Strona 4 z 14
: czw gru 28, 2006 4:24 pm
autor: milton
Cichopkowa szczupła.....beż żartów, ona nie jest szczupła nawet jak na "normalną osobę" a jak na tancerkę to jest po prostu za gruba ( zresztą nazywanie jej tancerką jest kpiną i wręcz dla niektórych osób ze środowiska tańca towarzyskiego obelgą) . Porządna dieta by jej na pewno nie zaszkodziła.
Cytat: "Zreszta, o ile w balecie bardzo ceni sie figure, tak w towarzyskim lepsze sa tancerki, ktore maja kobiece ksztalty"
To co na pisałaś jest nieprawdą. Co najwyżej w łacinie (tańce latynoamerykańskie) tancerka może wyglądać bardziej kobiece (nawet powinna, ale też bez przesady). W standardzie tancerka powinna być BADZO SZCZUPŁA, identycznie jak w balecie, czy ci się to podoba czy nie (były już przypadki że nawet świetne pary się rozchodziły bo np. dziewczyna nie była szuczupła i do partnera sędziowie podchodzili żeby przestał z tą dziwczyną tańczyć). Niestety takie jest życie i standard ma takie same wymagana co do figury jak balet. I hakiel z cichopkową wyglądają komicznie w standardzie (za niscy, za grubi)
Dlatego kasiu nie utożsamiaj całego tańca towarzyskiego i jego estetyki z samą łaciną.
: czw gru 28, 2006 4:26 pm
autor: Cheryl
Ja uważam to samo. To tak jakby pierwszaczek z OSB wypuścił serią "Balet- krok po kroku" :roll:
: czw gru 28, 2006 4:34 pm
autor: milton
Jasne....bo niby czemu nie, podstawy jakieś tam ma, tylko tego by uczył :lol:
Tylko by musiał pożąąąądnie przytyć, bo w osb dzieci wyglądają adekwatnie do wymagań klasyki(chyba) a pani cichopek nie wygląda jakby tańczyła w ogóle (te koszmarne zalane uda) :twisted:
: czw gru 28, 2006 4:40 pm
autor: Cheryl
No właśnie, dobra dieta nie jest zła. A po za tym ona nie daje się tak prowadzić jak p.Foremniak (która była, jest i będzie moją faworytką TzG), która może nie tańczy tak wiele Cichopek, aczkolwiek ma do tego figurę i wszelkie predyspozycje!!
: czw gru 28, 2006 5:00 pm
autor: karolinkaaa
Dokładnie tak samo uważam.
Równie dobrze ja bym mogła wydac jakaś płyte.
Cichopek jest za gruba i tyle.
: czw gru 28, 2006 5:07 pm
autor: Joanna
Ale zwroccie uwage, ze te kursy nie sa przeznaczone dla was - osob majacych cos wspolnego ze srodowiskiem tanecznym, znajacym jego wypamagania itd, a dla takiej Krysi czy Zosi, ktora chce byc 'na czasie' i w przerwie miedzy czytaniem 'Pani Domu' a malowaniem paznokci (czy gotowaniem obiadu - niepotrzebne skreslic) sprobuje zatanczyc patrzac na modna obecnie Kasie Cichopek. Ktora dla tego rodzaju odbiorcy wcale nie musi miec wycwiczonych ud, i byc przesadnie szczupla! Nawet nie powinna, biorac pod uwage to, ile mlodych dziewczyn sie teraz glupio odchudza, to jest nawet dobrze, ze teraz popularna jest osoba, ktora ma normalne, kobiece ksztalty, a nie jest wychudzonym wieszakiem (wiadomo, w tancu profesjonalnym sa inne standardy, ale przeciez ona profesjonalistka nie jest). A ze trafilo jej sie akurat na taniec - tez dobrze, bo przy okazji propaguje taniec wsrod wielu ludzi, ktorzy normalnie by nawet reka czy noga nie ruszyli. Poza tym wiadomo, ze cala ta szopka z TzG to czysta komercja, ma na siebie zarobic, a nie byc profesjonalnym, obiektywnym programem (lacznie z roznego rodzaju 'gadzetami towarzyszacymi' czyli np. plyty instruktazowe bazujace na popularnosci programu).
A wy tu rozprawiacie o jej profesjonalizmie badz nie, zupelnie bez sensu. Przeciez to tak, jakby dyskutowac, na ile Britney Spears potrafi spiewac i dlaczego nie wyciaga takich koloratur jak spiewacy operowi - zupelnie nie ta liga!
Chociaz rozumiem, ze to muzyki pop(ularnej) przyzwyczaili sie wszyscy a do tego, ze taniec jako taki ma szanse powoli stac sie u nas popularny 'masowo', to trudniej sie przyzwyczaic?
: czw gru 28, 2006 5:54 pm
autor: milton
Po pierwsze: mnie również znacznie bardziej podobała się Foremniak, chociażby dlatego że ona wyglądał jak prawdziwa tancerka.
Po drugie: Od Britney Spears nikt nie wymaga tego co od śpiewaczki operowej ale też nie nikt jej nie stawia obok siebie na równi. Panią Cichopek niestety tak jest. To co zostało zrobione po jej udziale w tańcu z gwiazdami to skandal. Pokazy tańca, szkolenia, otwieranie szkół.......i nagle po kilku miesiącach zrobiła się z niej wielka tancerka. Tu jest właśnie sedno problemu. Stała się ona jedną z głównych twarzy tańca towarzyskiego i to nie już jako ktoś który chce się nauczyć podstaw tylko jako "profesjonalna tancerka". Przerażające jest dla mnie właśnie takie jej postrzeganie przez społeczeństwo. I jest to bardzo krzywdzące dla ludzi którzy od wielu lat trenują na poważnie taniec towarzyski.
Ja bardzo się cieszę że w Polsce wreszcie jest propagowany taniec. Ale błagam nie róbmy nie wiadomo kogo z osoby która na dobrą sprawę jest nikim (nie piszę o niej jako osobie ale jako tancerce która najwyraźniej aspiruje do bycia "profesjonalną")
: czw gru 28, 2006 6:17 pm
autor: karolinkaaa
'Ale błagam nie róbmy nie wiadomo kogo z osoby która na dobrą sprawę jest nikim (nie piszę o niej jako osobie ale jako tancerce która najwyraźniej aspiruje do bycia "profesjonalną")'
Nie zgodziłabym się z tym,że jako tancerka jest nikim,bo po mimo moic wszystkich uwag i niezadowoleń to mimo wszystko wygrała TzG.Tańczyła tam ładnie i dużo włożyła w to pracy.Nie weszła na scenę i stała jak mół.Tylko ładnie zatańczyła.Ale popieram,że nie jest to sprawiedliwe dla profesjonalistów.Kasia Cichopek napewno profesjonalistką nie jest.
: czw gru 28, 2006 6:26 pm
autor: Joanna
No wlasnie, nikt od Britney nie wymaga super glosu, to czemu od Kasi Cichopek niektorzy wymagaja, by tanczyla i wygladala jak profesjonalista, trenujacy wiele lat? To tylko produkt marketingowy, ktory ma sie sprzedac, caly ten program (TzG) na tym polega. Podobnie jak np. w Idolu nie liczylo sie to, kto skonczyl szkole muzyczna, tylko kto ma osobowosc, potrafi zrobic show - w TzG liczy sie popularnosc osoby. Kasia Cichopek jest baaardzo popularna w, nie wiem jak to okreslic, popularnej polskiej kulturze, gazetach w stylu 'Gala', itd.
Britney tez jest postrzegana jako piosenkarka - no bo nia jest, tylko ze pop, nie musi umiec spiewac sensu stricto (moze, ale nie musi) ;) , tak samo Kasia Cichopek moze byc postrzegana jako tancerka - i tak to wszystko ogranicza sie tylko do show, kultury popularnej, plotkarskich magazynow, czytelniczek 'Naj' i 'Pani domu', itd. To nie ma nic wspolnego z kultura wyzsza lub profesjonalnym srodowiskiem tanecznym.
I nikt tego nie ukrywa.
[W kazdym kraju zachodnim kultura jest podzielona na rozne sfery, najprostszy podzial to m.in. na kulture elitarna, i masowa. Mozna do tego tez podejsc troche od innej strony: jest i komercja (show, gwiazdorstwo, lans, pop, blysk - latwe, szybkie i przyjemne), i sa. np. srodowiska skupiajace profesjonalistow, pasjonatow, koneserow, itd., np. tanca, itd.]
Kazdy wie, ze TzG i Kasia Cichopek to jest tylko w granicach tej kultury komercyjnej, plotkarskiej, popularnej, itd.
Nikt nie wymaga od niej profesjonalizmu, bo to nie o to chodzi. Nie liczy sie to, czy umie tanczyc, tylko to, ze plyta z nia na okladce sie po prostu sprzeda (gdyby byl to kurs prowadzony przez jakiegos mistrza to wtedy zainteresowaliby sie moze nim owi specjalisci, pasjonaci, znawcy, itd., nie dla nich jest przeznaczony kurs sygnowany przez popularna gwiazge - nie ta grupa docelowa).
: czw gru 28, 2006 6:59 pm
autor: Tranquility
dlatego dziewczęta możecie tu pisać o figurze Kasi Cichopek, błędach jakie popełnia itd. ale dla większości społeczeństwa nie ma to i tak najmniejszego znaczenia, jak to doskonale wyraziła Joanna. Liczy się to, że Kasia Cichopek jest popularna! ;) dla kultury masowej nie ma innych argumentów.