Typy point - opisy i opinie o różnych modelach point
Freed of London
potrzebuję rady odnośnie zakupu point
chcę się szarpnąć na freed of london, ale w ogóle nie mam pojęcia jaki model wybrać. ktoś służy radą? z góry dziękuję 
Ja tańczę we Freedach, model Classic.
Póbowałam też Studio's I i II.
Ogólnie to są bardzo wygodne pointy, dobrze wykonane. Jedyna ich wada to to, że u mnie wytrzymują góra miesiąć (używam codziennie), bardzo szybko się rozrabiają.
Model Classic ma niższą przyszwę niż Studio's. Jeśli masz mocną stopę to weź twarde, dłużej posłużą:-). Wiem, ze jest jeszcze wiele innych modeli, ale niestety miałam doczynienia tylko z tymi, które wymianiłam więc na temat innych nie będę się wypowiadać:-)
Póbowałam też Studio's I i II.
Ogólnie to są bardzo wygodne pointy, dobrze wykonane. Jedyna ich wada to to, że u mnie wytrzymują góra miesiąć (używam codziennie), bardzo szybko się rozrabiają.
Model Classic ma niższą przyszwę niż Studio's. Jeśli masz mocną stopę to weź twarde, dłużej posłużą:-). Wiem, ze jest jeszcze wiele innych modeli, ale niestety miałam doczynienia tylko z tymi, które wymianiłam więc na temat innych nie będę się wypowiadać:-)
Grishko - wytrzymałość
[quote7e="Lorenzo"]Ja uważam, że Grishko to jedne z bardziej wytrzymałych point.
(...)
Jeśli ogólnie miałabym opisać Grishko to z mojego punktu widzenia są to pointy jedne z najtwardszych [/quote7e]
A o jakiej twardości mówisz?
Moje 2007 po dwóch godzinach były już złamane - twardość M - średnia. Strasznie żałuję, bo w ogóle bardzo mi pasowały nie mówiąc o tym, że wydałam na nie kupę kasy
Po doświadczeniach z Fouette (służą mi teraz jako półpointy) chyba już się nigdy nie zdecyduję na Grishko.
(...)
Jeśli ogólnie miałabym opisać Grishko to z mojego punktu widzenia są to pointy jedne z najtwardszych [/quote7e]
A o jakiej twardości mówisz?
Moje 2007 po dwóch godzinach były już złamane - twardość M - średnia. Strasznie żałuję, bo w ogóle bardzo mi pasowały nie mówiąc o tym, że wydałam na nie kupę kasy
Po doświadczeniach z Fouette (służą mi teraz jako półpointy) chyba już się nigdy nie zdecyduję na Grishko.
[quoteec="inaenka"]Moje 2007 po dwóch godzinach były już złamane - twardość M - średnia.[/quoteec]
to coś zdecydowanie nie tak, ja miałam grishko 2007 pro, twardość M i starczyły mi lekko na 3 miesiące. chociaż nie ekspoatowałam ich nadmiernie, bo przeważnie mam dwie pary, których używam na zmianę.
kiedyś miałam twardość H i strasznie się z nimi męczyłam...
to coś zdecydowanie nie tak, ja miałam grishko 2007 pro, twardość M i starczyły mi lekko na 3 miesiące. chociaż nie ekspoatowałam ich nadmiernie, bo przeważnie mam dwie pary, których używam na zmianę.
kiedyś miałam twardość H i strasznie się z nimi męczyłam...
Nie są twardsze, bo twardość akurat w każdym modelu mozesz sobie wybrać:-)
Na moje oko mają trochę inną budowę, są bardziej wycięte (bardziej pokazują stopę)i mają niższą przyszwę (ale to też mozesz wybrać).
Studio's to takie modele chyba przeznaczone dla uczniów szkoł baletowych bardziej. Przynajmniej teoretycznie:)
Na moje oko mają trochę inną budowę, są bardziej wycięte (bardziej pokazują stopę)i mają niższą przyszwę (ale to też mozesz wybrać).
Studio's to takie modele chyba przeznaczone dla uczniów szkoł baletowych bardziej. Przynajmniej teoretycznie:)
Dlatego nie powiem, że Grishko są kiepskie. Chciałabym spróbować kiedyś H albo nawet SH, ale w sklepie musiałabym długo czekać na specjalne zamówienie, a ja nawet nie wiem czy chciałabym je kupić. Z kolei kupowanie przez internet jest ryzykowne, bo nawet te same modele są inaczej numerowane. Mam mocną stopę o wysokim podbiciu, ale niezbyt rozbudowanym śródstopiu, solidną piętę i masywne kostki. Prawdopodobnie budowa moich stóp wymaga porządnej twardości. Gdyby złamała mi się jedna pointa pewnie poszłabym oddać, ale obie są zdechłe. Więc to pewnie wina moich łapek :/
Poza tym nie jestem profesjonalną tancerką, gdyby tak było to takie przyłamane pointy mogłyby mi pasować(jak Ferri
), bo nawet dobrze mi się w nich ćwiczy, ale moja instruktorka choć uważa, że ćwiczę dobrze, jest stabilność, a na dodatek wygląda to bardzo ładnie, to jednak wolałaby, żebym miała twardsze, póki co. I ja chyba też się do tego przekonałam bo twarde pointy wymagają więcej wysiłku w wypychaniu stóp i prostowaniu kolan a to dodatkowy trening 
Poza tym nie jestem profesjonalną tancerką, gdyby tak było to takie przyłamane pointy mogłyby mi pasować(jak Ferri