Strona 33 z 47
: śr lip 27, 2011 7:55 am
autor: arizona
definitywnie nikt nie jest w stanie stwierdzić czytając jednego posta czy będziesz mógł profesjonalnie tańczyć. bardzo mnie zastanawia, co Cię nagle tchnęło w wieku 27 lat, bo wtedy to już człowiek jest (ew.) po studiach i pracuje i już ma pewien plan na życie. nie wiem jak wygląda Twój taniec w domowym zaciszu, ale skoro piszesz, że szpagat to czarna magia raczej wątpię, że jest to na jakimś poziomie (szpagat przecież można wypracoać sobie samemu, nie trzeba chodzić na jakieś specialne zajęcia typu stretching).
w profilu napisałeś, że jesteś z Tychów, więc ja pytam się: jaka to jest mała miejscowość? przecież Tychy do dość duże miasto (i są zajęcia taneczne), plus blisko masz Katowice (gdzie jest pełno szkół), że nie wspomnę o Bytomiu (gdzie jest OSB).
no i nie wiem na ile muzycznie z niedosłuchem byłbyś sobie w stanie poradzić. muzykalność i dobry słuch to podstawa do bycia dobrym tancerzem.
miłość do tańca nie wystarczy, trzeba działać i mogłeś to zrobić 15 lat temu i nie zadawałbyś sobie żadnych pytań związanych z tym czy się nadajesz czy też nie.
: śr lip 27, 2011 8:12 am
autor: Kasia :))
Arizona, jakkolwiek jesteś zirytowana, Solaris tylko pyta. Ludzie znajdują się w różnych sytuacjach życiowych i nie każdemu jest dane zdecydować się na rozpoczęcie tańca w młodym wieku przy aprobacie rodziców.
Solaris, zgadzam się, że profesjonalizm jest raczej nie dla Ciebie, chyba że posiadasz nadzwyczajne umiejętności. Nie wiemy jakim stylem jesteś zainteresowany. Możesz zapisać się na zajęcia i czerpać radość z rozwoju w grupie osób o podobnych zainteresowaniach. Najważniejszym sukcesem nie jest zdobywanie laurów na konkursach, ale pokonywanie własnych barier i postępujące samodoskonalenie.
Jeśli chodzi o niedosłuch, to sam z siebie jest żadną przeszkodą. Samodzielnie musisz ocenić, na ile czujesz rytm. Nawet głuche osoby potrafią tańczyć pod muzykę.
Tak więc nie zwlekaj, tylko zapisz się na zajęcia taneczne i poinformuj nas czy spodoba Ci się trenowanie

: śr lip 27, 2011 8:18 am
autor: arizona
nie jestem wcale zirytowana i bynajmniej nie miało to zabrzmieć jakbym była poirytowana. chciałam tylko Solarisa sprowadzić ciut nad ziemię. jak czytam posta Solarisa mam przed oczami chłopaka (czy też raczej mężczyznę) który pracuje w tyg w jakieś firmie, a w weekendy chodzi na dyskoteki do Tokarnii i stwierdził, że fajnie by było przetańczyć cały tydzień

: śr lip 27, 2011 11:15 am
autor: venus-in-furs
[quote4e="arizona"] który pracuje w tyg w jakieś firmie, a w weekendy chodzi na dyskoteki do Tokarnii i stwierdził, że fajnie by było przetańczyć cały tydzień

[/quote4e]
Można się za to obrazić, choć na pewno nie masz tego na celu

No ale prawda, w promieniu 50 km na pewno znajdzie się szkoła prowadząca zajęcia dla dorosłych, co nie znaczy od razu, że są gorsze. Jeśli grupa jest zmotywowana, to może naprawdę wiele osiągnąć.
: śr lip 27, 2011 3:08 pm
autor: arizona
jeżeli ktoś się poczuł urażony, to jak najbardziej przepraszam. nie miałam na celu nikogo obrazić. naprawdę denerwuje mnie kiedy każdego nowoprzybyłego użytkownika pytającego się czy ma jakieś szanse na profesjonalną karierę klepie się po plecach i mówi, że będzie dobrze i odsyła się go do wyszukiwarki. więc odpowiadam na pytanie: nie, nie ma szans na profesjonalną karierę w wieku 27 lat, szczególnie w przypadku kiedy ktoś nie jest rozciągnięty i ma problemy ze słuchem. proszę nie oszukujmy się. naprawdę bym chciała żeby zaczęto sprowadzać takie osoby na ziemię, choćby z szacunku dla osób, które wylewają siódme poty przez naście lat i nie mają pewności czy zostaną profesjonalnymi tancerzami. podkreślam - nie ma szans na taniec profesjonalny. jak ktoś lubi potańczyć dla własnej przyjemności, nie mam nic przeciwko, wręcz popieram.
: śr lip 27, 2011 3:54 pm
autor: Lienka
[quote84="arizona"]denerwuje mnie kiedy każdego nowoprzybyłego użytkownika pytającego się czy ma jakieś szanse na profesjonalną karierę klepie się po plecach i mówi, że będzie dobrze i odsyła się go do wyszukiwarki.[/quote84]
Z tego co ja widzę w odpowiedziach na tego typu pytania, nikt nikogo nie klepie po plecach i nie mówi, że będzie dobrze, wydaje mi się, że jest wręcz przeciwnie i jak ktoś jest za stary na profesjonalny taniec to mu się to uświadamia i pokazuje, że tańczyć można w każdym wieku, ale niekoniecznie zawodowo. A co do wyszukiwarki to takie tematy poruszane były tyle razy, że jakby osoby zainteresowane przeczytały w całości odpowiednie tematy przed napisaniem pytania, to by pewnie go nie zadawały bo tam już jest wszystko jasno wytłumaczone.
: śr lip 27, 2011 4:23 pm
autor: Solaris
To prawda, przepraszam Was:)
jednak bralem udzial w w amatorskich konkursach tanca ktore wygrywalem (aczkolwiek poziom podstawowki to nie jest specjalnie czym sie chwalic)
ruszac sie jako tako umiem, jak pisalem.
jestem bardzo samokrytyczny i nie moge na siebie patrzec:)
poza tym - nie tchnelo mnie nagle, poniewaz tancze caly czas kiedy moge:)
kiedy slucham muzyki wyobrazam sobie jak bym tanczyl itp.
Interesuje mnie modern jazz, jazz, ewentualnie klasyka.
hip-hopu i nowoczesnych kierunkow ulicznych nie czuje.
Albo wydaje m isie ze nie czuje.
Zawsze chcialem byc tancerzem, ale owszem mimo ze Tychy to duze miasto, byly tam szkoly, to nie bardzo mialem mozliwosc sie zapisac do szkol.
Moi znajomi namawiali mnie na szkole tanca, ale rodzice i ropdzina nie popierali moich pasji specjalnie, mimo ze tanczylem pare razy lambade na urodzinach:D
W kazdym razie nie mwoie ze to bylo krzywdzacec, tylko powtarzali ze najpierw mam sie zajac zyciem, praca, a potem przyjdzie na taniec czas, bo to zabawa.
A dla mnie muzyka i taniec - to tlen i woda.
nie wiem czy dlugo bym bez tego wytrzymal:)
Przepraszam, ze zirytowalem Was troche, zdaje sobie sprawe jak wiele wyrzeczen i trudu, ile bólu kosztowalo wiekszosc z Was obranie drogi na ktora ja zwyczajnie nie mialem odwagi wejsc.
: śr lip 27, 2011 4:46 pm
autor: Kasia :))
Arizona, napisałaś, że nie jesteś poirytowana, a wręcz ziejesz irytacją

Po co wprowadzać taką atmosferę? Wystarczy krótkie "skorzystaj z wyszukiwarki, bo powielasz istniejące już tematy" lub przemilczenie sprawy. Każdy ma prawo być nowy i nie zorientować się, co i jak należałoby zrobić. Niestety.
Solaris, jeśli nigdy nie uczyłeś się pod okiem nauczyciela, to nie myśl o profesjonalizmie, bo możesz się bardzo rozczarować. Akurat klasyka wymaga porządnego rozciągnięcia, wysokiego skoku, silnych mięśni i ogromnej wprawy (jeśli chce się uprawiać ją zawodowo). Jest czymś totalnie innym niż tańcowanie do muzyki. Wymaga wielu lat ciężkich ćwiczeń. Nie masz już młodego i plastycznego ciała, ale możesz pokonywać bariery hobbystycznie. Grunt to kurs. Po prostu zapisz się na jakiś.
: czw lip 28, 2011 3:49 am
autor: Solaris
A ja marze o zawodowej karierze tancerza, tyle ze nie balet;)
raczej latino/modern jazz - w tych klimatach czuje sie najlepiej:)
: czw lip 28, 2011 6:40 am
autor: Sagittaire
A co dokładnie umiesz? I gdzie miałeś kontakt z tańcem??