Nauka w OSB a metody siłowe niektórych pedagogów

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
PavlovaAnna
Posty: 139
Rejestracja: sob sie 05, 2006 7:40 pm

Post autor: PavlovaAnna »

Napiszę tu swoją opinię na ten temat, choc sprawa nauczycielki z Gdańska jest wyjaśniona.
W naszej szkole ( OSB Poznań) nauczyciele nie BIJĄ uczniów, jednak zdarzają się jakieś klepnięcia, czy wrzaski na sali (to wsumie jest dość często). Uważam, że takie zachowanie nauczycieli nie jest do końca dobre, ale w pewnym stopniu skutkuje (przynajmniej u mnie). Niekiedy rozumiem takich nauczycielli. Mnie też czasem irytują wręcz niektórzy uczniowie i najchętniej chciałabym im powiedzieć, że się kompletnie nie nadają do tej szkoły (nie bym się znała na tańcu jak jakiś doświadczony tancerz, ale w niektórych przypadkach to poprostu widać.
Na przykład znam chłopaka, który jest w czwartej klasie i nie wie jak sie wykonuje niektóre postawowe ćwiczenia... właściwie, to dziwie się, że go jeszcze nie usuneli... W tych momentach poprostu nauczycieli krew zalewa...[/list][/list]
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

oczywiśćie, ze niepojętny uczeń wkurza nauczycieli---ale trzeba zastanowić sie nad jednym---- skoro chodzi do szkoły czwarty rok i nie zna podstaw to chyba nie do końca wina ucznia--- nauczyciele też maja winę , bo widocznie nie pokazali temu chlopcu jak ma sie to wykonywac. Z drugiej strony skoro go nie usuneli ze szkoly to widocznie pokladają w nim jakieś szanse. Tak uważam
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Śmiem twierdzic, że chłopcy w szkole choćby byli najgorsi to i tak traktują ich jak święte ktrwoy " Bo jest ich tak mało" :roll:
Qba
Posty: 28
Rejestracja: pn sie 21, 2006 6:25 pm

Post autor: Qba »

Cheryl-mylisz się. W szkole do której chodze jest nas pół na pół a jestem w 3klasie. W gimnazjum też jest po równo chłopaków i dziewczyn więc musimy nieżle ćwiczyć żeby sie utrzymać--u nas wywalają odrazu jak ktoś cieńki jest i nie rokuje szans na poprawe. To dziewczyny maja lepiej, bo w jak są dobre to raczej to sie nie zmienia-no chyba zę przytują , a u nas jak rośniesz w tempie swiatla to co -wiesz jak trudno jest stać na palcach
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Qba, w poznańskiej OSB jest raptem może z 20 chłopców? Może mniej. Na pewno mniej. I wierz mi, że naprawdę są baardzo ulguowo traktowani... :roll: a może Ty się wypowiesz na temat tego 'guza' na głowie?
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Ja powiem szczerze, że mnie takie klepania itd. motywują. Np.pani Karpuhina wykręcała mi na siłę stopy, klepała. Wtedy starałam się być jeszcze lepsza i się udawało. :) Uważam, że jak ktoś się wcale nie stara, to jak się go raz drugi porządnie walnie- może podziała. :roll: Pani Karpuhina nie używała tej metody, a była dziewczynka która była po prostu STRASZNA- nic nie robiła, nic. Może gdyby się ją naprawdę MOCNO walnęło- zaczęła by się starać. Za to nienawidzę, NIENAWIDZĘ jak się na mnie krzyczy. Po prostu to jest dla mnie najgorsze- wole klepania i wbijanie paznokci- ale nie krzyki. :x :evil:
Qba
Posty: 28
Rejestracja: pn sie 21, 2006 6:25 pm

Post autor: Qba »

Cheryl- to macie pecha tak malo 'chłopów' u Was. Co tu gadać o tym, ze dostalem w głowe. Juz sprawa jest zalatwiona-po rozmowie moich rodziców z panią nauczycielka. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze skoro z miesiecznej lekcji dostalem 5minus z klasyki. Bylo to napoczątku zabawne , bo zawieruszyl mi sie w torbie kluczyk od szafki i musialem ćwiczyć na gatkach i skarpetkach w paski. Oczywiście chlopacy sie naśmiewali to normalne, ale gdy z naszej 13 dostalem 5- i pani powiedziala , ze mam świetna postawę i musze czesciej zapominać stroju to im miny opadly --a w sumie myślalem , ze po tym uderzeniu po glowie będzie sie na mnie gniewać i gorzej mnie oceniać. Cheryl --to co wyrobicie na dyskotekach szkolnych-jak nie macie z kim tańczyć ?
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Qba my nie mamy dyskotek chyba, że idziemy do szkoły im. Kurczewskiego- tam to z kolei sami chłopcy... Wiesz co? Ale ta Twoja nauczycielka dziwna jakby mój uczeń nie miał stroju to ja bym mu pozwoliła nie ćwiczyć :roll:
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

no wiesz cheryl ale to była miesięczna lekcja, a takie przypadki też się zdarzają.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

U nas nie niczego takiego jak lekcja miesięczna :?
ODPOWIEDZ