Strona 4 z 4
: ndz maja 25, 2008 1:33 pm
autor: Qba
Ja jestem leworęczny. Na początku mialem problemy nawet z kręceniem w kolo osi, bo zawsze robilem w inną stronę niż reszta. Czasem zdaża mi sie jeszcze pomyłka , gdy patrzę w lustro. Ale tego jest się w stanie nauczyć i później nie robi to różnicy. Pomimo, że jestem leworęczny to myszą na kompie operuję prawą ręką, bo kabel był za krótki i nie mogłem przestawic. Wsiadam na rower też z prawej strony, ale to pewnie dlatego, ze rodzice są prawo reczni i prawo nążni i mnie tak nauczyli. Na klasyce też nauczyciel uczy tak jak sam robi , wiec jak sie od początku tak przyzwyczaimy to póxniej nie ma problemów..i tak trzeba umieć kręcić w obie strony.
: pn maja 26, 2008 6:39 pm
autor: Migotka
Po ponad dwóch latach nauki zaczynam kręcić w lewo, do tej pory nosiło mnie po całej sali, teraz już idzie w miare prosto, za to w prawo jest oki.
: czw maja 29, 2008 9:05 am
autor: Cheryl
Moja koleżanka jest też leworęczna i zupełnie jej to nie przeszkadza w tańcu.
Przy komputerze obsługuje myszkę prawą ręką...

Wszystko jest okej, a w tańcu radzi sobie całkiem dobrze.
: sob maja 31, 2008 8:53 pm
autor: Rytmiczka
Ja także jestem leworęczna i nie sprawia mi to problemu, czasem nawet wydaje mi sie ze to działa na plus. Bo jak w choreografii są synhrony w odbiciu lustrzanym to najpierw uczymy się na prawą strone a pózniej na lewą i przejscie z prawej na lewą nie sprawia mi problemu:)
: wt mar 22, 2011 6:01 pm
autor: NinaA
A leworęczność wogóle jest przeszkodą w balecie? Ja 6 lat tańczyłam i jakoś mi to nie przyszło do głowy a jestem leworęczna

: wt mar 22, 2011 7:08 pm
autor: Laranda
piszę obiema jem obiema i tańczę obiema rękami

mimo że teorytycznie jestem leworęczna. Jedynie gdzie mi to przeszkadza to w piłce nożnej bo nigdy nie wiem którą nogą kopnąć

: śr mar 23, 2011 11:34 am
autor: Bisiuka
Ja jestem lewo i prawo ręczna . Umiem pisać i tą i tą , jem obiema . Nigdy mnie nie przeszkadzało że jestem bardziej leworęczna .

: sob mar 26, 2011 6:51 pm
autor: arizona
nie wiem gdzie to za bardzo umieścić. rzecz będzie nie o leworęczności ale o "lewonożności"

dzisiaj oglądając dokument the dancer zauważyłam rzecz, która nigdy wcześniej nie przyszła mi do głowy; katja bjorner i jej nauczycielka tańczyły tą samą wariację, tyle, że jedna przez całą kombinację obracała się w prawo, a druga w lewo. mi zawsze powtarzano, że trzeba się nauczyć kręcić w obie strony równie dobrze, ale od dzisiaj będę upierać się przy obrotach w prawo
