Strona 5 z 7

: wt sie 09, 2005 10:04 pm
autor: Joanna
Widziałam ten film, i bardzo sie na nim zawiodłam. Jedyne, co mi się podobało, to rola dyrektora teatru. Generalnie wszystkie watki w tym filmie były jakoś dziwnie okrojone, czasami sie pojawiały ni skad ni z owąd, i nie wiadomo po co. I tu pojawia się sedno sprawy - PO CO? Po co w ogole powstał ten film? Facet pokazuje kolejno scenki ze spektakli, prób, zycia prywatnego, ale do żadnej pointy w koncu nie dochodzi. Nie odkrył nic nadzwyczajnego.

Nie wiem, jaki stosunek ma rezyser do tańca, zawodu tancerza, ani tym bardziej nie wiem, co chciał osiagnąć. Parę ujeć ze spektakli to trochę za mało:/

: śr sie 10, 2005 8:36 am
autor: Tranquility
mnie te ujęcia ze spektakli wystarczyły... :D

"resztę" potraktowałem pobieżnie... ale masz dużo racji w tym, co piszesz Joanno

: śr sie 10, 2005 8:45 am
autor: makova_panienka
[quote:a92640f256="Tranquality"]mnie te ujęcia ze spektakli wystarczyły... :D
[/quote:a92640f256]
mnie również :)
bardzo lubię ten film przede wszystkim za element baletowy, bo gdbybym miała ocenić fabułę, to obawiam się źe byłaby to raczej kiepska recenzja. a szkoda :(

: śr sie 10, 2005 8:50 am
autor: Tranquility
tak sobie myślę, że troszkę się chyba na Altmanie zawiodłem... w końcu np. GOSFORD PARK, który także wyreżyserował, to świetny film... teraz sobie tak myślę i troszkę szkoda, że fabuła została pominięta...

: śr sie 10, 2005 5:16 pm
autor: Joanna
No wiec właśnie - tak to bywa w życiu, że 'wyrobione' nazwisko zobowiazuje... Zdecydowanie film, jako jedna ze sztuk, powinien zawierać coś wiecej niż parę rejestrujacych ujęć, choćby były najpiekniejszej nawet urody. Przecież ta forma wyrazu artystycznego służy do czegoś więcej niz dokumentacja spektakli czy prób :?

: śr sie 10, 2005 5:37 pm
autor: Kasia G
a mnie się własnie w jakiś przewrotny sposób podobało ze tu Altman zupełnie już odszedł od "opowiadania historii" tylko zrobił "portret zbiorowy" - swego rodzaju studium socjologiczne :) I jakos nie brakowało mi pointy czy przesłania. Film nie wybitny, ale ma sporo walorów, przyjemnie sie ogląda

: czw sie 11, 2005 10:37 pm
autor: Joanna Bednarczyk
Faktycznie Altman skorzystał z wypracowanej przez siebie epickiej formuły-wielowontkowej mozaiki pewnej społecznosci, wyrazonej w luznych, czasem migawkowych ujęciach tak jak w filmach ''Gracz","Pret-a-porter","Na skroty'' w ktorych jednoczesnie pozostawał wnikliwym, często bardzo ironicznym obserwatorem. Tej wnikliwości mi własnie w "The company" brakuje, a nie fabuły bo faktycznie filmowi blizej do dokumentu. A znowu jeżeli to ma być "dokmentalistyczne" spojrzenie to o wiele ciekawsze są filmy ''Siedem kobiet w róznym wieku'' Kieślowskiego, czy jeden najlepszych moim zdaniem dokumentów poświęconych baletowi jako sztuce, cięzkiej pracy, grupie zawodowej/zespole i indywidualnemu tancerzowi czyli "Tout pres des etoiles" Nilesa Tavernier

: pt sie 12, 2005 2:04 pm
autor: Kasia G
[quote:8f6a77f781="Joanna Bednarczyk"] A znowu jeżeli to ma być "dokmentalistyczne" spojrzenie to o wiele ciekawsze są filmy ''Siedem kobiet w róznym wieku'' Kieślowskiego, czy jeden najlepszych moim zdaniem dokumentów poświęconych baletowi jako sztuce, cięzkiej pracy, grupie zawodowej/zespole i indywidualnemu tancerzowi czyli "Tout pres des etoiles" Nilesa Tavernier[/quote:8f6a77f781]

bez dwóch zdań ! :)

: pn wrz 05, 2005 4:21 pm
autor: weronika.
jutro czyli 6 września będzie można zobaczyć film The Company na Canale+ o godzinie 21...
Szkoda tylko że go nie posiadam bo chętnie bym sobie oglądnęła jeszcze raz... :(

: pn wrz 05, 2005 4:51 pm
autor: Nefretete
eehhh, a ja nie widzialam ani razu :( i nie mam ani canal+ ani DVD...