O tym, ze jest to taka kolejna wersja 'Idola' bylo wiadomo chyba juz od poczatku programu, czy ktos mial jakies watpliwosci?
Mnie osobiscie nudzilo to, ze bylo tam pokazane za malo tanca, a wiecej uwagi szlo na poszczegolnych uczestnikow, ale zdaje sobie sprawe, ze naleze tez do mniejszosci spoleczenstwa, ktora bardziej od np. plotkarskiego programu czy ktorejs z telenowel, jest w stanie przez dwie godziny ogladac spektakl taneczny, bo mnie to bardziej interesuje. Czyli zupelnie odwrotnie niz znakomita wiekszosc potencjalnych telewidzow.
Jestesmy w mniejszosci, i ogladajac program komercyjny musimy sie z tym liczyc, ze np. tam nikt nie bedzie dbal o czytelne pokazanie tanca, tylko jestesmy po prostu 'atakowani' poszczegolnymi urywkami, fragmentami ukladow, ujec osob, zmieszanymi ze soba, z komentarzem lub muzyka w tle - bo tak sie po prostu robi program rozrywkowy, ma byc prosty i szybki (na marginesie pozwole sobie dodac, ze to sa wlasciwie zasady pop-artu