Złączenie nóg w pierwszej pozycji to kwestia odpowiedniego wciągania kolan.
Gdzieś już chyba omawialiśmy, jak to robić...
Kolana wciągasz do góry, nie jestem jednak w stanie wytłumaczyć ci dokładnie jak... z pewnością mięśniami ud. Chodzi o to, że nie prostujesz nogi pchając kolano jak najbardziej do tyłu, ale starasz się podciągnąć je ku górze.
Chodzi o to, że gdy stoisz w pierwszej pozycji chcąc wciągać kolana wciągasz je do środka, prawda? Do wewnątrz.
A przy przeprostach kolana trzeba wyciągać do góry, tak jakbyś chciała wydłużyć nogi nie wciągając kolan "do środka"
rozumiesz?:)
Już kiedyś pisaliśmy o tym, że przeprosty można mieć tylko w stawach. Nie można mieć przeprostu w łydce, bo łydka to nie staw :694:
Zdjęcie, które pokazała abeille, przedstawia właśnie przeprosty w kolanach. Im są większe, tym bardziej oddalone są od siebie pięty w pierwszej pozycji (oczywiście jak nie stoimy na podciągniętych kolanach).
Hmmm, no tak... Jak to mogę być przeprosty w kolanach, jak ja mam (i to spore) i mimo wszystko tak nóg nie mogę dać, wygodniej mi jest normalnie, a tak na dodatek to brzydko wygląda - przynajmniej dla mnie;) Poza tym ja słyszałam o przeprostach w łydkach i nawet miałam taką koleżankę, która je miała, ale nie chcę się juz kłócić. Nieważne;)
[quote9d="~ balerinka ~"]Poza tym ja słyszałam o przeprostach w łydkach i nawet miałam taką koleżankę[/quote9d]po prostu miala krzywe lydki a nie przeprosty
znalazłam się na waszym forum przypadkiem,bo z baletem nie mam nic wspólnego;)
szukałam w internecie czegoś o przeprostach bo posiadam takowe od urodzenia i strasznie mnie unieszczęśliwiają...
także można się domyślić w jakie rozbawienie wprawił mnie pomysł obciążania kolan 6 kg ciężarkami
z punktu widzenia osoby nietańczącej to straszna głupota tak się oszpecać (tak-oszpecać, wiem bo mam lustro ) ale też jakieś pocieszenie ,że może nie jestem takim potworem skoro ktoś chce się do mnie upodobnić;)
poza tym pozdrawiam i zazdroszczę bo sama chciałabym umieć tańczyć