naprawdę zadziwiające. a pawlowa moim zdaniem wlasnie tak umie :wink:
: śr kwie 26, 2006 6:21 pm
autor: małgo...
chyba tylko wielki i doświadczone tancerki obsadzane są w roli 'umierajacego' łabedzia.....tak mi sie zdaje