Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
To w sumie chyba jeden z ważniejszych tematów na tym forum, więc wstyd by było się nie wypowiedzieć.
Takeadream, jestem od Ciebie młodsza o rok i ledwo co przyjęli mnie do OSB w Poznaniu, choć miałam 3 lata w plecy, a tańczę od niecałych 2. Ale, kurde, ja wiem najlepiej, że marzenia się spełniają. Nie, nie same. Trzeb im trochę pomóc, może nawet trochę dużo. Ale spełniają się naprawdę.
Rok temu w wakacje prowadziłam typowego "roztańczonego bloga", na którym ropisywałam się o tańcu, o scenie, balecie i sobie, swoich marzeniach. I jakoś tak wyszło, że:
a) wspomniałam o zespole do jakiego chodzę i w którym mieście,
b) wrzuciłam zdjęcia, jak robię szpagaty i inne głupoty,
c) dorzuciłam trzy grosze o jakiejś szkole, gdzie mogłabym się uczyć... mniej więcej a la SB.
Potem rozpoczął się rok szkolny i drugi rok mojej przygody z tańcem i zaczęło się wszystko od początku. Ciężka praca, ciężka praca, ciężka praca. "Nadgodziny" - tańczyłam w dwóch grupach naraz. Robiłam wszystko, co mogłam, bo chciałam i musiałam, ale bardziej chciałam.
10 mięsięcy po pisaniu blog odbył się duży koncert naszego zespołu. I nieskromnie się przyznam, że miałam w nim duży udział. Tańćzyłam w większości tanecznych etiud. I jeszcze nieskromniej powiem, że wypytywano o mnie naszą instruktorkę, z której baletówki sie urwałam. Cóż, to było miło.
Następnego dnia (27 kwietnia - to powinno być chyba święto narodowe) jedna z dwóch moich instruktorek wstukała w googlach prawdopodobnie nazwę naszego zespołu i miasta, aby pewnie zobaczyć, co o nas piszą i na drugiej stronie znalazła co?
Mojego bloga.
Zaraz o tym wiedziała druga nasza instruktorka. Zadzwoniły w tajemnicy do mojej mamy i pogadały sobie o kursach giełdowych. Nie no, żartuję
. O mnie. Wymyśliły mi tą SB.
I potem telefon do mnie. Praktycznie dostałaam zawału. Pani gadała i gadała przez 10 dziesięć minut sekund dwadzieścia sześć, a ja po prostu myślałam, że teraz to już naprawdę i porządnie zwariowałam.
Ale okazało się że chyba jednak nie, bo to wszystko działo się naprawdę. Byłam na zajęciach praktycznie wszystkich grup, od szóstej, najmłodszej, po pierwszą, najstarszą. Ćwiczyłam, ćwiczyłam i ćwiczyłam ile się dało, chyba sami pamiętacie. I dwunastego czerwca usłyszałam niesakramentalne tak.
Tak z zastrzeżeniami, ale zawsze to tak.
Dla mnie to brzmi jak w fragment jakiejś banalnej książczyny. Jak streszczeni filmu. Ckliwego filmu. I właśnie tak się czuję: jak bohaterka jakiejś książki czy filmu. Jak ktoś inny, nawet trochę obcy.
Ale tak się właśnie stało. To lekko nienormalne. Lekko bardzo. No ale dobra, to przynajmniej dowód na to, że możesz wszystko, jeśli chcesz.
I może odpadnę po tygodniu. Może się pomylili. Ale będę tam choćby przez jeden dzień.
Takeadream, jestem od Ciebie młodsza o rok i ledwo co przyjęli mnie do OSB w Poznaniu, choć miałam 3 lata w plecy, a tańczę od niecałych 2. Ale, kurde, ja wiem najlepiej, że marzenia się spełniają. Nie, nie same. Trzeb im trochę pomóc, może nawet trochę dużo. Ale spełniają się naprawdę.
Rok temu w wakacje prowadziłam typowego "roztańczonego bloga", na którym ropisywałam się o tańcu, o scenie, balecie i sobie, swoich marzeniach. I jakoś tak wyszło, że:
a) wspomniałam o zespole do jakiego chodzę i w którym mieście,
b) wrzuciłam zdjęcia, jak robię szpagaty i inne głupoty,
c) dorzuciłam trzy grosze o jakiejś szkole, gdzie mogłabym się uczyć... mniej więcej a la SB.
Potem rozpoczął się rok szkolny i drugi rok mojej przygody z tańcem i zaczęło się wszystko od początku. Ciężka praca, ciężka praca, ciężka praca. "Nadgodziny" - tańczyłam w dwóch grupach naraz. Robiłam wszystko, co mogłam, bo chciałam i musiałam, ale bardziej chciałam.
10 mięsięcy po pisaniu blog odbył się duży koncert naszego zespołu. I nieskromnie się przyznam, że miałam w nim duży udział. Tańćzyłam w większości tanecznych etiud. I jeszcze nieskromniej powiem, że wypytywano o mnie naszą instruktorkę, z której baletówki sie urwałam. Cóż, to było miło.
Następnego dnia (27 kwietnia - to powinno być chyba święto narodowe) jedna z dwóch moich instruktorek wstukała w googlach prawdopodobnie nazwę naszego zespołu i miasta, aby pewnie zobaczyć, co o nas piszą i na drugiej stronie znalazła co?
Mojego bloga.
Zaraz o tym wiedziała druga nasza instruktorka. Zadzwoniły w tajemnicy do mojej mamy i pogadały sobie o kursach giełdowych. Nie no, żartuję
I potem telefon do mnie. Praktycznie dostałaam zawału. Pani gadała i gadała przez 10 dziesięć minut sekund dwadzieścia sześć, a ja po prostu myślałam, że teraz to już naprawdę i porządnie zwariowałam.
Ale okazało się że chyba jednak nie, bo to wszystko działo się naprawdę. Byłam na zajęciach praktycznie wszystkich grup, od szóstej, najmłodszej, po pierwszą, najstarszą. Ćwiczyłam, ćwiczyłam i ćwiczyłam ile się dało, chyba sami pamiętacie. I dwunastego czerwca usłyszałam niesakramentalne tak.
Tak z zastrzeżeniami, ale zawsze to tak.
Dla mnie to brzmi jak w fragment jakiejś banalnej książczyny. Jak streszczeni filmu. Ckliwego filmu. I właśnie tak się czuję: jak bohaterka jakiejś książki czy filmu. Jak ktoś inny, nawet trochę obcy.
Ale tak się właśnie stało. To lekko nienormalne. Lekko bardzo. No ale dobra, to przynajmniej dowód na to, że możesz wszystko, jeśli chcesz.
I może odpadnę po tygodniu. Może się pomylili. Ale będę tam choćby przez jeden dzień.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Dziekujemy za tego posta
Niedawno gratulowałam Ci dostania sie do Szkoly ale gdybym wiedziala, ze taka byla droga, to gratulowalabym duzo duzo bardziej. Myslalam , ze wczesniej zaczelas
a napisalabys nam moze co umiesz teraz i jakie z roku na rok robilas postepy (tak w skrocie)? i jakie masz predyspozycje? mysle, ze to wszystkich zainteresuje.
Niedawno gratulowałam Ci dostania sie do Szkoly ale gdybym wiedziala, ze taka byla droga, to gratulowalabym duzo duzo bardziej. Myslalam , ze wczesniej zaczelas
a napisalabys nam moze co umiesz teraz i jakie z roku na rok robilas postepy (tak w skrocie)? i jakie masz predyspozycje? mysle, ze to wszystkich zainteresuje.
[b75]takedream[/b75], przy tak intensywnym treningu zdecydowanie byłabyś w stanie "osiągnąć coś sensownego"
Masz dopiero 14 lat, to nie jest za późno na wyrobienie pewnych nawyków itp. Oczywiście do OSB byłoby Ci bardzo ciężko się dostać, ale nie zmienia to faktu, że byłabyś w stanie nauczyć się tańczyć na tyle, by opanować naprawdę przyzwoity zakres umiejętności.
Znam osoby, które zaczynały w Twoim wieku i były w stanie przygotować się do ruchu bardzo przyzwoicie. Jedna jest obecnie studentką gliwickiego Studium Wokalno-Baletowego, a druga dostała propozycję tańczenia w zespole Opery Bałtyckiej
[b75]ebaleciaro,[/b75] wielkie gratulacje! Cudowna "success story". Opłaciła się Twoja praca i totalne zaangażowanie. BRAWA!!!
Czy możesz podać linka do swojego bloga?
Znam osoby, które zaczynały w Twoim wieku i były w stanie przygotować się do ruchu bardzo przyzwoicie. Jedna jest obecnie studentką gliwickiego Studium Wokalno-Baletowego, a druga dostała propozycję tańczenia w zespole Opery Bałtyckiej
[b75]ebaleciaro,[/b75] wielkie gratulacje! Cudowna "success story". Opłaciła się Twoja praca i totalne zaangażowanie. BRAWA!!!
Czy możesz podać linka do swojego bloga?
Re: JESTEM ZA STARA/Y - CO TERAZ?
cześć,mieszkam we wrocławiu i mam 13 lat.zastanawiam się czy mam jeszcze szansę na naukę baletu.niestety jestem słabo rozciągnięta i nie wiem czy moja waga jest dobra,bo waże ok 54 kg ze wzrostem ok 165,
taniec ogólnie nigdy mnie nie fascynował,aż do teraz.tak bardzo zachciało mi się tańczyć!nie wiem czy do szkoły baletowej mnie przyjmą i czy trzeba chodzić na castingi i czy na zajęcia (jeżeli się gdziekolwiek dostanę)będą chodzić ze mną dzieci w tym samym wieku(13 lat) i o tych samych umiejętnościach
jeśli potrafilibyście mi doradzić,to bardzo proszę!:)
oliwia
taniec ogólnie nigdy mnie nie fascynował,aż do teraz.tak bardzo zachciało mi się tańczyć!nie wiem czy do szkoły baletowej mnie przyjmą i czy trzeba chodzić na castingi i czy na zajęcia (jeżeli się gdziekolwiek dostanę)będą chodzić ze mną dzieci w tym samym wieku(13 lat) i o tych samych umiejętnościach
jeśli potrafilibyście mi doradzić,to bardzo proszę!:)
oliwia
myślę, że jeżeli jesteś na prawdę słabo rozciągnięta i nie da się tego wyrobić to byłoby kiepsko. hm, dla mnie osobiście 13 lat to nie jest dużo i myślę ,że da się nadrobić, ale może się mylę. a wagę masz prawidłową, tylko, że też nie wiem, czy do Baletu. a jeżeli chodzi Ci o zwykłe zajęcia, to jasne, że przyjmą. ja znalazłam u mnie w Szczecinie taką szkołę tańca gdzie jest jazz&balet dla młodzieży, we Wrocławiu też pewnie coś znajdziesz.
a ja osobiście chciałam się dowiedzieć o tą technikę klasycznego. czy faktycznie jest tak trudna i nie da się Jej nadrobić szybko? ja mam 14,5, czyli można powiedziec, że 15 i takie skromne plany, żeby w tym roku pochodzić do Ogniska Baletowego, gdzie już mnie przyjęli, a później wybrać się na podbój OSB w Warszawie lub Łodzi, bo widziałam na Ich stronach, że starszych przyjmują. słyszałam też, że mam gibkie ciało, więc z rozciągnięciem pewnie problemów nie będzie, dlatego chciałabym tu wszystkich zapytać o tą technikę - jak to z Nią? no i może poradźcie, te które chodzą do Wawy i Łodzi, gdzie lepiej, opisać Nauczycieli, Ludzi, do czego się przywiązuje najbardziej uwagę. no i dobrze byłoby wiedzieć, czy są tam też jakieś osoby w moim wieku, które dopiero dołączyły.
bardzo proszę o cierpliwe odpowiedzi.
a ja osobiście chciałam się dowiedzieć o tą technikę klasycznego. czy faktycznie jest tak trudna i nie da się Jej nadrobić szybko? ja mam 14,5, czyli można powiedziec, że 15 i takie skromne plany, żeby w tym roku pochodzić do Ogniska Baletowego, gdzie już mnie przyjęli, a później wybrać się na podbój OSB w Warszawie lub Łodzi, bo widziałam na Ich stronach, że starszych przyjmują. słyszałam też, że mam gibkie ciało, więc z rozciągnięciem pewnie problemów nie będzie, dlatego chciałabym tu wszystkich zapytać o tą technikę - jak to z Nią? no i może poradźcie, te które chodzą do Wawy i Łodzi, gdzie lepiej, opisać Nauczycieli, Ludzi, do czego się przywiązuje najbardziej uwagę. no i dobrze byłoby wiedzieć, czy są tam też jakieś osoby w moim wieku, które dopiero dołączyły.
bardzo proszę o cierpliwe odpowiedzi.
[b53]takedream[/b53] - nie chcę ci podcinać skrzydeł, bo to nie o to chodzi, ale o prawdę. Jeśli nigdy nie tańczyłaś tańca klasycznego, szanse są praktycznie zerowe. W wieku 15 lat w OSB tancerki tańczą już na pointach, a ty nigdy ich nawet nie miałaś na stopach. To tego trzeba czasu, a w OSB czas leci bardzo szybko.
Nikt nie mówi, że nie masz szans w balecie. ;P Jest wiele szkół, gdzie przyjmują amatorów w starszym wieku. Możesz się dopytać o warunki przyjęcia, a egzamin OSB zdać eksternistycznie (choć jest trudny i drogi).
A wracając do OSB... Moja koleżanka rok temu dostała się do OSB w wieku 14 lat (rocznikowych 14). Wcześniej trenowała gimnastykę artystyczną i chodziła na balet. Mimo to przyjęcie nie było oczywiste, bo musiała nadrobić przedmioty, np. wiedzę o teatrze.
W tym wieku zazwyczaj tancerzy się już nie przyjmuje. A nawet, jeśli cię przyjmą, obawiam się, że sobie nie poradzisz. O 5 lat za późno.
Nikt nie mówi, że nie masz szans w balecie. ;P Jest wiele szkół, gdzie przyjmują amatorów w starszym wieku. Możesz się dopytać o warunki przyjęcia, a egzamin OSB zdać eksternistycznie (choć jest trudny i drogi).
A wracając do OSB... Moja koleżanka rok temu dostała się do OSB w wieku 14 lat (rocznikowych 14). Wcześniej trenowała gimnastykę artystyczną i chodziła na balet. Mimo to przyjęcie nie było oczywiste, bo musiała nadrobić przedmioty, np. wiedzę o teatrze.
W tym wieku zazwyczaj tancerzy się już nie przyjmuje. A nawet, jeśli cię przyjmą, obawiam się, że sobie nie poradzisz. O 5 lat za późno.
[quotee4="Nataszaa"]skończenie OSB nie jest 'musem'. OGŁOSZENIE o naborze do grupy baletowej - i jak widzisz, nie wymagają skończenia OSB[/quotee4]
[quotee4="KFKB"]WYMAGANIA :
- wykształcenie bazowe-szkoła baletowa ( t.j. szkoła tańca klasycznego )[/quotee4]
[be4]Takedream[/be4]
tu jest podstawa programowa dla wszystkich klas OSB http://www.nettax.pl/dzienniki/du/2002/138/poz.1164/zal4.htm
[quotee4="KFKB"]WYMAGANIA :
- wykształcenie bazowe-szkoła baletowa ( t.j. szkoła tańca klasycznego )[/quotee4]
[be4]Takedream[/be4]
tu jest podstawa programowa dla wszystkich klas OSB http://www.nettax.pl/dzienniki/du/2002/138/poz.1164/zal4.htm