Równowaga-jak ją utrzymac?
[quote41="Cheryl"]Poza tym przy chaines ręce nie są w drugiej pozycji tylko w pierwszej
[/quote41]
Według mnie (a w zasadzie mojej nauczycielki) ręce są na przemian w pierwszej i drugiej pozycji. Czyli jak robię chaines wzdłuż okien, to kiedy jestem zwrócona do okien, otwieram ręce do drugiej, a jak odwracam się tyłem do okien, to zamykam ręce w pierwszej.
Według mnie (a w zasadzie mojej nauczycielki) ręce są na przemian w pierwszej i drugiej pozycji. Czyli jak robię chaines wzdłuż okien, to kiedy jestem zwrócona do okien, otwieram ręce do drugiej, a jak odwracam się tyłem do okien, to zamykam ręce w pierwszej.
[quoteb2="Siunia"]Ja zauważyłam, że przy szybkich obrotach (chaines) łatwiej mi utrzymać równowagę, gdy ręce trzymam przy sobie, niż kiedy trzymam je w pierwszej/drugiej pozycji. A chyba powinno być odwrotnie...[/quoteb2]
Masz rację i to potwierdza fizyka. Jest tak dlatego iż nasze ciało wytwarza wtedy mniejszy moment żyroskopowy a utrzymywanie równowagi polega na szybkiej jego korekcji. Wprawdzie wtedy wirujące ciało jest bardziej podatne na jego zakłócenia ale jak widać szybkość naszej reakcji jest decydujaca.
Przy trzymaniu rąk w 1-szej i 2-giej pozycji trudniej utrzymać stałość, na dodatek zwiekszonego wektora m. żyroskopowego. Jakakolwiek niesymetria powoduje jego pulsownie na kształt sinusoidy.
Chyba trochę Wam ściemnilem? no ale jestem technokratą i tak mi najlatwiej wytłumaczyć.,
Masz rację i to potwierdza fizyka. Jest tak dlatego iż nasze ciało wytwarza wtedy mniejszy moment żyroskopowy a utrzymywanie równowagi polega na szybkiej jego korekcji. Wprawdzie wtedy wirujące ciało jest bardziej podatne na jego zakłócenia ale jak widać szybkość naszej reakcji jest decydujaca.
Przy trzymaniu rąk w 1-szej i 2-giej pozycji trudniej utrzymać stałość, na dodatek zwiekszonego wektora m. żyroskopowego. Jakakolwiek niesymetria powoduje jego pulsownie na kształt sinusoidy.
Chyba trochę Wam ściemnilem? no ale jestem technokratą i tak mi najlatwiej wytłumaczyć.,
[quote42]Masz rację i to potwierdza fizyka.
Chyba trochę Wam ściemnilem? no ale jestem technokratą i tak mi najlatwiej wytłumaczyć.,[/quote42]
jakkolwiek brzmi to bardzo skomplikowanie to owszem, wynika to z prostej fizyki - ale niekoniecznie trzeba rozumiec to, co napisal Father (bo ja nie rozumiem nawet znaczenia niektorych slow, a coz dopiero ich polaczenia z innymi
), tylko to sie po prostu wyczuwa 
Siunia
jak robisz obroty i masz rece przy sobie, to nie masz zadnego dodatkowego oporu, mozesz sie tak lepiej zakrecic wokol wlasnej osi. Stad chaines tanczy sie z rekami w pierwszej pozycji, a nie drugiej (tak zaczyna sie tylko na poczatku nauki). do tego pomaga nie tylko trzymanie tak o sobie rak, tylko jak bedziesz miala dobra te pierwsza pozycja, np. pomysl sobie jakbys cos obejmowala przed soba - wtedy nie ma takiego efektu wirowania sie jak np. sruba w podloge;), tylko bardziej w przestrzen, a tez bardziej stabilnie.
Chyba trochę Wam ściemnilem? no ale jestem technokratą i tak mi najlatwiej wytłumaczyć.,[/quote42]
jakkolwiek brzmi to bardzo skomplikowanie to owszem, wynika to z prostej fizyki - ale niekoniecznie trzeba rozumiec to, co napisal Father (bo ja nie rozumiem nawet znaczenia niektorych slow, a coz dopiero ich polaczenia z innymi
Siunia
jak robisz obroty i masz rece przy sobie, to nie masz zadnego dodatkowego oporu, mozesz sie tak lepiej zakrecic wokol wlasnej osi. Stad chaines tanczy sie z rekami w pierwszej pozycji, a nie drugiej (tak zaczyna sie tylko na poczatku nauki). do tego pomaga nie tylko trzymanie tak o sobie rak, tylko jak bedziesz miala dobra te pierwsza pozycja, np. pomysl sobie jakbys cos obejmowala przed soba - wtedy nie ma takiego efektu wirowania sie jak np. sruba w podloge;), tylko bardziej w przestrzen, a tez bardziej stabilnie.
[quoted0="Joanna"]bo ja nie rozumiem nawet znaczenia niektórych słów, a cóż dopiero ich polaczenia z innymi[/quoted0]
Joanno to sie dobrze składa bo też czasem nie rozumiem Twoich słów.
A co do tego obejmowania to jest jasne jak słońce, że wtedy nic nie jest nas w stanie wytrącić z równowagi choć wydaje się iż świat wiruje wokół nas
Nie ma to jak rozmowa humanistki z technokratą
Joanno to sie dobrze składa bo też czasem nie rozumiem Twoich słów.
A co do tego obejmowania to jest jasne jak słońce, że wtedy nic nie jest nas w stanie wytrącić z równowagi choć wydaje się iż świat wiruje wokół nas
Nie ma to jak rozmowa humanistki z technokratą
grunt, że zgadzamy się - przynajmniej w tym przypadku;) - co do meritum, a cała pozostała 'otoczka' to już rzecz drugorzędna 
swoją drogą to ciekawe, że te rzeczy są oczywiste nie tylko z teoretycznego punktu widzenia, ale i 'wyczucia', i umiejętności nie tylko zauważenia, ale i wykorzystania owych zjawisk (praw?) fizycznych, bez ich znajomości, nazywania, itp.
swoją drogą to ciekawe, że te rzeczy są oczywiste nie tylko z teoretycznego punktu widzenia, ale i 'wyczucia', i umiejętności nie tylko zauważenia, ale i wykorzystania owych zjawisk (praw?) fizycznych, bez ich znajomości, nazywania, itp.