woda cytrynowa oczywiście, bo bez smaku jest mi nie smaczna
i niegasząca pragnienia pepsi - to jest to co Tygryski lubią najbardziej.
A po godzinach - to co Tanc... :wink: oprócz pomidorowego...
Tylko i wylacznie niegazowana woda mineralna. Zaden slodzony i sztucznie barwiony napoj nie ugasi tak pragnienia, jak kochane H2O :P Po niektorych to sie czasem tylko bardziej pic chce...
No właśnie, ja tak często mam. Gdy po wysiłku piję jakiś napój np. jabłkowo-miętowy to chce mi się jeszcze bardziej pić i tym sposobem pije na raz litr soku, rozpycha mi się żołądek i jest mi niedobrze. Fe. Wolę wodę, ewentualnie czasem colę lub jakąś wodę smakową.
Ostatnio pojawiły się wode smakowe. Cytrynowe, truskawkowe i same takie inne. Nie wiem jak ludzie to mogą pić... Szczególnie po klasyce :shock: Czytałam skład tego paskudzstwa i nie ma tam nic zdrowego...
jak ludzie mogą? - ano mogą, bo lubią i nie przejmują się smakiem :wink: ja lubię. A za zwykłą wodą - choć wiem, że zdrowa i czasem w porywach nawet próbuje pić - nie przepadam bo nie ma smaku i dlatego od lat nie mogę się do niej przekonać. :wink:
[quote:a033d292c7="Cheryl"]Ostatnio pojawiły się wode smakowe. Cytrynowe, truskawkowe i same takie inne. Nie wiem jak ludzie to mogą pić... Szczególnie po klasyce :shock: Czytałam skład tego paskudzstwa i nie ma tam nic zdrowego...[/quote:a033d292c7]
Zgadzam się z Tobą, Cheryl. Przecież to zwykłe napoje. :roll: Nie ma czegoś takiego jak 'woda smakowa' :roll:
dla mnie woda smakowa to najgorsze co może być, ja właściwie NIGDY TEGO nie piję. czy to po zajęciach czy to ot tak, dla mnie to jest taki paskud że hej... już wolę się napić rozwodnionego soku niż tego... czegoś :?
ja przeważnie wode truskawkową lub zwykła :D czasem kubusia :P zależy co Anna - Maria ma na zajęciach kiedy ja nie mam pićku :P a w domu to czasem jakiś sok albo harbate 8) :P