śmieszne sytuacje ze sceny

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
mirrorball
Posty: 225
Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm

Post autor: mirrorball »

u mnie w zespole ludowym takich akcji jest od groma- począwszy od gubienia przeróżnych częsci garderoby na scenie skończywszy na krótkim czasie na przebranie i tego typu sytuacjach z nim związanych ;)

ostatnio na przykład w czasie koncertu z okazji dnia matki po raz pierwszy tańczyliśmy tańce rzeszowskie i w którymś momencie spadł mi fartuszek (do dzis nie wiem w którym ;) ). Dość, że zorientowałam się w chwili, gdy całą linią, 12 dziewczyn szłyśmy do przodu, a ja, bez tego nieszczęsnego fartucha byłam na samym srodku :P Jak się później okazało, ponieważ chwilę później śpiewałam solówkę (już w fartuchu, który rzucili mi zza sceny ;)), część widzów myślała, że tak ma być, i skoro ta solówka, to brak fartucha to jakieś 'specjalne wyróżnienie' ;) Grunt to nie dać nic po sobie poznać ;)


ze dwa tygodnie temu jak nagrywaliśmy fragment tańców lubelskich dla tv polonia, kolega zamiast krzyknąć: "chłopaki,obera,teraz ja się będę wściekał" krzyknął "chłopaki, obera, teraz ja się będę tańczył" ;) dobrze, że z telewizją można robić powtórki, bo cały zespół przez następny kwadrans nie mógł się uspokoić ;)

pozdrawiam
m.
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

Kontynując temat śmiesznych lub mniej śmiesznych sytuacji - tańczyłem- kota w butach w " śpiącej królewnie " i wyszedłem na scene z moją partnerką i układ składał sie z 4 części i po 1 częsci dostałem tkzw. ( białej plamy ) ale totalnej czyli nie wiem co mam tańczyć jakie pas i.t.d. - koszmar - a jak człowiek w tedy kombinuje - hihihihi - ale 2 czesc improwizowałem myśląc co mam dalej w 3 częsci i dalej mój mózg zaczął działać i było już wszystko oki . :lol: :lol: :lol: 8)
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

[quote:37698b6a42="Tanc..."]( białej plamy ) [/quote:37698b6a42]
myślałam, że to się "czarną dziurą" nazywa :) kiedys jeden tancerz mi opowiadał, jak go TO dopadło :) a ja nawet nie zauważyłam, choć oglądałam ten spektakl.
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

Ja mam dziury przed wejsciem, zdarza się ze stoje za kulisami zaraz wychodze i pamietam tylko jak wyjsc a co potem to nie mam pojecia. Na szcescie kiedy usłysze muzyke wszytsko powraca :)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

mi tez się tak niekiedy zdaża....... ale na szczęście to jest chwilowe i jak juz wejdę na scenę to się wszystko przypomina.
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

u mnie to było tak naszczeście to nie mnie sie przytrafiło tylko mojej koleżance, która jest strasznie zarozumiała i bardzo pewna siebie, no więc moze zaczne od tego w co byłysmy ubrane więc miałyśmy białe bluzki z lekkim dekoldem ale moja kolezanka oczywiscie zazyczyla sobie najwiekrzy i na wystepie stało sie to co miało stać ta oto bluzka w czasie wystepu tak sie obsuneła że wszyscy nagle zobaczyli gołe piersi mojej kolezanki, faceci oczywiscie byli w 7 niebie ogladajac takie widowisko ale dodam jeszcze to ze moja kolezanka byla tak silna w sobie ze nie zeszla tylko tanczyla tak do konca :P
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

[quote:fdc9da9b21="Ania"]Trochę mnie te "dziury" zastanawiają. Widziałam kiedyś program na BBC zdaje się, w którym tancerka mówiła, że tak naprawdę to wcale się nie pamiętania roli, bo to ciało samo pamięta jakie ruchy ma robić. Celem udowonienia że tak jest owa tancerka tańczyła jednocześnie rozmawiając z publicznością, odpowiadając na pytania itp.Więc jak naprawdę jest z 'dziurami"? Czyżby raptem ciało "zapominało" co dalej?[/quote:fdc9da9b21] Właśnie ciało lepiej pamięta niż głowa ,ale jak głowa zaczyna za dużo myśleć o ciele to może być "dziura" :lol: ( biała plama )i.t.p. :lol:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nie wiem czy o tym pisałam, ale kiedyś grając w takiej sztuce Lorki "Dom Bernardy Alba" (ubrane w takie długie czarne kiecki), przydeptałam koleżance spódnicę ;) Heh, ja się nawet nie zorientowałam, ona raczej tak :? :D

W "Niemcach" Kruczkowskiego też się gotowaliśmy; kolega w kilku miejscach zamiast dramatu robił komedię, a my biedni ratowaliśmy sytuację jak się dało, w sumie co dramat to dramat ;)


Ostatnio słyszałam od pana Zanussiego anegdotę o jednym z jego aktorów filmowych, który nie rozstaje się nawet na minutę z telefonem, bo "Putin może w każdej chwili zadzwonić", a na pytanie jak on sobie wtedy radzi na scenie, czy też wtedy przerywa grę , mówi "no, ja teraz w teatrze nie grywam". :twisted:
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

No nie!!!! Doprawdy świetna dykteryjka! :D :D
ODPOWIEDZ