Artystyczna fotografia - szukam baletnicy
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
idziesz dobrym tropem:) kiedys czytalam wywiad z tancerka (teraz w narodowym w Berlinie), ktora mowila, ze w szkole baletowej w Łodzi czasem chodzili po korytarzach chlopcy z lodzkiej filmowki, zeby sobie wypatrzec wdzieczny obiekt i ja wlasnie wypatrzyli i zrobili jej mnostwo zdjec.
Z tego co wiem otrzymali tez pozwolenie na nakrecenie lekcji klasyki (ale tu moge sie mylic). Jednak w sb jest czasem troche milych pedagogow, ktorzy mogsa sie zgodzic. musialbys tylko isc do odpowiedniej osoby, zeby Cie nie zbyla nie, bo nie. W Wwie slyszalam, ze zastepca dyrektora (o ile sie nie myle) to przeuroczy i przemily czlowiek. Moze do niego powinienes sie zglosic??/
Z tego co wiem otrzymali tez pozwolenie na nakrecenie lekcji klasyki (ale tu moge sie mylic). Jednak w sb jest czasem troche milych pedagogow, ktorzy mogsa sie zgodzic. musialbys tylko isc do odpowiedniej osoby, zeby Cie nie zbyla nie, bo nie. W Wwie slyszalam, ze zastepca dyrektora (o ile sie nie myle) to przeuroczy i przemily czlowiek. Moze do niego powinienes sie zglosic??/
[quote95="Father"]ich najpiękniejsze wspomnienia dotyczą rozkoszy jaką daje ruch w tańcu[/quote95]
Kocham Father-qu twoje sformułowania ale co istotniejsze zgadzam się - przynajmniej z tym
/a rozkosz może być kapkę mniejsza gdy na ten przykład dręczy jakaś kontuzja tudzież inny bólek - ale to już całkiem obok tematu
/
Torin
Kocham Father-qu twoje sformułowania ale co istotniejsze zgadzam się - przynajmniej z tym
/a rozkosz może być kapkę mniejsza gdy na ten przykład dręczy jakaś kontuzja tudzież inny bólek - ale to już całkiem obok tematu
Torin